Raport - Kolejka 2, 2025-09-28 16:00
Kampania ligowa dla KS Sandacz rozpoczęła się bardzo pomyślnie – od emocjonującego zwycięstwa nad ekipą Bielany Legends. Tego samego nie można było powiedzieć o rezerwach sławetnego KSB, które na inaugurację uległy Laflame Bielany. Oba mecze były naprawdę wyrównane, więc i tutaj spodziewaliśmy się bardzo zaciętego pojedynku.
Nieco ponad dwie minuty gry wystarczyły, by zobaczyć pierwszego gola. Bramkę niebywałej urody, zdobytą piętką, zanotował sprowadzony latem z Oldboys Derby III Rafał Bujalski, któremu asystował inny z nowych nabytków Sandacza – Damian Słojkowski. KSB II preferowało jednak ataki oparte na dłuższym posiadaniu piłki, czemu sprzyjała obecność dobrze wyszkolonych technicznie zawodników, jak choćby Aleksander Giżyński. To właśnie on odegrał kluczową rolę – najpierw asystował przy trafieniu Kuby Wielochy, a następnie sam wpisał się na listę strzelców, choć pomógł mu przy tym rykoszet. Sandacz grał prostszą piłkę, ale wcale nie mniej groźną – momentami nawet przewyższał rywali w liczbie klarownych sytuacji. Problemem była skuteczność, bo gospodarze częściej obijali obramowanie bramki niż trafiali do siatki. KSB przez długi czas kontrolowało piłkę, lecz wystarczyła jedna głupia strata, by duet Słojkowski–Rozmarynowski przeprowadził kontrę zakończoną golem na 2:2. Przed przerwą teoretyczna przewaga gości została jednak udokumentowana – trafienie Maksyma Marchenko dało KSB prowadzenie 3:2.
Po zmianie stron zobaczyliśmy zupełnie inne oblicze przyjezdnych. Zamiast ambitnego, głodnego goli zespołu, na boisku pojawiła się ich wyczerpana kopia. Dla pragmatycznego Sandacza była to idealna okazja. Będący w wybornej formie Słojkowski, wspierany przez Bujalskiego, Olendra, Rozmarynowskiego i Przybylskiego, rozmontowywali dziurawą defensywę „dwójki” ekstraklasowicza. Efekt? Czterobramkowa przewaga gospodarzy! Na cztery minuty przed końcem Mikołaj Sitarek zdobył na raty gola na 7:4, ale czasu było już zbyt mało, by marzyć o odrobieniu strat. Sandacz po raz kolejny udowodnił, że ich konkretny, pragmatyczny styl gry potrafi przynosić trzy punkty nawet wtedy, gdy nie dominują przez cały mecz. To pokazuje, jak niewygodną drużyną stał się zespół Konrada Sadziaka.
KSB II z kolei powinno szybko przypomnieć sobie, że za dobrą grę na początku spotkania nie ma żadnej nagrody – mecz trwa przecież dwie połowy.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-09-28 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






