reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-10-06 10:30

5

:

4

5 : 4

( 2 : 1 )
Wynik do przerwy
Poziom: 5 Liga
Kolejka 3 , 2024-10-06 10:30

Raport - Kolejka 3, 2024-10-06 10:30

Na początku sezonu 2024/25 ekipy Tonie Majami i Old Eagles Koło dzieliło niemal wszystko. Ci pierwsi mieli komplet punktów, po dwóch przekonujących zwycięstwach, a Orzełki jeszcze swoje dorobku nie otworzyły. Ich atutem w niedzielnym starciu wydawała się za to znajomość boiska na Grenady, bo rywale jeszcze tutaj nie grali, co dało się odczuć. Start meczu należał do miejscowych, którzy naciskali na ekipę Patryka Kamoli, lecz nie udało im się zdobyć bramki. To się zemściło, bo oponenci wyszli na prowadzenie po golu Dawida Zagrodzkiego, potem podwyższyli na 2:0 i myśleliśmy, że powoli zaczynają zabijać marzenia rywali o punktach. Jednak Orzełki nie złożyły broni. Jeszcze w pierwszej połowie ekipa z Koła zmniejszyła straty, a mogła nawet wyrównać, lecz Piotrek Parol trafił w słupek. Wynik 2:1 niczego tutaj nie przesądzał, aczkolwiek im dłużej trwał mecz, tym sytuacja przegrywających stawała się coraz gorsza. Najpierw z defensywy Old Eagles zakpił Filip Motyczyński, potem Dawid Zagrodzki podwyższył na 4:1 i losy spotkania zdawały się być rozstrzygnięte. Zespół Mariusza Żywka nie mając nic do stracenia, podjął słuszną decyzję o przesunięciu do przodu Piotrka Parola i za sprawą tego zawodnika Old Eagles zdobyli dwie bramki z rzędu. I zapowiadało się na kolejne, lecz chwilowo zapał tej ekipy ostudził Patryk Kamola, trafiając na 5:3. Orzełki nie odpuszczały. Znów w roli głównej wystąpił Piotrek Parol, który jako lotny bramkarz dograł do Piotra Ryszawy, ten wpakował piłkę do siatki i końcówka meczu zapowiadała się niesamowicie. Zawodnicy w białych strojach usilnie dążyli do wyrównania i z przebiegu spotkania zasłużyli na to, by tego meczu nie przegrać. Nie udało im się jednak tego potwierdzić za pomocą bramki i przegrali minimalnie w stosunku 4:5. Szkoda, bo wynik był zdecydowanie gorszy niż gra. Rywal miał tylko wielkie oczy, faworyt nie zagrał nic specjalnego i gdyby nie Filip Motyczyński, to tutaj skończyłoby się niespodzianką. Zamiast tego mamy rozstrzygnięcie, którego większość raczej się spodziewała, co jednak nie przeszkadza nam postawić tezy, że gdyby padł remis, to mielibyśmy zdecydowanie lepsze odwzorowanie boiskowej rzeczywistości.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-10-06 10:30
Boisko Arena Grenady

Reklama