reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-11-23 10:00

5

:

6

5 : 6

( 1 : 5 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 16 Liga
Kolejka 9 , 2025-11-23 10:00

Raport - Kolejka 9, 2025-11-23 10:00

Przed pierwszym gwizdkiem wszystko wskazywało na to, że Standart tylko przedłuży swoją znakomitą serię. Pięć meczów, pięć zwycięstw, świetny bilans bramkowy - wyglądało to jak drużyna zmierzająca pewnym krokiem po mistrzostwo. Tornado? Siedem punktów, minusowy bilans i łatka ekipy z dolnej połówki tabeli. Na papierze różnica była ogromna. Tyle że tego meczu nie grano na papierze. Grano go w śnieżycy, na boisku, które coraz bardziej przypominało białą taflę niż murawę. I to właśnie aura zmieniła wszystko. Naturalne atuty Standartu, czyli szybka gra, kombinacyjne akcje, pressing nagle przestały działać. Piłka ślizgała się jak żywa, a jeden zły krok mógł oznaczać stratę lub… bramkę.

Pierwsza połowa była więc koncertem Tornado. Standart próbował budować atak za atakiem, ale zamiast kontrolować przebieg meczu, otwierał się na zabójcze kontry. W 8. minucie Nowicki idealnie wypuścił Czerwońskiego, który pewnym strzałem otworzył wynik. I to był dopiero początek. Tornado grało mądrze, pragmatycznie i skutecznie. Po 20 minutach było już 0:4, a gospodarze wyglądali jak zagubieni we własnym tempie gry. Dopiero w 21. minucie Standart w końcu trafił, raczej z ulgi niż z odzyskania kontroli. Frustracja jednak narastała, a Tornado nawet na chwilę nie zwalniało. Jeszcze przed przerwą dorzucili piątą bramkę i do szatni schodzili przy wyniku 1:5, co przy formie oponentów można było uznać za gigantyczną sensację.

Po zmianie stron obraz gry odwrócił się o 180 stopni. Standart wreszcie odpalił swój futbol. W kilka minut przewaga rywali stopniała z czterech bramek do dwóch, potem do jednej, aż w końcu, po samobójczym trafieniu, zrobiło się 5:5. Przez moment wydawało się, że gospodarze uratują swoją piękną serię i wyciągną mecz, który kompletnie im się nie układał. Ale Tornado miało jeszcze jedną odpowiedź.

Dwie minuty po wyrównaniu Filip Convain skompletował hat-tricka, mierzonym strzałem zdobywając gola na 5:6 - trafienie, które jak się okazało, przesądziło o losach całego spotkania. Standart próbował jeszcze odwrócić wynik, lecz tym razem zabrakło chłodnej głowy i odrobiny szczęścia, które tak często było po ich stronie.

Tornado rozegrało niezwykle dojrzały mecz: świetna defensywa w pierwszej połowie, zabójcze kontry i ogromna odporność psychiczna po przerwie. Dla Standartu to pierwsza porażka w sezonie, ale trudno mówić o wpadce. Warunki były ekstremalne, a rywal zagrał jeden ze swoich najlepszych meczów w tej rundzie.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-11-23 10:00
Boisko Arena AWF

Reklama