reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-10-20 11:30

5

:

4

5 : 4

( 3 : 2 )
Wynik do przerwy
Poziom: 7 Liga
Kolejka 5 , 2024-10-20 11:30

Raport - Kolejka 5, 2024-10-20 11:30

6 punktów – właśnie tyle miały przed bezpośrednim spotkaniem z 5.kolejki ekipy KK Wataha i ADP Wolska Ferajna. Tym samym nie musimy chyba tłumaczyć, że zwycięzca tej pary robił krok w stronę walki o podium, a przegrany znacznie sobie komplikował sytuację w tej materii. Trudno było wskazać faworyta, chociaż nieobecność w Ferajnie Oskara Nieskórskiego była dość znacząca. Pierwsza połowa była wyrównana, aczkolwiek pod względem bramek lepsza dla Watahy. To wcale nie musiało się jednak skończyć wynikiem 3:2 po 25 minutach, bo Wolska Ferajna, zwłaszcza w końcówce tej odsłony zaczęła łapać dobry rytm i oprócz gola kontaktowego Damiana Nieskórskiego, mogła dołożyć jeszcze przynajmniej jedno trafienie. Co się jednak odwlekło, to nie uciekło i na początku drugiej odsłony wciąż trwał dobry fragment Mateusza Nejmana i spółki. Pozwoliło to doprowadzić do remisu, jednak przeciwnicy błyskawicznie odzyskali gola przewagi po trafieniu Maćka Lulki. Tyle że to była jedna z niewielu ofensywnych akcji Watahy w finałowej połowie. Trudno powiedzieć, czy taka była taktyka, czy rywal im nie pozwalał na więcej, jednak kierownicę w dłoni mieli cały czas gracze z Woli. Tyle że minuty mijały, a rezultat się nie zmieniał, co spowodowało, że przegrywający postanowili zagrać z lotnym bramkarzem. To się opłaciło, bo po fajnie wyklepanej akcji, Mateusz Nejman – z drobną pomocą jednego z obrońców – w końcu wpakował piłkę do siatki i gdybyśmy mieli tutaj pokusić się o opinię, to wynik 4:4 byłby sprawiedliwy. Futbol nie zawsze bywa jednak wymierny i zaraz po tym, jak Ferajna wyrównała, rywale znów odskoczyli na odległość trafienia dzięki Dominikowi Surackiemu. Czasu na odrobienie tej minimalnej straty już nie wystarczyło i gracze ADP przegrali mecz, w którym w naszej ocenie wcale nie byli słabsi. Zabrakło trochę szczęścia, zarówno pod bramką przeciwnika, jak i własną, no ale kto będzie o tym pamiętał za jakiś czas. Co do Watahy, to wynik był zdecydowanie lepszy niż sama gra i wydaje nam się, że podopieczni Przemka Kacperskiego mieli świadomość, że trochę się tutaj prześlizgnęli. Chociaż to też jest sztuka, by grać słabiej, a i tak zapisać na swoje konto pełną pulę.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-10-20 11:30
Boisko Arena Grenady

Reklama