Raport - Kolejka 11, 2024-04-14 16:00
Zero zaskoczenia i zero emocji. W taki sposób – niestety – można podsumować spotkanie FC Dzików z Lasu z ekipą Popalonych Styków. Nie liczyliśmy tutaj na nie wiadomo jaki spektakl, bo jednak porównanie potencjału piłkarskiego jednych i drugich wypadało dużo korzystniej dla Dzików, natomiast tliła się w nas nadzieja, że Styki będą w stanie chociaż przez chwilę nawiązać równorzędną walkę z przeciwnikiem. Nic z tego. Dziki bardzo szybko przejęły niemal całkowitą kontrolę nad spotkaniem, objęły prowadzenie i chociaż rywalom udało się wyrównać, to nie było żadnych szans, by ta konfrontacja odbywała się w schemacie cios za cios. Faworyci zdobyli kolejnych pięć goli z rzędu i było pewne, kto dopisze sobie tutaj trzy punkty. Nawet Krzysiek Grabowski, który znany jest ze swojej ekspresji, nie był tak głośny jak zwykle, zdając sobie sprawę, że cokolwiek by nie zrobił, to i tak przeznaczenia nie oszuka. Sytuacja Popalonych była tym trudniejsza, że dwóch zawodników doznało szybkich kontuzji i w związku z tym ławka rezerwowych skróciła się do tylko jednego gracza. Ale nie oszukujmy się – nawet gdyby tutaj był najlepszy skład, to on niewiele by zdziałał. Końcowy wynik tego meczu bez historii to 13:4. Mimo wszystko brawa dla Styków, bo chłopaki walczyli do końca, co zaowocowało choćby pięknym golem Kornela Popowa, który był ozdobą spotkania. Dziki zrobiły z kolei swoje, ale nie sposób nie oprzeć się wrażeniu, że z takim składem ten zespół powinien grać przynajmniej dwie klasy wyżej. Zamiast tego – z całym szacunkiem dla wielu rywali – rozgrywa sobie sparingi, których jedyną niewiadomą jest różnica bramek.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2024-04-14 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






