Raport - Kolejka 9, 2022-11-27 10:00
Mecze jak ten między East Team a Kanonierami sprowadzają się do stwierdzenia, że „futbol dlatego jest piękny, bo jest nieprzewidywalny”. Jeśli bowiem mamy do czynienia z zespołami, gdzie jeden walczy o medale, a drugi o to, żeby się utrzymać i w drugiej połowie wynik brzmi 5:2 dla faworyta, to wszystko wydaje się być rozstrzygnięte. No właśnie – wydaje się! To starcie miało nieprawdopodobną wręcz historię, ale sprowadza się do znanego piłkarskiego powiedzenia – „niewykorzystane sytuacje się mszczą”. East Team miał tutaj wszystko w swoich rękach. Mimo, że na początku spotkanie było raczej wyrównane, to z każdą minutą zarysowywała się przewaga drużyny ze Wschodu, która regularnie powiększała swoje prowadzenie i do przerwy miała bezpieczny bufor trzech goli. Kanonierzy zdawali sobie sprawę, że tę różnicę ciężko będzie zniwelować, tym bardziej, że przez 20 minut pierwszej połowy musieli sobie radzić bez zmian – dopiero wtedy na boisku pojawił się Łukasz Racis, co dało drużynie możliwość złapania oddechu. W przebiegu gry niewiele to jednak zmieniło. East Team dominował, miał mnóstwo okazji, tyle że nie potrafił zadać decydującego ciosu. I Kanonierzy powoli zaczęli to wykorzystywać. W pewnym momencie doszli oponentów na odległość tylko jednej bramki, ale gdy East Team ostudził ich zapały trafieniem na 6:4, było po meczu. A przynajmniej tak wydawało się faworytom. Ich nonszalancja w obronie spowodowała, że wynik znowu zrobił się niebezpieczny. Kanonierzy, gdzie prym wiódł Czarek Petasz, najpierw zmienili rezultat na 5:6, a potem doprowadzili do wyrównania! I wtedy zaczął się najbardziej spektakularny moment meczu. Tuż przed końcem spotkania grający daleko od własnej bramki Oliwier Dołęgowski dostał od sędziego żółtą kartkę, bo nie chcąc dopuścić do szybkiego kontrataku przeciwników, nie zamierzał oddać piłki. To oznaczało, że już do końca potyczki Kanonierzy musieli grać o jednego mniej. I gdy wszyscy myśleli, że East Team musi to wykorzystać, fatalny błąd popełnił Zhasulan Kamantay, który stracił piłkę w newralgicznej strefie i pozwolił Czarkowi Petaszowi na zdobycie zwycięskiego gola! Sztuką było w takim meczu nie zdobyć choćby jednego punktu. Gracze ze Wschodu spokojnie mogli zwyciężyć różnicą kilku goli, ale sposób w jaki rozegrali końcówkę spotkania mógłby stanowić poradnik pt. „jak przegrać wygrany mecz”. Szkoda, bo patrząc zupełnie obiektywnie – byli lepsi, natomiast nie umieli zabić spotkania, a poza tym - o ile do przodu grali przyjemnie dla oka, to defensywa wyglądała marnie. Kanonierzy to wykorzystali i chwała im, że do samego końca wierzyli w możliwość odwrócenia losów spotkania. Co prawda rywal trochę im pomógł, ale tę pomocną dłoń trzeba było potrafić wykorzystać. Oni to zrobili i po dość kiepskiej całej rundzie, taki mecz i takie zwycięstwo na pewno było dla nich mega przyjemnym akcentem na koniec piłkarskiej jesieni.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2022-11-27 10:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






