Raport - Kolejka 5, 2024-08-11 20:00
Elektrowoźniak był dość zdecydowanym faworytem meczu z FC Shadows. Ta ekipa wyraźnie się rozkręciła, coraz lepiej czuje się na naszych boiskach i widać odzwierciedlenie tego w wynikach. Z kolei „Cienie” są w odwrocie i po dwóch wygranych na starcie, zaczęła się dla nich seria porażek. No i w niedzielę ta czarna passa nie została przerwana. Ale nie mogło być inaczej, bo to spotkanie od początku toczyło się pod dyktando Elektrowoźniaka. Gospodarze rozpoczęli od dwóch trafień, gdzie obrońcy rywali nie potrafili dobrze zaasekurować własnego bramkarza. Dima Olejnik odbijał piłki przed siebie, dopadali do nich przeciwnicy i pakowali do siatki. Królował w tym przede wszystkim Dyma Balych, który zdobywał bramkę za bramką i to w głównej mierze dzięki niemu, faworyci wyrobili sobie do przerwy bardzo bezpieczne prowadzenie 5:0. FC Shadows nie odpuszczali, ale nawet jeśli sobie coś wykreowali, to świetnie bronił Denys Hudymiak. W drugiej połowie Elektrowoźniak trochę spuścił z tonu, ale i tak powiększał przewagę. Było już nawet 7:0 i właśnie przy takim stanie graczom Andrzeja Rykalova udało się zdobyć honorowe – jak się później okazało – trafienie, a jego autorem był Bakyt Nurmatov. Ostatnie słowo należało jednak do „Elektrycznych” i mecz zakończył się wynikiem 8:1. Było to starcie bez większej historii. Triumfatorzy byli zdecydowanie lepsi, prezentowali fajną, zespołową grę, aczkolwiek absolutnym bohaterem był wspomniany Dyma Balych, autor sześciu goli i jednej asysty. Shadows nie wolno odmówić ambicji, lecz na tak mocnego przeciwnika, to było zdecydowanie za mało.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-08-11 20:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






