Raport - Kolejka 6, 2024-10-27 12:00
Choć nominalni gospodarze nie mogli zaliczyć ostatnich kolejek do udanych, to do rywalizacji z zamykającą tabelę Iglicą przystępowali w roli faworyta. GLK w dwóch poprzednich meczach zdobyło zaledwie punkt, co powiększyło stratę do podium. Gospodarze nie mogli więc sobie pozwolić na kolejną wpadkę, natomiast goście szukali swoich pierwszych punktów w sezonie. Nie ma co ukrywać - Iglicę czeka w tym sezonie walka o utrzymanie i każdy punkt jest tu niezwykle cenny. Na początku lekką przewagę mieli gracze GLK, ale mimo całkiem niezłych sytuacji utrzymywał się bezbramkowy remis. W dużej mierze to również zasługa bramkarza Iglicy, który w pierwszej części parokrotnie świetnie interweniował. Z pomocą przyszło też obramowanie bramki, bo w jednej akcji gospodarze dwukrotnie obili słupek. Niewykorzystane sytuacje się zemściły i to Iglica objęła w 8 minucie prowadzenie. Pięć minut później GLK co prawda wyrównało, ale goście błyskawicznie odpowiedzieli kolejnym trafieniem. Co więcej - Iglica na przerwę schodziła przy prowadzeniu 1:3, a hat-tricka skompletował Sebastian Szczygielski. I musimy przyznać, że było to prowadzenie absolutnie zasłużone, bo team Radka Sówki prezentował się na boisku naprawdę dobrze. Do tego GLK musiało grać bez zmian, wiele więc wskazywało na to, że Iglica wreszcie zapunktuje. Niestety dla gości, druga połowa nie była już tak dobra w ich wykonaniu. Może gdyby dłużej udało się utrzymać prowadzenie mecz, potoczyłby się inaczej, ale GLK właściwie 3 minuty po rozpoczęciu drugiej części doprowadziło do wyrównania i mecz zaczął się na nowo. To chyba podłamało Igliczan, którzy nie przypominali siebie z pierwszej części. W pewnym momencie padło mniej więcej takie stwierdzenie, że „głowa chce, ale nogi nie nadążają” i to chyba najlepiej obrazuje postawę Iglicy w drugiej połowie. Natomiast GLK rozpędzało się z minuty na minutę, napędzane przede wszystkim przez Sebastiana Dominiaka – autora trzech goli i trzech asyst. Gospodarze wyszli ze stanu 1:3 na 6:3 i dopiero gdy Iglica trafiła na 6:4, goście poczuli, że jeszcze mogą powalczyć. I mieli swoje okazje, ale w końcówce dobrze spisywał się Łukasz Trzpioła, który wybronił parę kluczowych piłek. GLK wygrało 6:4, pokazało charakter w tym spotkaniu, natomiast Iglica zagrała dwie różne połowy i może mieć spory niedosyt, bo mogła tutaj ugrać coś więcej, a tak wciąż pozostaje bez punktów.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-10-27 12:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






