reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-10-12 10:00

7

:

11

7 : 11

( 2 : 6 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 6 Liga
Kolejka 4 , 2025-10-12 10:00

Raport - Kolejka 4, 2025-10-12 10:00

Dobra passa Georgian Teamu trwa w najlepsze – czego niestety nie można powiedzieć o zespole Green Lantern. Obie ekipy zanotowały przed tygodniem swoje premierowe zwycięstwa i były mocno zmotywowane, by pójść za ciosem.

Wynik meczu otworzył nowy nabytek gospodarzy, Kamil Kwiatkowski, który po zejściu na prawą nogę w stylu Arjena Robbena pokonał Bekę Meskhiego precyzyjnym strzałem w dolny róg bramki. Były to jednak – jak mawia znane przysłowie – miłe złego początki. Defensorzy Zielonej Latarni zostawiali bowiem zbyt dużo miejsca za plecami, a grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Kilka celnych górnych podań wystarczyło, by ofensywni zawodnicy gruzińskiej drużyny regularnie znajdowali się w doskonałych pozycjach strzeleckich.

I tak z 1:0 niespodziewanie zrobiło się 1:5, a Gabrichidze i Saba Lomia mogli cieszyć się odpowiednio z dubletu i hat-tricka. W szczególności zapadła w pamięć trzecia bramka zawodnika z numerem 13 na plecach – przyjął podanie od bramkarza, podbił piłkę i efektownymi „nożycami” umieścił ją w siatce ponad interweniującym golkiperem. Będący w poważnych tarapatach gospodarze przeszli do wyższego pressingu, co szybko wymusiło na rywalach błąd w rozegraniu. Wykorzystał to ponownie Kwiatkowski, zdobywając drugiego gola. Niestety, chwilę później sprokurowany rzut karny zahamował ich dążenia do odrabiania strat – stały fragment gry pewnie wykorzystał bramkarz Georgian Teamu, Meskhi.

Druga odsłona spotkania była jeszcze bardziej obfita w bramki niż pierwsza – obie drużyny zdobyły łącznie aż dziesięć trafień! Proste, lecz skuteczne środki wciąż zapewniały Gruzinom komfortową przewagę, a przy stanie 3:10 mało kto wierzył już w „pobudkę” Green Lantern. Pozytywnym impulsem okazała się jednak zmiana w bramce gospodarzy – między słupki wskoczył Sebastian Świparski, a Mikołaj Wysocki, przesunięty do pola, świetnie współpracował z Kwiatkowskim i Podgórskim. Dzięki temu udało się zminimalizować stratę do trzech bramek, jednak czasu było zbyt mało, by na poważnie zagrozić Georgian Teamowi.

Mimo piorunującej końcówki Green Lantern zakończyło mecz bez zdobyczy punktowej. Tymczasem Gruzini ponownie zaskoczyli na plus – grając mądrze, dojrzale i konsekwentnie, drużyna z Kaukazu kontynuuje swoją dobrą serię i coraz śmielej puka do czołówki tabeli.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-10-12 10:00
Boisko Arena AWF

Reklama