reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2023-04-23 14:00

4

:

5

4 : 5

( 3 : 2 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 2 Liga
Kolejka 13 , 2023-04-23 14:00

Raport - Kolejka 13, 2023-04-23 14:00

Prawdziwy thriller zafundowały nam drużyny Orlika Mokotów i Orzełów Stolicy. Zaczęło się jak u Hitchcocka – najpierw trzęsienie ziemi, a potem z każdą minutą napięcie rosło. Już na samym początku, po jednej z pierwszych akcji, zawodnik Orzełów zaliczył bramkę samobójczą i choć jego kolega z drużyny ratował się wybiciem piłki, ta zdążyła minimalnie przekroczyć linię bramkową. Początek gości nie za dobry, a w dalszej części meczu Orlik po bramkach Eryka Kopczyńskiego i Oskara Barusia wyszedł na prowadzenie 3:0. Do tego pewnie między słupkami spisywał się Łukasz Gołębiowski i trudno było przypuszczać, że Orzeły będą w stanie coś tutaj ugrać. Nic bardziej mylnego. Goście w tej rundzie już nie raz pokazali, że nie można ich lekceważyć i dopóki piłka w grze, oni będą walczyć do końca. Jeszcze przed przerwą dwie bramki Tomasza Czerniawskiego (w przeciągu niecałej minuty!) dały nadzieję, że ten mecz jest jeszcze do wygrania. Swoją drogą Tomek nieco się zrehabilitował, bo to właśnie on zaliczył bramkę samobójczą na początku meczu. Po 25 minutach było więc  3:2. W drugą część znów lepiej weszli gracze Orlika, podręcznikowo przeprowadzając kontratak: przechwyt na własnej połowie, dwa podania i w sytuacji sam na sam znalazł się Eryk Kopczyński, który nie zmarnował „setki”. Orzeły tym razem dość szybko się otrząsnęły i na 4:3 trafił Maciej Kiełpsz po rzucie wolnym. Mecz stał się niezwykle wyrównany, obie ekipy miały swoje sytuacje, a ten wynik utrzymywał się jeszcze na około 10 minut przed końcem spotkania. Wtedy to błąd w rozegraniu popełnił zawodnik Orlika. Piłka trafiła pod nogi Maćka Kiełpsza, który został sfaulowany na granicy pola karnego. Sędzia nie wskazał na wapno, dyktując jedynie rzut wolny i karząc faulującego żółtą kartką. Dla Maćka taki wolny jest chyba nawet lepszy niż karny, bo ponownie z tego stałego fragmentu trafił do siatki, doprowadzając do remisu. Obie strony nie zamierzały odpuszczać, gra była do końca na całego i o pełną pulę. Lepsi okazali się zawodnicy Orzełów zdobywając gola na 4:5 i wygrywając całe spotkanie. Nie znaczy to, że nie obyło się bez dramaturgii na sekundy przed końcem. Bramkarz gości interweniował bowiem rękoma poza polem karnym za co zobaczył czerwoną kartkę i ekipa z Mokotowa miała jeszcze szansę na gola z rzutu wolnego. Rywal jednak dobrze się ustawił i Orzeły dopięły swego. Był to bardzo dobry mecz w wykonaniu obu zespołów, niełatwą pracę miał też sędzia, który musiał podjąć minimum trzy bardzo trudne decyzje. Orlik może żałować, że zwycięstwo wymknęło mu się w takich okolicznościach z rąk, natomiast Orzeły w tej rundzie po raz kolejny potwierdziły swoją kapitalną dyspozycję. 

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2023-04-23 14:00
Boisko Arena AWF

Reklama