Raport - Kolejka 4, 2024-08-04 22:00
Ostatnie tygodnie nie są najlepsze dla KK Watahy. Co prawda zaczęli Ligę Letnią od wygranej, ale ostatnio dwukrotnie schodzili z boiska pokonani. Czy były jakieś argumenty wskazujące na to, że z Astaną ta kiepska seria może zostać przerwana? Teoretycznie był to rywal w zasięgu, w dodatku na bramce w zespole z Kazachstanu musiał stanąć zawodnika z pola, a gdy dodamy do tego, że po kilku minutach wynik brzmiał 2:0 dla Watahy, to można było przypuszczać, że podopieczni Przemka Kacperskiego są na dobrej drodze do przełamania. Ale jak się później okazało – to były miłe złego początki. Właśnie od stanu 2:0 sprawy w swoje ręce wzięli przeciwnicy. Potrzebowali dosłownie dwóch akcji, by doprowadzić do remisu, aczkolwiek chwilę później dali się oszukać Jakubowi Dmitrukowi, który na krótką chwilę przywrócił prowadzenie nominalnym gospodarzom. Jednak na tym strzelecki, ale też piłkarski popis zespołu ze stolicy się skończył. Astana zaczęła wchodzić na swoje obroty i oponentom było bardzo ciężko nadążyć za narzuconym tempem. Kreatywna postawa graczy z Kazachstanu dała im prowadzenie do przerwy 5:3 i fajne perspektywy przed drugą połową. A tutaj nie było już czego zbierać. Astana miała ogromną przewagę w każdym elemencie gry i regularnie pokonywała Antoniego Dudę. Bramkowy marsz zespołu Zhasulana Kamantaya zatrzymał się dopiero przy stanie 9:3, co oznacza, że ta ekipa zdobyła siedem goli z rzędu! W końcówce prowadzący zwolnili pedał gazu i Wataha mogła wreszcie przypomnieć sobie, jak się zdobywa bramki i dwoma trafieniami zamknęła wynik w stosunku 5:9. Różnica klas była widoczna, a rzucała się w oczy przede wszystkim łatwość, z jaką Astana budowała swoje ataki. Tutaj trudno było wyróżnić jednego zawodnika, bo każdy był groźny i każdy dorzucił cegiełkę do sukcesu. W obozie Watahy brakowało na pewno Maćka Kiełpsza, czyli kogoś, kto pomógłby odsunąć zagrożenie od własnej bramki, a dodatkowo mógłby wykorzystać, że rywale nie mieli nominalnego bramkarza. Ale to już historia, bo wynik idzie w świat i chyba jest już jasne, że Wataha właśnie straciła szansę gry o medale. Teraz pozostaje powalczyć o to, by nie skończyć sezonu w czerwonej strefie.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-08-04 22:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






