reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-03-30 15:00

11

:

1

11 : 1

( 6 : 1 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 13 Liga
Kolejka 10 , 2025-03-30 15:00

Raport - Kolejka 10, 2025-03-30 15:00

Jak trudne bywają powroty do formy po zimowej przerwie, wiedzą chyba wszyscy, a przy okazji wznowienia rozgrywek Ligi Fanów przekonali się o tym dość boleśnie zawodnicy okupującego najniższy stopień podium 13. Ligi, CWKS Ferajna Warszawa. Choć przed wyjściem na boisko to właśnie w tym zespole wielu upatrywało faworyta meczu z Green Teamem, to w rzeczywistości miało miejsce coś zupełnie odwrotnego.  

Od początku sprawy nie układały się po myśli CWKS-u – nie dość, że w ich kadrze brakowało nominalnych bramkarzy, to jeszcze doszły do tego spóźnienia kilku graczy z pola, przez co zmuszeni byli rozpocząć zmagania grając jednego mniej. Green Team wykorzystał więc doskonałą okazję, by narzucić swoje warunki gry, a już pierwsze minuty spotkania uświadomiły nam, jak jednostronny mecz nas czeka.  

Pierwsze trafienie to podanie z głębi pola Marcina Rudnickiego, które na gola zamienił Michał Kaźmierczak. Niedługo później Ferajna cieszyła się z wyrównującej bramki Bartka Puchalskiego, lecz niestety były to miłe złego początki. Pozostała część pierwszej połowy to koncert w wykonaniu piłkarzy gospodarzy – trafienia zaliczali kolejno Gurbiel, Rożek i Kurowski, po mniej lub bardziej imponujących akcjach ofensywnych.  

Nie pomógł nawet fakt, że do CWKS-u zdążyli już dołączyć spóźnialscy i zespół nie musiał grać w osłabieniu. Sfrustrowani wynikiem i coraz bardziej opadający z sił gracze Ferajny popełniali kolejne błędy, czego owocem była podyktowana za faul w polu karnym „jedenastka”, którą z zimną krwią wykorzystał Rudnicki. Zaraz potem, na 6:1 do przerwy po podaniu Jakubowskiego, bramkę zdobył Krystian Szkop.  

Druga połowa nie różniła się zanadto od pierwszej, bo wciąż bramki zdobywali tylko gospodarze, skrzętnie wykorzystując pomyłki rywali. Po golach Kurowskiego, Kaźmierczaka i Kuny (bramka ostatniego z panów to lob główką nad bramkarzem) mieliśmy aż 9:1, a Łukasz Jakubowski okrasił swój występ już trzecią asystą.  

O tym, że nie był to dzień graczy gości, świadczy choćby nietrafiony przez Patryka Szerszenia rzut karny, aczkolwiek należy pochwalić niezawodnego na bramce Sebastiana Durańskiego, który doskonale przewidział, gdzie będzie strzelał przeciwnik. Dwie ostatnie bramki po ładnych akcjach zespołowych zdobyli Kurowski, kompletując tym samym hat-tricka, oraz Jacek Grubiel.  

Na tak srogi wymiar porażki, jaką doznała drużyna CWKS Ferajna Warszawa, znalazłoby się wiele wymówek, na przykład brak tak istotnych dla ich układanki postaci jak Mikołaj Szymański czy Dominik Turos. Niemniej jednak w tym spotkaniu widać było, że zwyczajnie nie dojechali na mecz nie tylko personalnie, ale i w dużej mierze mentalnie. Mamy nadzieję, że ta wpadka posłuży im za zimny prysznic i w kolejnych meczach będziemy mogli oglądać taką Ferajnę, na jaką z przyjemnością patrzyło się jesienią.  

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-03-30 15:00
Boisko Arena AWF

Reklama