Patryk Abbassi -
POL ( 9256 )
| Sezon 2025/2026 ( Kolejka 5 ) | ||
Inferno Team
|
5 : 4 |
Sirius
|
|
Mecz na szczycie tabeli 1. ligi musiał mieć swojego bohatera. Tym bardziej, że zakończył się różnicą zaledwie jednego gola. Tym razem został nim kapitan Inferno – Patryk Abbasi. O Patryku nie trzeba wiele pisać – to jedno z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w lidze, zawodnik o znakomitych umiejętnościach technicznych. Czasem bywa zbyt emocjonalny i potrafi kierować energię w stronę dyskusji z arbitrami, ale tym razem tego nie było. Patryk był w pełni skupiony na swojej grze i na drużynie, doskonale rozumiejąc wagę spotkania. Mecz rozpoczął na ławce rezerwowych – nie dlatego, że gra słabo, lecz dlatego, że skład Inferno jest naprawdę mocno obsadzony i trudno tu mówić o podziale na „pierwszy skład” i „rezerwowych”. Nie przeszkodziło mu to jednak, by po wejściu na boisko szybko zaznaczyć swoją obecność. Po doskonałym przyjęciu piłki bokiem do bramki, po wrzucie z autu, obrócił się i pewnym strzałem po ziemi pokonał bramkarza rywali, trafiając w długi róg. W pierwszej połowie Inferno nie potrafiło odskoczyć rywalowi. Za każdym razem, gdy zdobywali gola, natychmiast tracili bramkę w odpowiedzi – na przerwę schodzili więc z wynikiem 3:3.Po zmianie stron sytuacja zrobiła się trudniejsza – Sirius wyszedł na prowadzenie 4:3 i wydawało się, że przejął inicjatywę. Wtedy jednak ponownie dał o sobie znać kapitan Inferno – po świetnej kontrze zamknął dośrodkowanie na dalszy słupek i wyrównał. W końcówce to Sirius częściej był przy piłce, ale instynkt napastnika znowu zrobił różnicę. Patryk perfekcyjnie wybiegł do kontry, wyszedł sam na sam z bramkarzem, po czym z zimną krwią położył go na murawie i posłał piłkę do siatki, po czym efektownie celebrował gola przy chorągiewce. Abbassi kolejny raz pokazał klasę w meczu na najwyższym poziomie. Obie drużyny zasługują na awans do Ekstraklasy – tempo i poziom gry były naprawdę imponujące. Tym cenniejsze jest więc przywództwo Patryka, który oprócz hat-tricka zaliczył również asystę. To był jego genialny występ – połączenie instynktu napastnika, skuteczności i zaangażowania w grę defensywną, co również miało ogromne znaczenie dla zespołu. Z niecierpliwością czekamy na kolejne mecze Patryka i jego Inferno. Jeśli utrzymają taką formę, mogą realnie powalczyć o najwyższe cele – zarówno indywidualne, jak i drużynowe.
| ||
| Sezon Lato 2025 ( Kolejka 1 ) | ||
FC Impuls UA
|
7 : 7 |
Inferno Team
|
|
Trzeba zacząć od tego, że spotkanie pomiędzy Inferno Team a Impulsem było prawdziwym rollercoasterem. To była huśtawka emocji pełna indywidualnych popisów, niespodziewanych zwrotów akcji i tempa, które nie pozwalało nawet na chwilę oddechu. Wśród wielu solidnych zawodników jedna postać błyszczała szczególnie – Patryk Abbassi. Jego występ mógłby posłużyć za materiał na osobny thriller. Zaczął pewnie: szybki rajd, chłodna głowa w sytuacji sam na sam i gol na otwarcie. Wszystko wskazywało na to, że będzie to jego wieczór. Jednak później coś zaczęło się psuć zarówno w grze Inferno Team, jak i samego Abbassiego. Frustracja rosła z każdą nieudaną akcją, wyraźnie nie był zadowolony ze swojej postawy, jakby wiedział, że stać go na znacznie więcej. A kiedy pod koniec meczu zaczęły łapać go skurcze oraz na tablicy widniało 3:6 osiem minut przed końcem, wydawało się, że tego spotkania już nie da się uratować. Jednak właśnie wtedy coś w nim pękło i w najlepszym możliwym sensie. Uspokoił się, złapał rytm i w kilka minut pokazał, dlaczego jest jednym z najbardziej kreatywnych zawodników ligi. W ciągu zaledwie pięciu minut był bezpośrednio zaangażowany we wszystkie trzy trafienia swojego zespołu: najpierw perfekcyjnie wykonany rzut wolny, potem asysta wewnętrzną częścią stopy do kolegi wychodzącego sam na sam, a na deser techniczna podcinka nad bramkarzem, której nie powstydziłby się żaden brazylijski artysta futbolu. Dzięki jego błyskotliwości Inferno zdołało doprowadzić do wyrównania w meczu, który wydawał się już stracony. Koledzy i rywale żartowali po spotkaniu, że nie tylko nowa fryzura przybliża go do stylu Canarinhos. Abas zagrał jak prawdziwy Brazylijczyk – z fantazją, lekkością i sercem. Przełamał nie tylko wynik, ale przede wszystkim własne emocje. Jeśli utrzyma taką formę przez całe lato, czeka nas jeszcze wiele wieczorów z jego piłkarską magią.
| ||
| Sezon Lato 2025 ( Kolejka 5 ) | ||
FC Kebavita
|
7 : 9 |
Inferno Team
|
|
Wybór najlepszego zawodnika najważniejszego meczu 1. ligi, w którym Kebavita zmierzyła się z Inferno Team, wcale nie był prosty. W obozie zwycięzców wielu piłkarzy rozegrało świetne zawody, ale statystyki i wpływ na wynik nie pozostawiały wątpliwości – bohaterem spotkania został Patryk Abbassi.
Jak zwykle w trudnych momentach, można było na niego liczyć. Tym razem kluczowe trafienia przyszły w najważniejszej fazie meczu – przy stanie remisowym, w samej końcówce. Najpierw znakomicie odnalazł się w polu karnym i wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Sylwestra Wielgata, a chwilę później przejął niefrasobliwe podanie przeciwników, wykorzystał pustą bramkę i przypieczętował zwycięstwo.
Nie zabrakło też charakterystycznego dla niego ogromnego zaangażowania – chwilami aż nadmiernego, bo raz czy dwa mocno „zameldował się” rywalom. Szybko jednak ostudził emocje, wyjaśnił wszystko z przeciwnikami i przełożył swoją determinację na jakość gry, co przyniosło efekty w decydujących minutach.
Patryk Abbassi to, jak na warunki ligi, zawodnik wysokiej klasy. Dzięki niemu Inferno Team jest bardzo blisko złota w letnich rozgrywkach, a od jego formy wiele będzie zależeć również w kluczowych spotkaniach nadchodzącej fazy. Patrząc na to, co pokazał tym razem, można być niemal pewnym, że ponownie dostarczy swojej drużynie to, czego najbardziej potrzebuje – jakości w najważniejszych momentach.
| ||
| Sezon 2024/2025 ( Kolejka 7 ) | ||
|
After Wola
|
3 : 1 |
Warsaw Gunners FC
|
|
Niewątpliwie Patryk Abbassi to jeden z liderów ekipy Afrer Wola. W niedzielnym spotkaniu przeciwko Warsaw Gunners ponownie udowodnił, że jest bardzo wartościowym i kluczowym graczem ekipy z Woli. Patryk to typowy gracz ofensywny, który dysponuje znakomitymi warunkami fizycznymi. Wysoka i smukła budowa ciała pozwala mu rywalizować z obrońcami rywali. Napastnik After Wola to również znakomity technik, który znakomicie czuje się z piłką przy nodze. Świetne wyszkolenie techniczne pozwala mu również wyjść z każdej trudnej sytuacji. Bez wątpienia to nie jedyne mocne strony, które charakteryzują tego piłkarza. Patryk dysponuje bardzo mocnym i precyzyjnym strzałem z dystansu, którym nie raz straszył bramkarza rywali. W spotkaniu przeciwko Warsaw Gunners zdobył trzy bramki, dzięki którym ekipa After Wola zgarnęła komplet punktów. Niedzielny występ Patryka był wybitny, dzięki czemu nie mieliśmy problemu z wyborem MVP w 6 lidze. Patrykowi gratulujemy i liczymy na kolejne tak dobre występy!
| ||
| Sezon 2024/2025 ( Kolejka 2 ) | ||
Green Lantern
|
3 : 9 |
|
|
Patryk Abbassi jest napastnikiem, najlepszym strzelcem oraz motorem napędowym drużyny After Wola. Niejednokrotnie udowadniał, że świetnie wykorzystuje sytuacje bramkowe ale także jego wyszkolenie techniczne potrafi robić różnicę na boisku. W meczu z Green Lantern jego drużyna przegrywała do przerwy 1:3. Wyglądało na to że After Wola może mieć kłopoty w zdobyciu choćby punktu w tym meczu. Jednak to co się wydarzyło w drugiej połowie było niesamowite. Wychodziło wszystko. Każdy strzał był kończony golem, próba dryblingu kończyła się przejściem czasami nawet trzech rywali. Wszystko odwróciło się na rzecz zawodników z Woli, a kluczową postacią na boisku był właśnie Patryk. Sam zawodnik strzelił siedem bramek i zaliczył asystę co pokazuje jak wartościowym jest graczem dla swojego zespołu. Zdecydowanie nie dał nam wyboru i zasłużenie zgarnia tytuł MVP drugiej kolejki. After Wola z takim napastnikiem w składzie może myśleć o walce o medale, a Patryk z pewnością powalczy w tym sezonie o wyróżnienia indywidualne.
| ||
| Sezon Lato 2024 ( Kolejka 7 ) | ||
|
After Wola
|
7 : 4 |
Oldboys Derby
|
|
W meczu kończącym zmagania sezonu letniego After Wola z Patrykiem Abbassim na czele grała przeciwko Oldboys Derby. Oba zespoły miały zapewnione miejsce na podium, lecz nie ostateczną pozycję. Stawka pojedynku była wysoka i zaangażowanie zawodników w grę również. Najbardziej naszą uwagę przykuł Patryk Abbassi, który od początku meczu był bardzo zmotywowany, by jak najszybciej zdobyć bramkę i mieć przewagę nad rywalem. Patryk dzięki dobrej kontroli nad piłką z dużą łatwością przemieszczał się po płycie boiska, dzięki czemu stwarzał sobie dogodne sytuacje strzeleckie, nie dając łatwego życia oponentowi. W całym meczu zdobył trzy gole, które były ważne nie tylko w aspekcie tego spotkania, ale również w końcowej klasyfikacji najlepszego strzelca, którego statuetkę zabrał do domu. Jego zespół ostatecznie wygrał 7:4 i zakończył sezon na drugim miejscu. Gdyby nie gra Patryka wynik mógłby być zgoła odmienny, a forma, jaką prezentował sprawiła, iż nie mieliśmy problemu z wybraniem go na MVP.
| ||
| Sezon Lato 2024 ( Kolejka 3 ) | ||
ADP Wolska Ferajna
|
2 : 8 |
|
|
W derbowym pojedynku Woli mieliśmy na placu jednego lidera - był to Patryk Abbassi z After Wola. Patryk od początku meczu był bardzo zmotywowany, by jak najszybciej zdobyć przewagę nad rywalem i wykorzystać jego słabość. Udane dryblingi, celne strzały i zrozumienie z kolegami powodowało, że to był jego dzień. Być może czasami zbyt emocjonalnie podchodził do starć, ale przemawiała za nim ambicja i chęć udziału w każdej kolejnej akcji bramkowej swojej drużyny. Zarówno obrońcy, jak i bramkarz mieli nie lada wyzwanie, rywalizując z nim w ostatniej kolejce. Jeszcze przed przerwą zaliczył klasycznego hat-tricka, by w drugiej połowie dołożyć do swojego dorobku dublet. Jego zespół w końcowym rozrachunku zwyciężył 8:2, a sam Patryk został także wyróżniony przez rywali. My też nie mieliśmy z tym problemu, w związku z tym wybór zawodnika kolejki to była czysta formalność.
| ||
| Sezon 2023/2024 ( Kolejka 1 ) | ||
|
After Wola
|
8 : 4 |
|
|
Jeżeli nasze statystyki nie kłamią, to Patryk Abbassi w niedzielę debiutował w Lidze Fanów. I można zadać sobie pytanie, gdzie zawodnik z takim potencjałem ukrywał się przez te wszystkie lata?! Reprezentant After Wola początkowo wyróżniał się co prawda głównie świetnymi warunkami fizycznymi, bo tak jak cały jego zespół potrzebował troszkę czasu, by wejść na właściwe dla siebie obroty w konfrontacji z Kanonierami. Lecz gdy już to zrobił, to był nie do powstrzymania. Dwie bramki, dwie asysty, wielokrotnie nękał bramkarza rywali strzałami z dystansu, a już wygranie z nim rywalizacji "bark w bark" graniczyło z cudem. Nie chcemy zapeszać, ale to może być potencjał na zawodnika, który będzie się liczył w walce o trofea indywidualne, zwłaszcza że z każdym spotkaniem, gdzie będzie zyskiwał doświadczenie, może być coraz lepszy. Na pewno warto mu się przyglądać, bo przeczucie nam podpowiada, że jeszcze nie raz trafi do naszego cotygodniowego zestawienia.
| ||








Bramki
Asysty
Gold Team
Superstar
Top 6
MVP
Kartka
Kartka
Hattricki
Występy
Punktacja kanadyjska