Raport - Kolejka 15, 2024-05-19 14:00
Warszawska Ferajna brawurowo walczy o utrzymanie w 2.lidze. Nie jest lekko, ostatnio przyszła porażka z Green Lantern, a teraz zapowiadało się na kolejny, trudny mecz. Dziki Młochów walczą o podium i ten zespół miał świadomość, że potknięcie z Ferajną może go bardzo drogo kosztować. Spodziewaliśmy się zaciętego widowiska, zwłaszcza mając w pamięci dwa ostatnie spotkania z udziałem ekipy Kacpra Domańskiego na Arenie Grenady. No ale tym razem poprzeczka została zawieszona zbyt wysoko. Tak na dobrą sprawę, to ten mecz skończył się zanim się rozkręcił, bo zanim Warszawska Ferajna zdołała oddać celny strzał, to oponenci mieli już na swoim koncie dwie bramki. Świetnie prezentował się filigranowy Przemek Skrzydlewski, który pod nieobecność Michała Śpiewaka był główną armatą nominalnych gospodarzy. Dziki kontynuowały swój rajd i w pewnym momencie prowadziły już 4:0. Dopiero wtedy trafienie dla Ferajny zanotował Kamil Burdalski. Trudno było jednak sądzić, że ten gol może cokolwiek zmienić w ogólnym obrazie spotkania. Zaskoczenia w drugiej połowie nie było. Ta potyczka nadal toczyła się pod dyktando Dzików, które budowały swoją przewagę i podobnie jak w pierwszej odsłonie, dały przeciwnikom zanotować tylko jedno trafienie. Końcowy wynik, czyli 7:2 nie pozostawiał złudzeń, kto był lepszy i kto o jakie cele walczy w trwającym sezonie. Dziki pozostają więc w grze o medale, z kolei Ferajna – mimo porażki – nadal może wierzyć, że uda jej się zabrać głowę spod stryczka. Ale żeby tak się stało, trzeba wrócić do tej gry, która przynosiła punkty z Tylko Zwycięstwo czy FC Niko UA.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-05-19 14:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






