reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-11-17 11:30

5

:

4

5 : 4

( 2 : 1 )
Wynik do przerwy
Poziom: 14 Liga
Kolejka 8 , 2024-11-17 11:30

Raport - Kolejka 8, 2024-11-17 11:30

W 14. lidze ruszyła już runda rewanżowa. Przy okazji pierwszego spotkania między Zarubami a Nieuchwytnymi, minimalnie lepsi okazali się gracze Łukasza Kuleszy, triumfując 3:2. Teraz również należało się spodziewać zwycięstwa tej drużyny, bo rywale zamykają stawkę a starcia z oponentami z dolnej połowy tabeli, trzeba po prostu bezwzględnie wygrywać. To zadanie wcale jednak nie okazało się takie proste, a pierwsza połowa była niezwykle energetyczna. Zaczęło się od bramki Vlada Fedyukovicha, a potem dostaliśmy prawdziwy festiwal nieskuteczności z obydwu stron. Przełamanie w końcu nadeszło, a na 2:0 dla ekipy w różowych koszulkach podwyższył Mate Zakariadze. Mylił się jednak ten, kto sądził, że to początek końca Nieuchwytnych. Wręcz przeciwnie – sportowa złość była duża i przełożyła się od razu na konkretne efekty. Co prawda Oleksii Kyselov początkowo zmarnował doskonałą okazję, po fantastycznej paradzie Łukasza Kuleszy, lecz lada moment był skuteczniejszy i zrobiło się 2:1. Nie minęło kilka chwil, a defensywa faworytów popełniła fatalny błąd, lecz Oleksii Kyselov w sytuacji sam na sam nie był w stanie pokonać bramkarza rywali. To się zemściło, gdy na starcie drugiej połowy wynik na 3:1 zmienił Kornel Tłaczała. Nieuchwytni nie wywiesili jednak białej flagi i dzięki dobrej postawie Łukasza Wiśniewskiego, nadal byli w grze. Udało im się zmniejszyć straty i chociaż przeciwnicy szybko odzyskali dwa gole przewagi, to wystarczył moment, by różnica dzieląca te ekipy znów wynosiła jedno trafienie. Z perspektywy Nieuchwytnych to wciąż było mało. Można było jednak odnieść wrażenie, że ta drużyna zostawiła więcej energii na finałowe fragmenty i wreszcie dopięła swego, za sprawą Nazara Petriva. Chłopaki byli ewidentnie na fali wnoszącej i kilka minut później mieli na nodze piłkę meczową. A konkretnie Nazar Horin, który z najbliższej odległości nie zmieścił piłki w siatce, co spotkało się z ogromnym rozczarowaniem zarówno samego zainteresowanego, jak i kolegów z drużyny. A że niewykorzystane sytuacje się mszczą, to chyba nie musimy tłumaczyć, jak to się skończyło. Zamiast 4:5, zrobiło 5:4, a gola na wagę trzech punktów dla Zarub zdobył Mate Zakariadze. Nieuchwytni mogą sobie pluć w brodę, bo nie musieli tego meczu przegrać. Trzeba jednak szukać pozytywów, choćby w niezłej grze, jak również w powrocie między słupki Marka Szklennika. Nestor Ligi Fanów udowodnił, że nie zapomniał, jak to się robi i pewnie żałował, że powrotu do bramki nie udało się okrasić zwycięstwem. Gdyby tutaj jednak skończyło się remisem, to chyba nikomu korona by z głowy nie spadła.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-11-17 11:30
Boisko Arena Grenady

Reklama