reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2022-05-03 21:00

7

:

5

7 : 5

( 3 : 2 )
Wynik do przerwy
Poziom: 2 Liga
Kolejka 12 , 2022-05-03 21:00

Raport - Kolejka 12, 2022-05-03 21:00

Kapitalne spotkanie oglądaliśmy w starciu Warszawskiej Ferajny z Black Eagles Warszawa. Właściwie w tym meczu mieliśmy wszystko – piękne bramki, wysokie tempo, indywidualne popisy zawodników, niesamowite emocje, dramaturgię i heroizm bramkarza Ferajny. Ale zacznijmy od początku. Mecz zaczął się dobrze dla gospodarzy. Właściwie już na samym początku objęli oni prowadzenie. Black Eagles ani myśleli odpuszczać i dążyli do wyrównania. Okazało się, że precyzyjne strzały z dystansu są receptą na obronę Ferajny, ale też trzeba oddać, że Olaf Gontarek (który zaliczył tego dnia cztery trafienia) miał tego dnia dobrze ułożoną stopę i gdy piłka odpowiednio mu „siadła”, bramkarz rywala nie miał za dużo do powiedzenia. Nie dziwiło więc nas, że zawodnik gości często próbował takich uderzeń. Obrona Ferajny grała bardzo dobrze, odpowiednio się przesuwała i nawet gdy Czarne Orły grały z wysuniętym bramkarzem tworzącym przewagę w polu, potrafiła tak przekazywać sobie krycie, że udawało im się w znacznej części powstrzymywać ataki rywala. Do przerwy Ferajna prowadziła 3:2. Pierwsza połowa była niezwykle ciekawa, ale drugie 25 minut dało nam jeszcze więcej emocji. Po zmianie stron byliśmy świadkami wymiany cios za cios. Najpierw błąd bramkarza gości wykorzystał Adrian Dembiński, który odebrał mu piłkę na jego połowie i praktycznie wszedł z futbolówką do pustej bramki. Ferajna długo się nie cieszyła, bo chwila nieuwagi kosztowała ich utratę gola tuż po wznowieniu. Następnie znów gospodarze wykorzystali błąd w rozegraniu przeciwnika i wyszli na prowadzenie 5:3. Przy golu na 5:4, przy próbie interwencji, kontuzji doznał bramkarz Ferajny i długo nie podnosił się z murawy. Postanowił jednak dokończyć spotkanie, co tylko podbudowało jeszcze mocniej morale w zespole Kacpra Domańskiego. Wynik ważył się do samego końca. Ferajna odskoczyła na 6:4, ale Black Eagles ponownie zbliżyli się na jedną bramkę. W końcu wygraną 7:5  przypieczętował Adrian Dembiński, który swoją drogą rozegrał kapitalne zawody. To był jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy mecz jaki oglądaliśmy tego dnia. Mnóstwo akcji, walka o każdą piłkę, determinacja jaką wykazali się zawodnicy obu drużyn, duża jakość i umiejętności poszczególnych zawodników – czego chcieć więcej? Mecz był niesamowicie wyrównany, ale Ferajna wygrała zasłużenie, w dużej mierze dzięki niesamowitemu Adrianowi Dembińskiemu, ale także dzięki poświęceniu i wysiłkowi każdego z zawodników. Oby więcej takich meczów!

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2022-05-03 21:00
Boisko Arena Grenady

Reklama