Sezon 2023/2024
Relacje meczowe: 9 Liga
W minioną niedziele rozegrano trzynastą serię spotkań w ramach 9 Ligi. Na arenie Picassa, o godzinie 8:30, mierzyły się ze sobą ekipy Phinance. SA i Gastro Sparty. Broniący się przed spadkiem goście, podejmowali faworytów oraz niepokonanego lidera rozgrywek. Drużyna grająca na biało rozpoczęła strzelanie bardzo wcześnie, bo już w pierwszej minucie spotkania. Autorem bramki był kapitalny tego dnia, Olivier Aleksander. Po tak fantastycznym początku nadszedł delikatny przestój. Phinance. SA zdobył kolejną bramkę dopiero w 11 minucie, a zaledwie cztery minuty później, Gastro Sparta zdobyła bramkę kontaktową. Nadzieja na wyrównanie okazała się jednak złudna. Przed końcem pierwszej połowy, precyzyjnym i mocnym strzałem po krótkim rogu popisał się Gracjan Kowalewski. Trafienie do bramki strzeżonej przez Szymona Ilnickiego zakończyło tym samym pierwszą odsłonę tego pojedynku. Druga część meczu ponownie wlała optymizm w serca żółto-czarnych, gdyż po asyście Bartłomieja Opińskiego, do bramki trafił etatowy snajper, Karol Rodak. Niestety w obliczu kapitalnego i niemalże bezbłędnego ataku gospodarzy, bramka niewiele wniosła. Kolejne bramki sukcesywnie powiększały przewagę Phinance"u, a trafienie z 45 minuty spotkania w wykonaniu Dylana Mirchaniego, było już tylko ocierającym łzy. Goście co prawda próbowali zmniejszyć stratę, ale niestety było na to już za późno.
Szalenie interesująco zapowiadało się spotkanie pomiędzy zespołami Mikstury oraz Bartolini Pasta. W pierwszych swoich spotkaniach w rundzie rewanżowej obydwie ekipy zanotowały same zwycięstwa, dzięki czemu plasowały się odpowiednio na trzecim i drugim miejscu w ligowej tabeli. Lekkim faworytem tego meczu byli goście, którzy oprócz większej zdobyczy punktowej posiadali tego dnia większy skład. Zawodnicy gospodarzy na boisku stawili się w sześć osób, przez co cały mecz zmuszeni byli grać bez zmiany. Na domiar złego już pierwsza groźna akcja ich rywali zakończyła się straconą bramką. W kolejnych minutach gra toczyła się przeważnie w środku boiska i sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Kolejna bramka padła w ostatnich minutach pierwszej połowy i ponownie zdobyta była przez zawodników gości, którzy na przerwę schodzili z przewagą dwóch bramek. Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia duetu Patryk Zych - Patryk Stefaniak, którzy dwukrotnie rozmontowali defensywę rywali i doprowadzili do wyrównania. W kolejnych minutach dwukrotnie uratował swój zespół wspomniany Patryk Zych, który zastępował na linii bramkowej bramkarza i przyjął dwa uderzenia rywali na głowę. W ostatnich minutach mimo sporej ilości sytuacji bramkowych wynik już nie uległ zmianie. Wielkie brawa należą się zespołowi Mikstury, którzy grając bez zmian w drugiej połowie wyglądał lepiej na boisku niż ich rywal. Bartolini Pasta mogą się czuć delikatnie zawiedzeni skromną zdobyczą punktową, ponieważ prowadząc dwoma bramkami z przeciwnikiem grającym bez zmian finalnie stracili całą przewagę i muszą zadowolić się jednym punktem.
W ramach trzynastej kolejki na arenie Picassa Legion mierzył się z Shot DJ. Legion po fenomenalnej serii zwycięstw na początku sezonu cały czas nie może wyjść z dołku notując passę porażek. Natomiast Goście dosyć dobrze zaczęli zmagania na wiosnę i mogą pochwalić się stabilną formą. Po pierwszym gwizdku obie drużyny grały bardzo zapobiegawczo i nie chciały ryzykować straty piłki. Z kolejnymi minutami zwiększało się tempo spotkania, a gracze Shot Dj zaczęli grać bardziej ofensywnie. Wynik spotkania dla gości otworzył Hugo Ferrer. Zarówno jeden jak i drugi zespół miał podobne posiadanie piłki, tylko że po stronie gospodarzy nic z tego nie wynikało i brakowało pomysłu na przedarcie się przez defensywę rywala. Goście po wyjściu na prowadzenie zaczęli grać śmielej i tworzyć kolejne okazje do podwyższenia rezultatu. Udało się im zdobyć dwa szybkie trafienia. Jedno autorstwa Marc"a Lebozec"a, a drugie Ferrer"y. Od tego momentu gracze Legionu nie mieli nic do stracenia. Ich determinacja przyczyniła się do zdobycia pierwszego trafienia w tym meczu przez Oleksandra Pchłin. Następnie Goście zaczęli częściej gościć w polu karnym rywala zmuszając ich do błędów. W ostatnich minutach pierwszej części spotkania Guto podwyższył wynik na 1:4, jednak na odpowiedź Gospodarzy nie trzeba było czekać długo i na przerwę schodzili tylko z dwubramkową stratą. Początek drugiej odsłony spotkania należał zdecydowanie do Legionu, który wyczuł swoją szansę na odwrócenie losów meczu. Kluczowym momentem okazała się niewykorzystana stuprocentowa sytuacja do zdobycia gola kontaktowego, po której piłka jedynie minęła lewy słupek bramki. Co prawda kilka minut później udało się ją zdobyć Gospodarzom, ale Goście przestali popełniać tyle błędów w defensywie, co zamknęło drogę do kolejnych trafień. Końcówka spotkania przyniosła Nam jeszcze dwa trafienia graczy SHOT DJ. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 3:6, a Legion pozostaje wciąż bez punktów na wiosnę.
Pomimo wspaniałej pogody jaka towarzyszyła temu spotkaniu 9 ligi, mecz nie odbywał się w utopijnej i relaksującej atmosferze. Słońce dodało energii Oldboyom, którzy pokazali w tym starciu wigor i strzelili aż 8 bramek NieDzielnym. Goście mierzą w tym sezonie wysoko i mają dużą chęć wskoczenia na podium. Pokazali to też w tym spotkaniu. Mecz rozpoczął się strzałem w poprzeczkę i kilkoma niewykorzystanymi akcjami Oldboyów. Niefortunną passę przerwał Bartłomiej Krywko w 12 minucie i tym golem Oldboye rozpoczęli festiwal strzałów. Zdecydowanie na wyróżnienie zasługują heroiczne interwencje Rafała Wieczorka, który interweniował w kilku stuprocentowych sytuacjach gości. W pierwszej połowie strzelał jeszcze raz Bartłomiej Krywko oraz Piotr Jastrzembski. Bramkę honorową zdobył dla NieDzielnych Jan Wójcik przy asyście Łukasza Kacprzaka. Druga połowa była mniej łaskawa dla gospodarzy. Oldboye rozerwali worek z bramkami i dorzucili ich do wyniku aż 4. NieDzielni w tej części spotkania skupili się głównie na defensywie. Ważnym filarem drużyny był Patryk Andrzejczyk, który zdobył dwie bramki oraz zaliczył jedną asystę. Wyróżnia się swoją dynamicznością i doskonałym przeglądem pola. Obecnie NieDzielni znajdują się na ostatnim miejscu w tabeli z jednopunktowym dorobkiem, a drużyna OldBoyów tuż za Miksturą plasuje się na czwartym miejscu.
Starcie dwóch ekip, które w bieżącym sezonie mają skrajnie różne cele. O ile Mareckie Wygi są wciąż skoncentrowani na pogoni za smakiem medalu, o tyle Moralni Zwycięzcy mieli już tylko matematyczne szanse na pozostanie w 9-tej Lidze Fanów. Trzeba jednak podkreślić, że w szeregach gości pojawiło się kilka ciekawych twarzy, więc liczyliśmy na małą niespodziankę. Tak też się to spotkanie zaczęło, gdy po podaniu weterana warszawskich boisk, Marka Saneckiego, piłkę do bramki skierował Jigar Makwana i mieliśmy 0:1. Również i kolejne minuty przyniosły dość nieoczekiwany przebieg meczu! Co prawda do wyrównania doprowadził, po podaniu Filippo De Felice, Luca Muscas, jednak kolejne dwa trafienia zostały zapisane na konto „Moralniaków". Najpierw, po raz drugi tego dnia, na listę strzelców wpisał się Jigar Makwana, a potem, na 1:3, podwyższył Sebastian Bartosik. Wszyscy zgromadzeni, chyba nawet łącznie z graczami gości, byli zaskoczeni postawą ekipy z Marek, bo trzeba przyznać, że grali w tym okresie bardzo słabo jak na swoje możliwości. Zdali sobie jednak sprawę z sytuacji jeszcze w pierwszej połowie i zaczęli odrabiać – bardzo skutecznie - straty. Jeszcze przed przerwą odwrócili kartę na swoją korzyść, strzelając trzy bramki autorstwa: Dimitra Mikołajowicza, Luca Muscasa oraz Łukasza Dąbrowskiego i pierwsze dwadzieścia pięć minut spotkania zakończyła się rezultatem 4:3. Drugą połowę ciężko opisać w szczegółach, gdyż były to zawody do jednej bramki. Goście kompletnie nie radzili sobie w obronie, a ich ataki najczęściej kończyły się na wysokości pola karnego rywali. „Wygi" natomiast weszły na właściwe obroty i bezlitośnie wykorzystywały stworzone sytuacje w ofensywie. Dość powiedzieć, że druga połowa zakończyła się rezultatem 6:0, a całe spotkanie okazałym zwycięstwem Mareckich Wyg 10:3. Świetne spotkanie rozegrali dwaj gracz gospodarzy: Michał Zduniak (2 gole oraz 2 asysty) oraz Luca Muscas, z takim samym dorobkiem. Luca był naprawdę świetny tego dnia i dostał od nas wyróżnienie w postaci MVP kolejki – koniecznie przeczytajcie, jak się zaprezentował!







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)