reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

FC DZIKI Z LASU ZWYCIĘZCĄ ETERNIS CUP 2024!

W niedzielę 8. września na arenie AWF rozegrana została 2. edycja turnieju ETERNIS CUP. 72 zespoły podzielone na 12 grup rywalizowały o miano najlepszego w turnieju przygotowawczym przed ligą zasadniczą. Była to świetna okazja dla nowych drużyn na sprawdzenie swoich umiejętności, a dla organizacji, do zweryfikowania poziomu, jaki będzie adekwatny dla nich w nadchodzącym sezonie 2024/25. Prócz znakomitej frekwencji, dopisała nam pogoda, bo na termometrach temperatura iście wakacyjna! 

Wakacyjnie natomiast nie było na boiskach. Zawodnicy bardzo poważnie podeszli do rywalizacji, o czym świadczy wiele pozytywnych niespodzianek. O tym i wiele więcej w dalszej części artykułu.
Pierwsze mecze rozpoczęły się już o 8:30, do rywalizacji przystąpiły grupy A, B, C i D.
W grupie A bez większych niespodzianek. Z pierwszego miejsca wyszła ekipa FK Almaz. Ukraińska drużyna uległa jedynie Tonie Majami, którzy mimo walki do końca i deptania najlepszym po piętach, musieli obejść się smakiem. Tym razem lepsi okazali się BRS, zajmując drugie miejsce i ustępując Almazowi jedynie przez wynik meczu bezpośredniego. Kolejne miejsca zajęli GLK, Spice, i A.D.S. Scorpion"s.
Bardzo ciekawie prezentowała się sytuacja w grupie B. Uznawani za faworytów BM i Zoria Streptiv znaleźli się poza strefą pucharową! Ich miejsca zajęli Tornado UA i FC Torpedo. Układ tabeli był mimo wszystko bardzo wyrównany, gdyż miejsca 1-2 miały po 10 punktów, a ulokowane tuż za nimi wcześniej wspomniane zespoły zapisały na swoje konto o jedno oczko mniej. Bardzo często powtarzającymi się wynikami były 0:0 oraz 1:0, co pokazuje jak zacięta była walka na boisku B w godzinach porannych. FC Legion UA oraz Vikersonn II tym razem poza rywalizacją, kończąc zmagania na dwóch ostatnich miejscach.


Na sektorze przypisanym do grupy C mieliśmy do czynienia z mieszanką młodości, polotu i twardego boiskowego doświadczenia. Jest to pierwsza i jedyna grupa na tym turnieju, w której każdy zespół odniósł zwycięstwo. Mimo wszystko, szybko wyklarowało się, która dwójka z tej szóstki będzie z nami wieczorem. Najlepiej spisali się Ukranian Vikings oraz FC Glinice, kompletując po 11 oczek. Mecz bezpośredni zakończył się remisem, więc o pierwszej lokacie ukraińskiej drużyny zadecydował bilans bramkowy. Poza burtą między innymi Pajda Chleba - srebrni medaliści Pucharu Fanów 2024.
W grupie D bez większych problemów poradzili sobie FC Otamany oraz FC Sirius. Ci pierwsi zgarnęli komplet, drudzy ulegli jedynie pierwszym. Reszta ekip mogła walczyć o nagrodę pocieszenia w postaci 3 miejsca. To przypadło Synom Księdza, którzy wyprzedzili Georgię o 1 punkt i Bielany Legends o 3. Nieuchwytni nie uchwycili chociażby punktu.
Po godzinie 11:30 kolejne grupy przystąpiły do rywalizacji.
Grupa E została zdominowana przez FC Inferno Team oraz Los Argentinos. Obie ekipy wygrały wszystkie swoje mecze, a w spotkaniu bezpośrednim podzieliły się punktami. Po raz kolejny decydować musiał bilans bramkowy i po raz kolejny różnica między drużynami wynosiła zaledwie oczko. Tym razem to team Igora Patkowskiego wyszedł z 1. miejsca i był rozstawiony w drabince pucharowej. Spośród pozostałych zespołów wyróżnić można trzecie MKS Piaseczno, które podjęło walkę z najlepszymi, jednak w obu spotkaniach czegoś zabrakło.


Kolejny wyrównany bój miał miejsce w grupie F, gdzie dwie wychodzące drużyny miały po 10 punktów. Mowa tu o Elektrowoźniaku i Legionie. W meczu bezpośrednim, na samo otwarcie zmagań dość wyraźnie zwyciężyli Elektro, co dało im w ostatecznym rozrachunku pierwszą lokatę. O drugą Legion walczyć musiał do samego końca, a to za sprawą remisu w drugim meczu z Ajaksem Warszawa. Trzy na trzy wygrane w kolejnych spotkaniach dały im upragniony awans, o który równie zawzięcie walczyła Ternovitsia.
Bardzo szybko wyjaśniło się, kto zdominuje grupe G i pozostawi resztę stawki w tyle. Największy charakter i wolę walki pokazali gracze Rock"n"Roll Warsaw, którzy dość niespodziewanie zdobyli komplet punktów, pokonując w meczu o 1 miejsce UEFA Mafia Ursynów. Z dobrej strony pokazali się gracze Palestino FC, jednak w końcowym rozrachunku bramka z ostatniej minuty w meczu z UEFA Mafia przekreśliła ich szansę na dalszą grę.
Grupa H to ukraińska dominacja. Z pierwszego miejsca do fazy pucharowej przeszedł renomowany FC Impuls z kompletem punktów, nie tracąc przy tym ani jednej bramki! Druga lokata przypadła ekipie FC Niko, która gra z nami od rundy wiosennej i ma jeszcze wiele do udowodnienia, co pokazuje ich postawa na tym turnieju.
O godzinie 15 rozpoczęły się ostatnie zmagania grupowe, po których poznaliśmy drabinki fazy pucharowej.
W grupie I druga ekipa Inferno na ostatniej prostej wyprzedziła poprzez mecz bezpośredni FC Dziki z Lasu (obie drużyny grupę zakończyły z 12 punktami), przez co do fazy pucharowej nie załapali się gracze Oldboys Derby (10 pkt.).
Na grupie J dość niespodziewanie swoje zmagania zakończył Tanatos. Zajęli oni 4 miejsce ustępując Passovii Pasy, której do awansu zabrakło zwycięstwa z Warsaw Gunners (mecz zakończył się wynikiem 2:2). Kanonierzy ostatecznie zajęli drugie miejsce. After Wola przy równej liczbie punktów wygrywa grupę dzięki bilansowi bramkowemu.
Grupę H bez dwóch zdań zdominował Swojski Kocioł. Jedynie Contra miała jakikolwiek potencjał, by podjąć rękawice w meczu bezpośrednim, jednak i to nie wystarczyło (mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla SK). Ostatecznie wyszli oni z drugiego miejsca wyprzedzając Deluxe Barbershop, którym należy się szacunek za stawienie się na turnieju w miejsce drużyny, która wycofała się dzień wcześniej.
W ostatniej grupie L nie było innej opcji jak komplet punktów Gladiatorów Eternis. Chłopaki strzelili najwięcej bramek w całej fazie grupowej (24), tracąc przy tym jedną. Drugie miejsce w meczu o wszystko z Tartak Team wywalczyli gracze KS Presley Gniazdowy i to oni byli ostatnią ekipą, która zameldowała się w fazie pucharowej Eternis Cup 2024.


Po króciutkiej przerwie i reorganizacji drużyn można było przystąpić do walki w fazie pucharowej. Mecze zostały wydłużone z 10 do 15 minut, a każda porażka oznaczała pożegnanie się z turniejem. O 18:15 ruszyły pierwsze mecze 1/8 finału. Swoje spotkania gładko wygrali Otamany, FC Niko, Dziki z Lasu, Swojski Kocioł i Gladiatorzy Eternis. Nieco trudniej, ale mimo wszystko do przodu posunęli się UEFA Mafia, FC Inferno, KS Presley, BRS, Impuls UA, After Wola i FC Glinice.
Na etapie 1/4 sporym zaskoczeniem było odpadnięcie Otamanów po rzutach karnych (0:0, k.1:3 vs UEFA Mafia) oraz klęska Impulsu w meczu z BRS (1:4). Pozostałe spotkania raczej bez niespodzianek.
Półfinały stały pod znakiem ,,jedenastek". Aż 2 na 3 spotkania rozstrzygnęły rzuty karne. Nie oznacza to jednak, że same mecze nie przyniosły emocji. Twarda gra, piękne bramki, parady bramkarzy i intensywność na najwyższym poziomie, pomimo wyczerpujących wcześniejszych potyczek. Do finału przeszli FC Dziki z Lasu (vs BRS, 1:1, k.3:1) oraz UEFA Mafia Ursynów (vs Niko UA, 2:2, k.3:2), a w regulaminowym czasie Gladiatorzy rozprawili się ze Swojskim Kotłem (2:1).
Wieczorem, około 20:30 rozpoczął się wielki trójfinał -  każdy gra z każdym, a o końcowym układzie decyduje mini tabela. Jako pierwsze stanęły na przeciw siebie zdecydowane underdogi, czyli FC Dziki z Lasu i UEFA Mafia Ursynów. Mecz walki, bardzo wyrównany, toteż zakończony remisem 1:1. W tym wypadku, o tym kto zagra z Gladiatorami jako pierwszy decydował rzut monetą - padło na Dziki. Mimo tego, że nie do końca ich ten fakt satysfakcjonował, to wyszli i pokazali kawał dobrego futbolu. Wynik otworzył Karol Bienias, a zdesperowani rywale ruszyli do ataku całą szóstką. Poskutkowało to błędem w rozegraniu i rezultat na 2:0 ustalił Piotr Jamroż. Oznaczało to, że Gladiatorzy Eternis nie obronią tytułu sprzed roku i mogą powalczyć jedynie o srebro. Wszystko było w nogach UEFY, która musiała wygrać przynajmniej dwoma bramkami. Mimo chwilowego prowadzenia 2:1, ostatecznie ulegli lepszym w tym spotkaniu przeciwnikom 3:4 i tym sposobem poznaliśmy ostateczny układ podium.


Główne trofeum podniosły FC Dziki z Lasu, czyli zeszłoroczny mistrz 4. Ligi, Gladiatorzy Eternis zakończyli rywalizacje zdobywając srebrne krążki. Brązowe medale trafiły na szyje zawodników UEFA Mafia Ursynów.

Klasyfikacja turnieju:
1. Miejsce: FC Dziki z Lasu
2. Miejsce: Gladiatorzy Eternis
3. Miejsce UEFA Mafia Ursynów
Nagrody indywidualne:
Odkrycie SOCCA: Aleksander Janiszewski (FC Dziki z Lasu)
Najlepszy bramkarz: Dominik Szeliga (UEFA Mafia Ursynów)
Najlepszy zawodnik: Karol Bienias (FC Dziki z Lasu)

Facebook

Reklama

Tabela

Social Media

Youtube

Reklama