Raport - Kolejka 6, 2025-10-26 19:00
W tym sezonie Korsarze nie szaleją ani z wynikami, ani z frekwencją. Nie inaczej było i w tym meczu – team Beniamina Chrapowickiego po raz kolejny musiał stawiać na maksymę „jakość ponad ilość”. Niestety, w przypadku starcia z tak wybieganą ekipą jak Sirius było to co najmniej karkołomne zadanie. I patrząc na przebieg meczu, można było odnieść silne wrażenie, że gdyby gospodarze skompletowali więcej ludzi do gry, to historia mogła potoczyć się inaczej.
Goście już od pierwszych minut wrzucili wysokie obroty i mecz toczył się w zawrotnym tempie. Zdecydowanej przewagi nie byli w stanie wypracować przez trzynaście minut, ale po strzelonym na raty golu Vovy Pidluzhnego powoli stawało się jasne, że niespodzianki w tym meczu nie będzie. Korsarze wytrwale się bronili i starali kąsać atakami, ale gole wpadały tylko na konto Siriusa. Na protokole zapisali się Vladyslav Burda i dwukrotnie Ivan Gul, i w ten sposób jeszcze przed przerwą goście wyszli na solidne, czterobramkowe prowadzenie.
Po wznowieniu nic nie uległo zmianie w ogólnym obrazie gry – Sirius skutecznie atakował, a Aleksander Gęściak musiał co i rusz wyciągać piłkę z siatki. Mimo wszystko Korsarzom należą się słowa otuchy, bo starali się walczyć do samego końca. I choć to marne pocieszenie, to udało się nawet dwukrotnie pokonać świetnie dysponowanego tego dnia Yaroslava Smolina, a bardzo ładnymi strzałami wykazał się Jakub Zagwa. Przewaga Siriusa była jednak miażdżąca i goście pewnie zgarnęli trzy punkty, wygrywając ostatecznie 2:9.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-10-26 19:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






