reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-07-13 19:00

5

:

3

5 : 3

( 3 : 1 )
Wynik do przerwy
Poziom: 3 Liga
Kolejka 1 , 2025-07-13 19:00

Raport - Kolejka 1, 2025-07-13 19:00

O zespole Defenders FC słyszeliśmy sporo dobrego, natomiast dopiero wraz z pierwszym gwizdkiem w ich inauguracyjnym meczu w Lidze Fanów mogliśmy zacząć wyciągać jakiekolwiek wnioski. Ich premierowym rywalem w naszych rozgrywkach było TI:Exile. Sama nazwa może niewiele mówić, ale dużo więcej mówi „Team Ivulin”, bo właśnie pod taką nazwą grali w zeszłym sezonie i spisywali się naprawdę dobrze. Antoś Łahviniec i spółka to drużyna bardzo solidna, choć przed meczem mieli pewne problemy kadrowe — kapitan musiał dopisać aż trzech nowych zawodników. Co prawda dwóch z nich dobrze kojarzyliśmy z poprzednich występów w tej ekipie, ale mimo wszystko było to małe zaskoczenie.

I kto wie, czy to zamieszanie ze składem nie wpłynęło negatywnie na nominalnych gości, bo już po pięciu minutach przegrywali 0:2. Było w tym trochę pecha — pierwszego gola wbili sobie sami, a potem źle ustawili mur i odsłonili rywalowi praktycznie pół bramki. Faktem jest jednak, że trzeba było wziąć się do roboty. Udało się to częściowo — dawny Team Ivulin zanotował trafienie kontaktowe, ale rywale jeszcze przed przerwą wrócili do dwubramkowego prowadzenia.

Mimo to ekipa Defenders w żadnym razie nie mogła pomyśleć, że mają mecz już wygrany. Z każdą minutą gra stawała się coraz bardziej wyrównana, a druga połowa to już dominacja TI:Exile. Chłopaki przejęli inicjatywę i skutecznie, metodycznie, krok po kroku zaczęli dobierać się do skóry przeciwnikom. Efektem były dwa gole z rzędu, które zmieniły wynik na 3:3 — a goście chcieli więcej.

Defenders ograniczali się już głównie do obrony i kontrataków. Po jednej z takich kontr mogli nawet zdobyć bramkę, ale świetnie interweniował Leonid Isayenia. Co nie udało się wtedy, udało się chwilę później — na strzał zdecydował się Illia Dehoda, piłka przełamała palce bramkarzowi i Defenders mogli odetchnąć. Bardzo potrzebowali tego gola i choć rywale nadal nie ustawali w atakach, to z zupełnie inną wiarą podchodzi się do obrony wyniku, gdy znów prowadzi się i ma się świeżo strzeloną bramkę na koncie.

W polu karnym Defenders bywało jeszcze groźnie, ale ostatecznie debiutanci w Lidze Fanów nie tylko nie stracili już gola, lecz trafieniem na 5:3 postawili stempel na swoim zwycięstwie. Wygranej, która musi cieszyć, bo przeciwnik był po prostu na bardzo zbliżonym poziomie. Ten mecz potwierdził nasze przypuszczenia, że triumfatorzy to zespół naprawdę solidny, w którym nie ma słabych punktów — nawet gracze z ławki dali sporo jakości.

Co do przegranych — szkoda pierwszej połowy. Bo gdyby cały mecz zagrali tak, jak finałowe 25 minut, to kto wie, czy to nie o nich dziś pisalibyśmy w samych superlatywach.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-07-13 19:00
Boisko Arena Picassa

Reklama