Raport - Kolejka 6, 2023-11-05 16:00
Są takie mecze w amatorskich rozgrywkach, które wiesz jak się zakończą jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. I z ubolewaniem stwierdzamy, że rywalizacja Cosmos United kontra Szmulki Warszawa na taką się zapowiadała, bo nominalni gospodarze przyjechali na Arenę Grenady w zaledwie pięć osób. Co prawda tych pięciu śmiałków, to były naprawdę konkretne nazwiska, ale w trudnych warunkach jakie panowały tamtego dnia i w połączeniu z rywalem, który był młody i wybiegany – to wszystko sugerowało jeden możliwy scenariusz. Początek był jednak sensacyjny, bo Kosmiczni zaskoczyli oponentów i rozpoczęli od dwubramkowego prowadzenia. Trudno powiedzieć, czy gracze Szmulek nie byli skoncentrowani odpowiednio, czy też uznali, że wszystko przyjdzie im tutaj bez wysiłku, ale początek rywalizacji nie wystawia im najlepszego świadectwa. W miarę szybko udało się jednak ogarnąć temat, z prowadzenia Cosmosu nic nie zostało, aczkolwiek przy stanie 3:2 dla Szmulek, Kosmiczni zdołali jeszcze odpowiedzieć. Potem to był już niestety mecz do jednej bramki. Przy stanie 3:6 do ekipy Cosmosu dojechał Jarek Prociw, lecz zanim zdążył się zainstalować, to oponenci wbili jeszcze jednego gola i do przerwy było 7:3. Zmęczenie po stronie przegrywających również zaczęło się nasilać, przez co druga połowa była trochę podwórkowym widowiskiem, gdzie mało było obrony, padło sporo goli a finalnie ekipa z Pragi triumfowała 12:6. Dla zwycięzców okoliczności tych trzech punktów nie są pewnie spektakularne, natomiast w ich sytuacji liczył się końcowy wynik. Ten sukces na pewno da im trochę spokoju, chociaż jasnym jest, że w żadnym innym meczu nie będzie im tak łatwo jak w tym. A Cosmos? No cóż – nie po raz pierwszy bardziej niż z rywalem, przegrał ze swoimi problemami frekwencyjnymi. Kapitan tej ekipy Michał Podhajski mówił po meczu, że sam nie rozumie sytuacji, w której na grupie ma blisko 40 osób, a potem przyjeżdża tylko garstka z nich. Wydaje się, że trzeba tę rundę jesienną dograć, a potem dokonać gruntownej analizy na kim można polegać. Bo szkoda nerwów, zdrowia i czasu, tym bardziej, że w dobrym składzie można było tutaj spokojnie powalczyć o całą pulę. I to frustruje najbardziej.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2023-11-05 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






