Raport - Kolejka 1, 2024-09-22 15:00
Ekipa FC Niko coraz śmielej poczyna sobie w Lidze Fanów. W Lidze Letniej byli dosłownie o włos od medalu, a rywali mieli naprawdę trudnych. Teraz nie zamierzają kończyć rywalizacji na czwartym miejscu i marzy im się, że powalczą o podium na poziomie 2.ligi. Test ich możliwości mieliśmy w niedzielę, bo Dziki Młochów to bardzo solidna drużyna, której pokonanie nie należy do prostych czynności. Co prawda chłopaki pod koniec poprzedniej edycji mieli do siebie trochę wzajemnych pretensji, to jednak chyba wszystko sobie wyjaśnili i postanowili jeszcze raz spróbować powalczyć o najwyższe cele w naszych rozgrywkach. No ale weekendu nie będą wspominali najlepiej. Tak naprawdę, to początkowo niewiele wskazywało, że to spotkanie może się dla nich tak fatalnie skończyć. Długimi fragmentami w pierwszej połowie byli po prostu lepsi i nie było żadnym zaskoczeniem, że prowadzili już nawet 3:1. Jak zwykle aktywny był Przemek Skrzydlewski, akcje celnie wykańczał Dawid Banasiewicz i Niko miało problem. A przynajmniej tak się wydawało, bo dosłownie z niczego ta ekipa odwróciła losy spotkania o 180 stopni. A wszystko za sprawą Zakhariego Mora. Można w ciemno powiedzieć, że gdyby nie on, to tego powrotu do meczu by nie było. Najpierw świetnie rozprowadził akcję, po której padło trafienie kontaktowe, a potem dwukrotnie popisał się świetnymi strzałami i Arek Żyznowski musiał wyciągać piłkę z siatki. Dosłownie w 180 sekund ze stanu 3:1, wynik przeobraził się w 3:4. I widać było, że to co się stało, wpłynęło na postawę Dzików. W drugiej połowie ten zespół tylko fragmentami grał na swoim poziomie i nie mógł rozwinąć skrzydeł. Duża w tym zasługa przeciwników, którzy bardzo dużo biegali, wyglądali świetnie kondycyjnie i nawet tak szybki gracz jak Przemek Skrzydlewski nie mógł sobie poradzić. Ale to właśnie ten zawodnik asystował przy kolejnym trafieniu Dawida Banasiewicza i myśleliśmy, że tutaj może być jeszcze ciekawie. Nic z tego. Niko znowu szybko zbudowało sobie dwubramkową przewagę i nie oddało jej do ostatniego gwizdka. Podopieczni Anatolija Ursu wygrali finalnie 7:4 i dali sygnał innym, że będą groźni. Dziki muszą z kolei przełknąć tę gorzką pigułkę i szybko wrócić na właściwe tory. I znając charakter tej ekipy, liczymy że stanie się to już w najbliższy weekend.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-09-22 15:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






