reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-04-14 15:00

9

:

4

9 : 4

( 4 : 2 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 2 Liga
Kolejka 11 , 2024-04-14 15:00
Obsługa: Dominik Rek

Raport - Kolejka 11, 2024-04-14 15:00

W ramach 11. kolejki II ligi mierzyły się ze sobą lider rozgrywek, czyli Husaria Mokotów oraz będący jeszcze przed tą serią gier na trzeciej pozycji Dziki Młochów. Dla gości był to najprawdopodobniej mecz ostatniej szansy w kontekście walki o tytuł mistrzowski. Ewentualna wygrana sprawiłaby, że goście z Młochowa wróciliby do gry o końcowy triumf. Zadanie było jednak arcytrudne, przede wszystkim dlatego, bo na tym poziomie rozgrywkowym Husaria wydaje się zbyt silna dla konkurencji, a po drugie ekipa Kamila Skrzydlewskiego po świetnych pierwszych miesiącach złapała mocną zadyszkę i od 12 listopada (tj. od trzech meczów) nie potrafiła zgarnąć kompletu punktów. To zupełnie inaczej niż zespół Tomka Hübnera, który wygrał wszystko od listopada, mając za sobą serię pięciu zwycięstw z rzędu. A zresztą: ekipa Husarii na dziesięć meczów przegrała tylko raz, właśnie z Dzikami 2:4, i to dodawało kolejnego smaczku tej rywalizacji. Przechodząc już do samego meczu, to obie ekipy stawiły się w licznych składach - Husaria w dziewięć osób, a Dziki w jedenaście. Zespół z Mokotowa był w swoim optymalnym zestawieniu, choć bez kilku ważnych graczy, ale jednak wciąż z dużą jakością w składzie, zaś Dziki bez swojego najlepszego zawodnika z tego sezonu Przemka Skrzydlewskiego, który pauzował za czerwoną kartkę. Jego absencję Dziki próbowały zatuszować wzmocnieniem z Ekstraklasy. W teamie z Młochowa wystąpił bowiem po raz pierwszy w tym sezonie Rafał Polakowski, w przeszłości choćby zawodnik Legii Futsal czy reprezentacji Ligi Fanów. Jednak na Husarię okazało się to zbyt mało. Gospodarze tego spotkania od początku narzucili swoje tempo gry i co chwilę angażowali bramkarza rywali do parad na linii bramkowej bądź w swoim polu karnym. To właśnie dzięki jego postawie po pierwszej połowie jeszcze nic nie było przesądzone, a wynik 4:2 dla Husarii zwiastował, że w drugiej odsłonie jeszcze jest szansa na odkręcenie losów spotkania. Nadzieja była jednak złudna. Ekipa z Husarii grająca świetne spotkanie w 1.połowie pokazała, że potrafi jeszcze lepiej i jeszcze mocniej. W pierwszej odsłonie Dziki jako tako trzymały się na linach, ale w drugiej odsłonie napór był już tak duży, że po prostu bramki siłą rzeczy musiały padać, bo gospodarze co chwilę wychodzili z akcją 3 na 2 czy 2 na 1. Tym samym w okolicach 35. minuty mieliśmy wynik 8:3 i losy spotkania przesądzone. Ostatnie minuty to raczej koncert nieskuteczności (głównie za sprawą Husarii) po obu stronach i gra z "otwartą przyłbicą", czyli bez kalkulowania. Finalnie obie drużyny zdobyły jeszcze po jednej bramce, a spotkanie zakończyło się wynikiem 9:4 dla Husarii.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-04-14 15:00
Boisko Arena AWF

Reklama