Raport - Kolejka 13, 2026-04-26 15:00
Starcie KK Wataha Warszawa z Tornado Squad już przed pierwszym gwizdkiem miało wyraźnego faworyta. Gospodarze, walczący o podium, mierzyli się z ostatnią drużyną w tabeli i niestety tym razem nie było miejsca na niespodziankę. Goście dodatkowo przyjechali bez nominalnego bramkarza, co od początku stawiało ich w trudnej sytuacji.
W pierwszej połowie między słupkami stanął Andrzej Parys i trzeba mu oddać, że przez około 10 minut utrzymywał czyste konto. Ten stan przerwał jednak Maciej Lulka, który zaliczył prawdziwe wejście smoka – wszedł z ławki i od razu wpisał się na listę strzelców, otwierając worek z bramkami. Od tego momentu trafienia zaczęły się sypać i do przerwy było już 4:0.
Patrząc na to, co wydarzyło się po zmianie stron, ten wynik i tak był dla gości najniższym wymiarem kary. Do bramki wszedł Michał Maciejewski, ale pracy miał zdecydowanie więcej niż jego poprzednik. Druga połowa to już pełna dominacja Watahy – strzelanie ruszyło od razu, gdy Wojtek Wolny dorzucił kolejne trafienie, a potem do głosu dosłownie doszedł każdy zawodnik z pola.
Finalnie skończyło się aż 16:1. Honorowego gola dla Tornado Squad zdobył w końcówce Franek Orłowski, ale przy takim wyniku trudno mówić o jakimkolwiek pocieszeniu. Dla KK Wataha Warszawa to był mecz, w którym nie tylko dopisali trzy punkty, ale też solidnie podkręcili bilans bramkowy i zrobili kolejny krok w stronę podium.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2026-04-26 15:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






