Raport - Kolejka 7, 2023-11-12 18:00
Chyba musieliśmy mocno zmobilizować Drwali naszą przedmeczową zapowiedzią, bo rywalizację z Watahą zaczęli fenomenalnie. Nie minęło 15 sekund, a już prowadzili 1:0, a rywal nawet nie zdążył dotknąć piłki. Czy zatem można było sądzić, że oto nastał dzień, w którym Tartak się przełamie i odniesie swoje pierwsze zwycięstwo? Do pewnego momentu jak najbardziej, bo gospodarze rywalizowali z Watahą jak równy z równym i nie odczuwało się dystansu jaki dzielił te ekipy w ligowej tabeli. Z czasem goście dochodzili coraz częściej do sytuacji strzeleckich, aż w końcu pokonali Konrada Dudka po rzucie rożnym. W 16 minucie mieliśmy już 1:2 dla Watahy, a prowadzenie strzałem z najbliższej odległości dał Maciej Lulka. I właśnie takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa. Druga część to znów szybki gol dla Drwali – tym razem po strzale z dystansu Jacka Łukasiewicza, choć nieco „pomógł” mu rykoszet od interweniującego obrońcy, który zupełnie zmylił bramkarza. W odpowiedzi goście znów wyszli na prowadzenie po świetnym uderzeniu z rzutu wolnego i wynik 2:3 utrzymywał się przez dłuższy czas, choć więcej akcji mieliśmy jednak pod bramką Tartaku. Gdy padła bramka na 2:4 można było sądzić, że znów zobaczymy dobrze znany scenariusz, w którym team Luca Kończala nie gra źle, ale i tak pozostaje bez punktów. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, że największe emocje przed nami. Drwale nie spuścili głów, tylko zakasali rękawy i wzięli się za odrabianie strat. Swoje 5 minut miał duet Łukasz Łukasiewicz – Mateusz Wodnicki, bo to właśnie oni doprowadzili do wyrównania, ale znów na 3 minuty przed końcem prowadziła Wataha. I w ostatniej akcji meczu goście w kuriozalny sposób stracili zwycięstwo w tym spotkaniu. W bocznym sektorze przy linii pola karnego gracz Watahy poślizgnął się i mimowolnie wykonał wślizg przy rywalu. Gdy niemal wszyscy zwrócili się w kierunku arbitra, Konrad Bełczyński wykazał się największym sprytem i po prostu skierował piłkę do pustej, w tamtym momencie, bramki. Gol został uznany, a chwilę późnej arbiter zakończył spotkanie, w którym Tartak zdobył swój pierwszy punkt. Wataha miała sporo sytuacji, ale wiele z nich nie wykorzystała, a w bramce znów dobrze spisywał się Konrad Dudek.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2023-11-12 18:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






