reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
Hubert Korzeniewski
Wiek Bd.
Hubert Korzeniewski
Wiek Bd.
Narodowość POL
Pozycja: Zawodnik
Bramki
106
Asysty
30
Gold Team
96
Superstar
14
Top 6
12
MVP
4
Kartka
Kartka
Hattricki
21
Obecna drużyna
KK Wataha Warszawa
Laga Warszawa
38
Występy
136
Punktacja kanadyjska
% Wygranych Spotkań
44.74 %
% Remisów
7.89 %
% Porażek
47.37 %
2.8
Bramki na mecz
0.8
Asysty na mecz

Hubert Korzeniewski - POL ( 8508 )

Sezon 2025/2026 ( Kolejka 8 )
KK Wataha Warszawa
7 : 6
Oldboys Derby
Hubert Korzeniowski nie tylko zagrał kapitalny mecz przeciwko Old Boys Derby – on po prostu potwierdził tym występem, że jest jednym z absolutnych liderów siódmej ligi. Cztery gole, dwie asysty i udział przy sześciu z siedmiu bramek Watahy mówią same za siebie, ale warto spojrzeć szerzej. Po tym spotkaniu Hubert ma już 27 bramek w 8 meczach, co daje średnią 3,37 gola na mecz. To liczby, które robią wrażenie nawet w tej pełnej ofensywnych indywidualności lidze. Dzięki temu jest drugim najlepszym strzelcem siódmej ligi, a w połączeniu z asystami – najlepszym kanadyjczykiem. Tym bardziej może dziwić fakt, że dopiero teraz doczekał się swojego pierwszego MVP w rundzie. Nie dlatego, że wcześniej grał słabo – wręcz przeciwnie. Od początku sezonu jest kluczowym zawodnikiem Watahy, praktycznie zawsze na boisku, zawsze w centrum wydarzeń i zawsze z realnym wpływem na wynik. W starciu z Old Boys Derby każda ważna akcja przechodziła przez niego, a kiedy rywale łapali kontakt, to właśnie Hubert gasił ich zapał błyskawiczną odpowiedzią. Watahę w tym sezonie ogląda się świetnie, w dużej mierze właśnie dzięki niemu. Ten MVP jest więc absolutnie zasłużony. I patrząc na jego formę, trudno uwierzyć, że to ostatni taki tytuł w tym sezonie o ile po przerwie zimowej utrzyma świetną dyspozycję.
Sezon Lato 2025 ( Kolejka 6 )
KK Wataha Warszawa
7 : 5
Mistrzowie Chaosu
Kolejny w tym sezonie fantastyczny występ Huberta Korzeniewskiego zaowocował przyznaniem mu tytułu MVP 5. ligi. Hubert tego lata rozegrał zaledwie trzy spotkania, a już zgromadził aż 12 trafień i 3 asysty, z czego aż cztery gole zdobył w ostatnim meczu przeciwko Mistrzom Chaosu. W tym trudnym pojedynku był zdecydowanie najjaśniejszym punktem swojej drużyny i to głównie dzięki niemu Wataha wciąż liczy się w walce o medale. Tego wieczoru Korzeniewski był prawdziwym egzekutorem. Błyszczał znakomitą techniką, precyzyjnym wykończeniem i nic sobie nie robił z bliskiej odległości przeciwników. Strzelanie rozpoczął od kontaktowego gola na 1:2. Popisał się wtedy świetnym przyjęciem – opanował długą piłkę od partnera, myląc jednocześnie rywala, i pewnie posłał futbolówkę do siatki. Pod koniec pierwszej połowy ponownie doprowadził do kontaktu, tym razem na 3:4. Pewnie wykorzystał rzut karny, nie dając bramkarzowi szans. Hat trick skompletował po udanym strzale lewą nogą – szybkie przyjęcie i mocne uderzenie zza pola karnego w okolice słupka, przy którym golkiper był bezradny. W końcówce Hubert postanowił postawić kropkę nad „i” i zrobił to w wielkim stylu. Indywidualny rajd ze środka boiska, dwóch miniętych rywali i chłodna finalizacja między nogami bramkarza dały wynik 6:5. Korzeniewski nie zawodzi w żadnym meczu, więc jeśli pojawi się w ostatnim spotkaniu sezonu, koledzy z drużyny mogą być spokojni o wynik. Teraz pozostaje jedynie liczyć na potknięcia rywali – i być może zobaczymy Watahę na podium.
Sezon 2024/2025 ( Kolejka 18 )
Rodzina Soprano
5 : 6
KK Wataha Warszawa
Mecz Rodzina Soprano - KK Wataha Warszawa zakończył się niespodziewanym zwrotem akcji i zwycięstwem gości, do czego zdecydowanie przyczynił się Hubert Korzeniewski. Po swoim fantastycznym występie został on wyróżniony tytułem MVP 7. ligi. Hubert w tym sezonie zanotował w 13 spotkaniach aż 48 trafień i 9 asyst, pewnie wygrywając koronę króla strzelców swojej ligi. W ostatnią niedzielę wpisał się do protokołu meczowego aż 5 razy, zaliczając 4 gole i 1 asystę, będąc nie lada postrachem dla bramkarza rywali. Skuteczność w ataku oparta na dobrym ustawianiu się w strefie przeciwnika to z pewnością jedna z wiodących cech tego gracza. Potrafi również pokazać swoją szybkość w pojedynkach jeden na jeden, co wybitnie udowodnił w tym spotkaniu .Swoje strzelanie rozpoczął pod koniec pierwszej połowy, rzut wolny, pewne, niskie uderzenie i mamy 2:1. Kolejne trafienia Huberta zapoczątkowały niesamowity comeback Watahy. Trzy bramki w przeciągu 9 minut sprawiły, że z pozoru przegrany mecz 5:2, stał się remisem 5:5. W 35. minucie spotkania popisał się mocnym wolejem z bliskiej odległości, nie dając bramkarzowi żadnych szans. Następnie, dobrze odnalazł się w polu karnym, podczas rzutu rożnego zdobywając kolejną bramkę. Swoją kanonadę zakończył, chwilę później, gdy podczas pojedynku jeden na jeden wykorzystał swoje przyśpieszenie, pokonał obrońcę, i zwieńczył akcję strzałem po ziemi, który po odbiciu od słupka wpadł do siatki.Hubert tego dnia był z pewnością najbardziej wyróżniającym się na boisku zawodnikiem, zapewniając drużynie cenne punkty, które uplasowały jego ekipie na 7. pozycji w tabeli, tuż za strefą spadkową.
Sezon 2022/2023 ( Kolejka 12 )
FC Radler Świętokrzyski
4 : 2
Slavic Warszawa
Na tego zawodnika zwróciliśmy uwagę już kilka tygodni temu, gdy w barwach Radlera debiutował przeciwko Saskiej Kępie. Zdobył wówczas dwa gole, zanotował asystę i swoim występem przyczynił się do tego, że Saska musiała zagrać na 100% możliwości, by wygrać tamto spotkanie. Przeczuwaliśmy, że jeśli Hubert złapie trochę zgrania z kolegami, to szybko zacznie się to przekładać na punkty - i nie myliliśmy się. W następnej kolejce Radler pokonał Łazarskiego, a w ostatnią niedzielę wygrał 4:2 ze Slavic Warszawa. I właśnie w tym ostatnim meczu kunszt tego zawodnika przesądził o losach spotkania. Na cztery bramki zespołu strzelił trzy, dołożył do tego asystę i był absolutnym bohaterem całej potyczki. Kogoś takiego brakowało w Radlerze. Do tego momentu ciężar zdobywania bramek opierał się głównie na Maćku Lisie, ale wreszcie pojawił się kolejny zawodnik, do którego koledzy nie boją się podać piłkę, bo wiedzą że on zrobi z niej właściwy użytek. Będziemy się na pewno przyglądać dalszym występom Huberta i aż szkoda, że dołączył on do rozgrywek w połowie sezonu, bo ze swoimi możliwościami strzeleckimi, mógłby dziś spokojnie liczyć się w walce o koronę króla strzelców. Ale nie mamy wątpliwości, że taki moment i tak w końcu nadejdzie.

Reklama