Raport - Kolejka 13, 2024-04-28 11:00
Podstawą dobrej dyspozycji w meczu jest oczywiście przygotowanie zarówno taktyczne, jak i fizyczne, ale w przypadku starcia GLK z Force Fusion FC dodatkowym czynnikiem było szczęście, a raczej jego brak. Nie należy jednak przesadzać ze stwierdzeniem, iż szczęście było głównym czynnikiem, bo oczywiście ostatecznie o wyniku spotkania zadecydowało wiele innych rzeczy. Spotkanie zaczęło się od lekkiej optycznej przewagi gospodarzy, która po kilku minutach ciekawych akcji ofensywnych przerodziła się w pierwszą bramkę po stałym fragmencie gry. Sprytne podanie zrzutu rożnego Sebastiana Dominiaka wykończył Mariusz Burzyński i mieliśmy 1:0. Stracona bramka zmobilizowała gości, i po krótkim, ale intensywnym okresie dobrej gry, udało się im wyrównać, kiedy po podaniu Andrzeja Bratkowskiego piłkę do bramki skierował Ruslan Yakubiv. Gra się nieco zaostrzyła i niektórym zawodnikom delikatnie puściły nerwy, jednak w przypadku Sławka Fariona furia przerodziła się szybko w doskonały okres gry. To właśnie podanie Sławka otworzyło drogę do bramki Damianowi Sawickiemu, który potężnym strzałem nie dał szans golkiperowi rywali. O swoim instynkcie rozgrywającego po raz kolejny przypomniał Sebastian Dominiak, który wypracował dogodną sytuację strzelecką dla Łukasza Trzpioły, który z uwagi na kontuzję ręki występował w roli zawodnika z pola. A swoją uniwersalność zwiększył bramką na 3:1. W odpowiedzi gracze Force Fusion popisali się ładną akcją, w której Dmytro Pynylo dośrodkował na głowę Rusłana Yakubiva, a ten ładnym uderzeniem doprowadził do stanu 3:2. Kiedy wydawało się, że takim rezultatem zakończy się pierwsza połowa, wówczas znów o sobie dał znać Sławek Farion, który po podaniu popularnego "Bąbla", wyprowadził swój zespół na prowadzenie 4:2. Warto podkreślić, że w pierwszej odsłonie obie ekipy niemiłosiernie obijały zarówno słupki, jak i poprzeczkę. Byliśmy jednak przekonani, że limit tego typu zagrań został osiągnięty. Nic podobnego. W drugiej połowie, szczególnie ekipa gości bardzo często sprawdzała wytrzymałość bramki, a niektóre strzały wręcz w nieprawdopodobny sposób ostatecznie kończyły jedynie na elemencie konstrukcyjnym, zamiast w siatce. I to jest właśnie ten brak szczęścia, o którym pisaliśmy na początku relacji, gdyż odrobinę lepiej skalibrowane celowniki drużyny gości na pewno pozwoliłyby im zdobyć nieco więcej bramek i sprawić, że walka o punkty trwałaby do końca meczu. Tak się jednak nie stało, a zwycięstwo GLK przypieczętował Damian Sawicki, który po indywidualnej akcji, strzałem w krótki róg, zaskoczył bramkarza przeciwników i ustalił wynik meczu na 5:2. Zwycięstwo zasłużone, a cichym bohaterem tego spotkania był Patryk Dominiak, który między słupkami wyczyniał cuda, dzięki czemu został wybrany przez rywali zawodnikiem meczu.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-04-28 11:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






