Raport - Kolejka 5, 2024-10-20 18:00
Początek sezonu dla Warszawskiej Ferajny zdecydowanie nie miał prawa napawać graczy Kacpra Domańskiego optymizmem. Na cztery serie gier wygrali bowiem zaledwie raz. Tym razem przyszło im się zmierzyć z rywalem zajmującym znacznie wyższą lokatę. Mowa tu o Sante, które jak dotąd zdobyło 7 punktów. Tym samym Michał Aleksandrowicz i spółka mogli czuć się dość wyraźnymi faworytami. Paradoksalnie może właśnie to w największym stopniu wpłynęło na finalny obraz rywalizacji. Mecz rozpoczął się od wprost tragicznego startu w wykonaniu gości. Przez okres około dziesięciu minut stracili oni bowiem aż trzy bramki, co w sporym stopniu utrudniło im powrót do spotkania. Oczywiście nie można umniejszać przy tym dyspozycji graczy Warszawskiej Ferajny, którzy grali jak z nut. Mimo bramki na 3:1, gospodarze zdołali zdobyć kolejne dwa gole. Przy wyniku 5:1 Sante zerwało się do odrabiania strat, ale szalona pogoń za wynikiem zakończyła się na wyniku 6:3 do przerwy. Po zmianie stron o swojej jakości po raz kolejny przekonał nas Aleksandrowicz, który był motorem napędowym większości akcji, po których padały bramki. W pewnym momencie gościom udało się nawet wyrównać (6:6 oraz 7:7). Niestety dla nich przed samym końcem zawodów ich przeciwnicy znaleźli drogę do bramki jeszcze dwa razy, zamykając mecz wynikiem 9:7. Z tego powodu Warszawska Ferajna mogła zasłużenie świętować zdobycie swoich kolejnych punktów w ligowej kampanii.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-10-20 18:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






