Raport - Kolejka 5, 2022-10-23 17:00
To spotkanie zdecydowanie nie rozczarowało pod względem emocji piłkarskich. Choć to dopiero 5 kolejka zmagań w Ekstraklasie, dla obu ekip był to mecz o przysłowiowe sześć punktów. I o ile gospodarze wzięli sobie do serca powagę tego starcia i stawili się w bardzo silnym składzie, o tyle frekwencja Haliny daleko odbiegała od optimum. Chłopaki jeszcze przed pierwszym gwizdkiem z rozbrajającą szczerością stwierdzili, że stawiają na jakość, a nie na ilość i filozofia ta okazała się nad wyraz trafna. Z początku to goście przeważali w posiadaniu piłki, a bramkarz EXC Krzysztof Jabłoński miał dużo więcej pracy niż jego odpowiednik po drugiej stronie boiska. Tomek Warszawski częściej wspomagał kolegów rozgrywaniem piłki od tyłu niż efektownymi paradami, ale klasyczny styl Pojemnej Haliny nie przynosił efektów. Po kwadransie gry wynik otworzył Bartosz Przyborek, który urwał się obrońcom przy rzucie z autu i zapakował piłkę do siatki. Dwie minuty później było już 0:2 po golu Tomasza Żebrowskiego, ale EXC odpowiedziało akcją Sebastiana Dąbrowskiego, który dostał podanie na prawe skrzydło i precyzyjnym strzałem w okienko zdobył gola kontaktowego. U gospodarzy szwankowała nieco komunikacja, szczególnie w bloku defensywnym i kilkukrotnie zdarzyły się przez to niebezpieczne zagrania w okolicach własnego pola karnego. W 21 minucie niezdecydowanie w takiej sytuacji wykorzystał Jakub Nahorny, który wyłożył piłkę Tomkowi Żebrowskiemu, a ten nie dał szans golkiperowi z Ochoty. O ile goście nie przyszaleli z frekwencją, o tyle w drużynie Kamila Jurgi sytuację można opisać jako klęskę urodzaju. Mimo szerokiej ławki rezerw chłopaki nie mogli się ze sobą porozumieć i pod koniec pierwszej połowy atmosfera wyraźnie zgęstniała. W przerwie panowie powiedzieli sobie kilka „ciepłych” słów, powyjaśniali to i owo i na drugą połowę wyszli nieco bardziej zmotywowani. Tempo pierwszej części spotkania było „relatywnie” umiarkowane jak na mecz ekstraklasy, ale po przerwie zamieniło się w regularny galop w wykonaniu obu ekip. EXC atakowało coraz śmielej, ale brakowało klarownych sytuacji strzeleckich. Spora w tym zasługa defensorów Haliny, którzy skutecznie wyłączyli z akcji ofensywnych Damiana Patokę. Jednak w 34 minucie snajper gospodarzy dostał prezent, którego nie zwykł marnować. Za wślizg w polu karnym sędzia podyktował rzut karny, a Damian precyzyjnym strzałem przy samym słupku zapakował piłkę do siatki. Goście poczuli presję i choć stwarzali sporo groźnych akcji, nie byli w stanie pokonać Krzysztofa Jabłońskiego. W końcówce gospodarze wyraźnie przycisnęli w ataku, ale zwyczajnie brakowało szczęścia. Na trzy minuty przed końcem Mateusz Olszak i Krystian Nowakowski wyprowadzili groźny atak, ale strzał odbił się od słupka, co było trzecim takim przypadkiem w wykonaniu zespołu z Ochoty. Fortuna uśmiechnęła się akcję później – goście na moment stracili koncentrację, a błyskawiczny rzut z autu strącił głową Kamil Jurga ustalając wynik meczu na 3:3. Była to bardzo zacięta i ciekawa rywalizacja, ale jesteśmy przekonani, że obie drużyny są raczej niezadowolone z podziału punktów.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2022-10-23 17:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






