reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-11-23 14:00

8

:

6

8 : 6

( 3 : 5 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 7 Liga
Kolejka 9 , 2025-11-23 14:00

Raport - Kolejka 9, 2025-11-23 14:00

Ostatnia kolejka rundy jesiennej zapowiadała się bardzo ciekawie. Z jednej strony Warsaw Gunners, siedzący w strefie spadkowej, z drugiej Wataha, która do końca biła się o podium. Obie drużyny były w dobrej formie, ale to goście byli naturalnym faworytem. I sam początek meczu tylko to potwierdził. Od pierwszych minut Wataha ruszyła z dużą pewnością siebie. A że w tej rundzie Hubert Korzeniewski jest w życiowej formie, to po dziesięciu minutach miał już na koncie dwa kolejne gole. Chwilę później zrobiło się nawet 4:1 i wyglądało na to, że goście spokojnie odjadą z wynikiem.

Gunnersi jednak nie zamierzali się temu biernie przyglądać. Walczyli, gonili wynik, ale pierwsza połowa i tak skończyła się 3:5 dla Watahy, która wydawała się mieć mecz pod kontrolą. Druga część gry przyniosła jednak zupełnie inną historię. Gospodarze wyszli na murawę bardziej skoncentrowani, odważniejsi i agresywniejsi – szczególnie na połowie rywala. I to szybko przyniosło efekty.

Sebastian Lisocki, który już wcześniej wyglądał znakomicie, dołożył bramkę kontaktową, kompletując hat-tricka. Chwilę później, po pewnie wykonanym rzucie karnym, zrobiło się 5:5. Remis nie utrzymał się długo, ale nie dlatego, że Wataha znów odjechała. To Gunnersi przejęli inicjatywę. Najpierw pięknym strzałem popisał się Ziółkowski, potem trafił Jabłoński, a swoje dorzucił też ponownie Lisocki. Nagle z wyniku 3:5 zrobiło się 8:5 dla gospodarzy, a cała przewaga gości z pierwszej połowy rozpłynęła się w powietrzu.

Wataha odpowiedziała jeszcze jednym golem, ale to było wszystko, na co tego dnia było ich stać. W końcówce wyglądali na bezradnych, jakby energia i pomysły skończyły się wraz z przerwą. Nawet Korzeniewski, który zwykle ciągnie tę drużynę za uszy, nie był w stanie odwrócić losów spotkania. Gunnersi natomiast grali jak natchnieni – pewni siebie, skuteczni i konsekwentni. Finalnie domknęli mecz wynikiem 8:6, serwując jedną z największych niespodzianek kolejki i kończąc rundę w świetnym stylu.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-11-23 14:00
Boisko Arena AWF

Reklama