reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2023-05-14 11:00

6

:

4

6 : 4

( 1 : 2 )
Wynik do przerwy
Poziom: 7 Liga
Kolejka 15 , 2023-05-14 11:00

Raport - Kolejka 15, 2023-05-14 11:00

Ostrzyliśmy sobie zęby na potyczkę Iglicy Warszawa z FC MiToTito. Wiedzieliśmy bowiem, że mimo miejsc dzielących te drużyny w tabeli, tutaj na pewno nie będzie jednostronnego widowiska. Teoretycznie zdecydowanym faworytem było MiToTito, jednak należało pamiętać, że ta ekipa ma swoje problemy i w niedzielę również nie mogła skorzystać ze wszystkich swoich najlepszych zawodników. Wystarczy wspomnieć o Michale Lechowiczu oraz Darku Pliszce. Tych dwóch graczy zostało wybranych do TOP 6 poprzedniego meczu z Iglicą (wygranego 9:2), a teraz na Arenie Grenady nie uświadczyliśmy ani jednego. Mimo tych problemów, drugi zespół w tabeli był na dobrej drodze, by ten mecz przechylić na swoją stronę. Do przerwy faworyci prowadzili 2:1, chociaż trzeba uczciwie przyznać, że więcej okazji mieli ich rywale. Świetnie między słupkami uwijał się jednak Darek Hanowicz, który potem słusznie został wybrany na najlepszego gracza swojej ekipy. W obozie Iglicy bardzo długo zawodziła skuteczność. Wszystko zmieniło się jednak w drugiej części gry, gdy na obiekt dojechał Michał Wszeborowski. Po tym jak pomylił areny, co było obiektem delikatnej szyderki ze strony kolegów, chciał chyba odkupić swoje winy i zrobił to w najlepszy, możliwy sposób. Błyskawicznie poukładał grę drużyny, która bardzo szybko nie tylko odrobiła straty, ale i wyszła na prowadzenie. W tym okresie bardzo dobrze grał też niezwykle aktywny Maciej Krupiński. FC MiToTiTo zdawało sobie sprawę, że mecz ucieka im z rąk. Mimo to byli w stanie wrócić do gry, zmniejszyć straty do jednego gola, jednak to była tylko krótka chwila, gdzie Iglica straciła kontrolę nad drugą połową. Potem wszystko wróciło już do normy, podopieczni Radka Sówki znów wyrobili sobie sporą przewagę i ku sporej radości dowieźli ją do końca w stosunku 6:4. Było to dla nich cenne zwycięstwo, bo nie dość, że pozwoliło odskoczyć od strefy spadkowej, to nic tak nie motywuje i nie daje pozytywnego kopa, jak dobry mecz z dobrym rywalem. A tak to właśnie tutaj wyglądało. Co do przegranych, to widać było, że brakuje jakości. Że wyrwy kadrowe są zbyt duże. Sam Tomek Wysogląd nie za wiele mógł zrobić, ale oddajmy drużynie Michała Czarnowskiego, że walczyła na tyle, na ile mogła. Ta porażka, w połączeniu z poprzednią z Na Wariackich Papierach powoduje, że MiToTito praktycznie nie mają już złudzeń co do walki o mistrzostwo. Teraz trzeba już bronić drugiej lokaty, zwłaszcza że z perspektywy całego sezonu ona im się po prostu należy. Ale trzeba to jeszcze udowodnić na boisku.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2023-05-14 11:00
Boisko Arena Grenady

Reklama