Raport - Kolejka 1, 2025-11-02 19:00
Zacznijmy od gości. Ich droga w piątej dywizji Ligi Fanów to ścieżka ekstremalnie wyboista i… dość osobliwa. Początek? Katastrofa goniła katastrofę. Pierwsze trzy mecze = trzy porażki. Jak na standardy wielkiego, sławą ociekającego Kryształu Targówek, to wyniki zdecydowanie poniżej jakiegokolwiek poziomu. Właściwie to pytanie do FCPK: czy kiedykolwiek wcześniej przegrali trzy mecze z rzędu, jak miało to miejsce w 2., 3. i 4. kolejce?
Zostawmy to. Bo to ta gorsza strona medalu pod tytułem „kampania 2025/26 w wykonaniu Kryształu”. Przełamanie nadeszło w piątej (tak naprawdę czwartej) kolejce, w szóstej zostało wyszarpane w ostatniej akcji, a – jak każdy powyżej widzi – w nadrabianej w ten weekend kolejce, po hat-tricku porażek, ustrzelony został inny, klasyczny hat-trick – tym razem dla odmiany zwycięski.
Przechodząc do Warsaw Eagle. Po letniej edycji Ligi Fanów mogliśmy mieć wobec chłopaków spore oczekiwania. Nawet jeśli miejsce końcowe nie zachwycało, to niektóre ich mecze z naprawdę silnymi ekipami stały na wysokim poziomie. Nikt nie pomyślałby, że zaledwie kwartał później ta sama drużyna w piątej dywizji będzie przegrywać z kimkolwiek 4:25 czy 6:14. Sytuacja ich niedzielnego rywala jasno jednak pokazuje, że wydostać się można zawsze i wszędzie – choćby z największego bagna, a w tym przypadku: z mielizn ligowej czeluści.
Przechodząc już stricte do samego meczu. Gospodarze przystępowali do niego z czterema punktami na koncie, zaś goście z sześcioma. Oba zespoły orbitowały więc gdzieś wokół siebie. Do pewnego momentu, gdy Warsaw Eagle prowadziło 2:0, wydawało się nawet, że zobaczymy zmianę miejsc w tabeli. Wtedy jednak Kryształ przypomniał sobie, że przecież coś tam jeszcze potrafi kopać. Najpierw gol na 1:2, potem na 2:2. Mało? To lecimy dalej – 2:3, 2:4. Tym razem wyglądało, jakby to Warsaw Eagle zapomnieli, o co w tym sporcie chodzi. Mianowicie – o bramki. I nagle mieliśmy kolejny zwrot akcji: gospodarze zdobyli dwie bramki z rzędu, doprowadzając do remisu 4:4. Totalna sinusoida.
W następnej fazie spotkania wydawało się, że ten emocjonalny rollercoaster trochę wyhamował, a gra się wyrównała. Dowód? Kryształ strzela gola, Orły odpowiadają – 5:5. Następnie znów ekipa z Targówka trafia, rywale natychmiast ripostują – 6:6. I tu można by postawić kropkę, bo to był ostatni moment tej szalonej batalii, gdy obie ekipy jeszcze trwały w klinczu. FCPK w końcu wrzucił najwyższy bieg, co poskutkowało czterema golami z rzędu i ostatecznym zamknięciem dyskusji o tym, kto dopisze sobie trzy punkty.
Dzięki tym trzem oczkom – i trzem wygranym z rzędu – nad Targówkiem znów wyjrzało słońce. Perspektywy Kryształu znów są – pozostając w tej symbolice – promieniste. Jednak, trzymając się obrazków, rzucają wyraźny cień na Warsaw Eagle, którzy okopali się na dnie piątej dywizji Ligi Fanów.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-11-02 19:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






