reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-04-27 17:00

9

:

5

9 : 5

( 5 : 2 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 9 Liga
Kolejka 13 , 2025-04-27 17:00

Raport - Kolejka 13, 2025-04-27 17:00

Starcia między zespołami, które dzieli w tabeli przepaść, zazwyczaj mają dość przewidywalny przebieg – faworyci najmniejszym nakładem sił dokładają kolejne bramki, odprawiając niżej notowanych przeciwników z dwucyfrowym wynikiem. I choć początkowo wydawało się, że pragnąca powrotu na podium Skra idealnie wpisze się w rolę „kata” Bohaterów, to im dalej w mecz, tym więcej było emocji.

Gospodarze od początku postawili sobie za cel szybkie zdobycie bramki i agresywnie pressowali rywali. Strzelanie rozpoczął Bartosz Dzikowski, który dopadł do piłki odbitej od słupka po rzucie rożnym. Pięć minut później oglądaliśmy skuteczną kontrę czerwonych – kapitan Nikodem Marcinkowski popisał się zagraniem piętą wzdłuż pola karnego, a Ernest Ekiert wpakował piłkę pod poprzeczkę. Prowadzenie 2:0 uśpiło nieco Skrę, która zlekceważyła Mateusza Nykiela – ten przebiegł z piłką niemal całe boisko i zdobył gola kontaktowego. Mimo prób dłuższego utrzymywania się przy piłce, obie drużyny najgroźniejsze były po odbiorach i szybkich kontratakach. Choć okazji było mniej więcej tyle samo po obu stronach, to Skra była znacznie skuteczniejsza. Dzięki duetowi Radzki – Dzikowski gospodarze podwyższyli na 4:1, a Dzikowski błysnął także przy piątej bramce, mijając rywala i dogrywając do Israela Mipakatahara. Prawdziwa perełka czekała nas jednak tuż przed przerwą – Maciej Chrzanowski, po podaniu od bramkarza, podbił piłkę nad rywalem i huknął z woleja obok zaskoczonego golkipera gospodarzy.

W drugiej połowie gole sypały się jak z rękawa – wynik w ciągu czterech minut zmienił się z 5:2 na 7:4. Heavyweight Heroes popisali się kolejną piękną bramką: będący z piłką we własnym polu karnym Nykiel zauważył wysoko ustawionego Mateusza Prusa i przelobował go z dużej odległości. Skra, zaskoczona walecznością gości, miała coraz większe problemy z powstrzymywaniem ich ofensywy – w jednej z akcji Tomasz Radzki musiał ratować się faulem, za co zobaczył żółtą kartkę. Mimo chwilowego osłabienia, gospodarze w końcu „wzięli sprawy w swoje ręce” – dwa szybkie ciosy z udziałem Ekierta i Mipakatahara zakończyły emocje. Goście odpowiedzieli jeszcze bramką Piotra Cheby, który w tej akcji zaimponował siłą fizyczną, ale wynik był już przesądzony.

To spotkanie miało wszystko, czego piłkarska dusza mogła zapragnąć: płynne akcje, piękne gole, walkę do końca i bramkarskie popisy. Choć Heavyweight Heroes znów musieli uznać wyższość rywala, należy pochwalić ich za ambitną grę – wykorzystywali swoje atuty najlepiej, jak potrafili, i napsuli Skrze sporo krwi. Skra natomiast wykonała plan w stu procentach i wróciła na wymarzone podium.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-04-27 17:00
Boisko Arena AWF

Reklama