reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2026-04-12 21:00

11

:

7

11 : 7

( 3 : 2 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 1 Liga
Kolejka 11 , 2026-04-12 21:00

Raport - Kolejka 11, 2026-04-12 21:00

Wiosenny powrót na boiska AWF Presley Gniazdowy mógł zaliczyć do udanych – przełamali serię porażek i złapali ważne zwycięstwo. W tym meczu mieli okazję zrobić kolejny krok i spróbować wydostać się ze strefy spadkowej. Problem był jeden – po drugiej stronie stanęło niepokonane dotąd Inferno, które w tym sezonie idzie jak burza i pewnie prowadzi w 1. lidze.

Faworyt był jasny, ale Presley od początku pokazał, że nie zamierza oddać punktów za darmo. Pierwszy cios zadało jednak Inferno – po 10 minutach trafił Patryk Abbassi, a chwilę później prowadzenie podwyższył efektowną piętką Oskar Pyrzyna. Wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem lidera. Goście szybko jednak odpowiedzieli i wrócili do gry. Mecz się uspokoił, a różnicy w tabeli zupełnie nie było widać. Przed przerwą obie drużyny dorzuciły po golu i Inferno schodziło do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Po zmianie stron Presley szybko wyrównał po trafieniu Karola Gołębiewskiego i od tego momentu zaczęła się otwarta wymiana. Wynik długo był na styku – Inferno trafiało, Presley odpowiadał i trudno było wskazać, w którą stronę to pójdzie. W bramce gości pojawił się Kuba Baraniewicz i mocno ożywił grę zespołu. Dużo dawał przy rozegraniu, dorzucił asystę i pięknego gola w 32. minucie. Mimo że wpuścił sporo bramek, jego występ miał duży wpływ na tempo gry. Z przodu bardzo aktywny był też Jakub Wiktorowski – cały czas pod grą, dobrze ustawiony i regularnie dochodził do sytuacji, kończąc mecz hat-trickiem. Kluczowy moment przyszedł na około 10 minut przed końcem. Inferno wrzuciło wyższy bieg i zaczęło odjeżdżać. Ofensywa napędzana przez Pyrzynę, który imponował techniką, oraz Filipa Żołka, który zaliczył bardzo dobry debiut, była w końcówce bezlitosna.

Presley ostatecznie nie zapunktował, ale to nie był mecz, po którym mogą spuszczać głowy. Postawili się liderowi, grali odważnie i momentami naprawdę dobrze. Jeśli utrzymają ten poziom, spokojnie mogą jeszcze namieszać w tabeli.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2026-04-12 21:00
Boisko Arena AWF

Reklama