reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-09-28 19:00

7

:

9

7 : 9

( 4 : 4 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 10 Liga
Kolejka 2 , 2025-09-28 19:00

Raport - Kolejka 2, 2025-09-28 19:00

Mnóstwo bramek mogliśmy zobaczyć w wieczornym starciu pomiędzy czwartym zespołem mokotowskiej Husarii a ekipą Wczorajsi FC. Można było odnieść wrażenie, że dla obu stron liczył się wyłącznie ofensywny futbol – stąd niezliczona liczba akcji bramkowych, strzałów z różnych pozycji i strat wynikających z ryzykownych dryblingów.

Strzelanie rozpoczęli goście – Krystian Łączny wykorzystał podanie Bartka Muzyki. Odpowiedź należała do kapitana Husarii, Tomka Hübnera, który co prawda rozpoczął mecz na bramce, ale nie przeszkodziło mu to w udziale w akcji po rzucie rożnym i wyrównaniu wyniku. Wczorajsi ponownie odskoczyli po trafieniach Krysztofika i Erbela, lecz gospodarze znów błyskawicznie odpowiedzieli – na 2:3 trafił Bartek Daniel, a do remisu doprowadził Sergio Balej, który popisał się uderzeniem z półobrotu po asyście Wojciecha Adamczaka. Tuż przed przerwą Łączny sprytnie przelobował wysuniętego Hübnera, dając gościom prowadzenie 4:3. Wydawało się, że to oni zejdą do szatni w lepszych nastrojach, jednak w polu karnym sfaulowany został Balej, a podyktowany rzut karny pewnie wykorzystał bramkarz Husarii.

Druga połowa nie różniła się od pierwszej – emocji i goli nie brakowało. Najpierw trafiali Lefek i Muzyka, wyprowadzając Wczorajszych na 6:4. Gospodarze złapali kontakt, gdy Hübner zamienił rolę z Karolem Kondratem i wszedł do gry w polu – obsłużył podaniem Kubę Skrzyniasza, a ten zdobył gola. Goście jednak szybko odpowiedzieli – Krysztofik skompletował dublet, podwyższając na 7:5. Lider Husarii IV nie zamierzał się poddawać. Najpierw wykorzystał podanie Baleja i po rykoszecie pokonał bramkarza, a chwilę później popisał się precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko. Remis 7:7 utrzymywał się przez kilka minut i wydawało się, że takim wynikiem zakończy się ten spektakl.

Jednak w końcówce bohaterem gości został Kuba Erbel, który mimo widocznego zmęczenia dał z siebie 200% i zanotował dwie kluczowe asysty – najpierw do Łącznego, a potem do Kiepasa. Wczorajsi ostatecznie zwyciężyli 9:7.

Choć remis mógłby być równie sprawiedliwy, jedno jest pewne – dla fanów „futbolu na tak” było to spotkanie niemal wzorcowe.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-09-28 19:00
Boisko Arena AWF

Reklama