reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2024-03-24 15:00

5

:

5

5 : 5

( 2 : 1 )
Wynik do przerwy
Poziom: 2 Liga
Kolejka 8 , 2024-03-24 15:00

Raport - Kolejka 8, 2024-03-24 15:00

Orzeły Stolicy zakończyły poprzednią część sezonu serią trzech porażek z rzędu. To spowodowało, że Janek Wnorowski i spółka osunęli się w tabeli i chcąc być aktywnym graczem w kontekście podium, musieli jak najszybciej wrócić na zwycięską ścieżkę. Plan był prosty, jednak realizacja to była zupełnie inna kwestia, zwłaszcza że w niedzielę, po drugiej stronie boiska stanęły Dziki Młochów. Aktualny wicelider i drużyna, która ma nadzieję do samego końca walczyć o złote medale. No i gdyby ten mecz trwał 30 minut, to tutaj wszystko skończyłoby się zgodnie z przewidywaniami, bo Dziki prowadziły 4:1, z czego trzy gole zainkasował wszędobylski Michał Śpiewak. Zapowiadało się na dość łatwą wygraną, jednak faworytów dopadł kryzys. Mniej więcej od momentu, gdy zdobyli swojego ostatniego gola, zeszli ze swojego poziomu i dali się rozhulać przeciwnikom. A ci wykorzystali okazję! Po dwóch szybkich golach mieli już tylko jedną bramkę straty i dało się wyczuć, że nie zamierzają na tym poprzestać. Przegrywający praktycznie nie opuszczali połowy przeciwnika, który coraz bardziej gubił się w defensywie i po trafieniu Adama Wownysza był już remis! Ale i to nie satysfakcjonowało Orzełów. Oni chcieli więcej i na kilka chwil przed ostatnim gwizdkiem prowadzili 5:4! Stało się tak za sprawą strzału z rzutu wolnego Macieja Kiełpsza, gdzie piłka odbiła się po drodze od Ayhana Emiroglu i kompletnie zaskoczyła Arka Żyznowskiego. Myśleliśmy, że prowadzący nie wypuszczą już trzech punktów z rąk, tym bardziej, że Dziki akcji bramkowych stwarzali jak na lekarstwo. W sukurs przyszedł im jednak stały fragment gry, po którym Przemek Skrzydlewski znalazł odpowiedni korytarz dla piłki i ta zatrzepotała w siatce. Wynik 5:5 pozostał końcowym i w naszej ocenie sprawiedliwie oddał przebieg spotkania. Pierwsza połowa i początek drugiej dla Dzików, ale resztą część zdecydowanie na korzyść Orzełów. I chociaż pewnie jedni i drudzy mogą mówić o niedosycie, to chyba z perspektywy tych kilku dni raczej wszyscy jesteśmy zgodni, że ten rezultat nikogo tutaj nie skrzywdził.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2024-03-24 15:00
Boisko Arena Grenady

Reklama