Raport - Kolejka 9, 2024-11-24 12:30
Rywalizacja między Old Eagles Koło a ADS Scorpions miała nam odpowiedzieć na pytanie, kto przezimuje najbliższe miesiące w bardzo bliskiej odległości do podium 5.ligi. Do tego była potrzebna wygrana, a z dobrych źródeł wiemy, że za Orzełki trzymali też kciuki ci, którzy mieli ich na swoim kuponie. Wiele jednak w tym temacie było uzależnione od talizmanu drużyny z Koła, czyli obecności Sebastiana Żółkowskiego. Tak jak już pisaliśmy tydzień temu – z nim w składzie Old Eagles nie przegrywają, ale niestety – w niedzielę Sebastian na mecz nie dojechał. Podobnie zresztą jak wielu innych ważnych graczy. To stawiało sukces tego zespołu pod dużym znakiem zapytania. Skorpiony skład miały solidny, w dodatku nie brakowało rezerwowych i w naszej ocenie, to zespół Artura Kałuskiego był lekkim faworytem. Pierwsza połowa poniekąd to potwierdziła. ADS mieli więcej okazji, ale więcej też psuli. Z kolei Orzełki starały się być konkretne i po bramce Pawła Lewandowskiego, wyszły na prowadzenie. A potem miały idealną okazję, by podwyższyć stan posiadania. Kamil Faryniarz zobaczył bowiem żółtą kartkę i należało to bezwzględnie wykorzystać. Ale Old Eagles nie tylko nie zdobyli gola w przewadze, ale stracili i do przerwy było 1:1. W drugiej połowie obraz gry wyglądał bliźniaczo. Znów większość statystyk po stronie ADS, ale pierwszy gol w tej części pada dla nominalnych gospodarzy, po świetnym strzale w sam róg bramki Adriana Olwińskiego. Rywal błyskawicznie odpowiada i znów mamy remis. Nie sposób było przewidzieć, jak to się skończy, lecz biorąc pod uwagę upływający czas, to ranga kolejnego gola wydawała się ogromna. A zdobyli go podopieczni Artura Kałuskiego, a konkretnie Juri Łukjanec, z drobną dozą szczęścia. Orzełki nie odpuszczały i lada moment powinno być 3:3. Tyle że, tylko Krzysztof Józefiak wie, jak z doskonałej sytuacji doszło do tego, że mając przed sobą całą bramkę, nie trafił w jej światło. To mogło się szybko zemścić, bo rywale dostali zasłużony rzut karny. Naprzeciwko Janka Drabika stanął Jurij Pijasiuk, lecz golkiper Old Eagles fantastycznie przeczytał intencje rywala i odbił piłkę. Na niewiele to się jednak zdało. Więcej goli nie zobaczyliśmy i mecz zakończył się wynikiem 3:2. I być może pokusimy się o kontrowersyjną ocenę, ale jak na potencjał ludzki, to Skorpiony ten mecz wygrały szczęśliwie. Biorąc pod uwagę osłabienia przeciwników, to powinni tutaj triumfować różnicą kilku bramek, a zamiast tego do samego końca musieli drżeć, czy dowiozą trzy punkty. Orzełki walczyły dzielnie i nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że w pełnym składzie, to był mecz spokojnie do wygrania. Z drugiej strony – kogo to gdybanie obchodzi. Wynik idzie w świat i z perspektywy ADS tylko to się liczy.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-11-24 12:30 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






