Raport - Kolejka 4, 2025-08-03 16:00
Mistrzowie Chaosu przystępowali do tego spotkania jako jeden z trzech liderów ligi – bez straty punktów. Z kolei Broke Boys mieli zaledwie trzy oczka, ale ewentualne zwycięstwo pozwoliłoby im dołączyć do walki o podium. Stawka? Ogromna. I to było widać od pierwszych minut.
Spotkanie rozpoczęło się od zdecydowanej ofensywy Broke Boys – stworzyli kilka groźnych sytuacji i w końcu dopięli swego. W 5. minucie Mikołaj Tiuryn zamknął niecelny strzał Uladzislava Ketsko na dalszym słupku i otworzył wynik. Ale odpowiedź Mistrzów Chaosu nadeszła błyskawicznie – po rozegraniu rzutu rożnego Janek Tyski precyzyjnie uderzył w długi róg – 1:1.
Przewaga Brouków trwała – byli częściej przy piłce, kreowali kolejne sytuacje, ale razili nieskutecznością. Czasem ratował rywali bramkarz Alan Bednarczyk, czasem słupek, czasem po prostu brakowało jakości w wykańczaniu ataków. Mistrzowie rzadziej atakowali, ale za to dużo skuteczniej – groźne kontry oraz kilka strzałów z dystansu. Do przerwy obie drużyny zdobyły jeszcze po jednym golu – Kiril Kud dla Brouków i Arek Woźny dla Mistrzów Chaosu. Jednak najbardziej spektakularny moment pierwszej połowy należał do bramkarza Broke Boys – po fatalnym wyjściu z bramki stracił piłkę, rywal skierował ją do pustej siatki, ale golkiper zdążył wrócić i w efektownym rzucie wybił futbolówkę z linii. Do przerwy schodziliśmy z wynikiem 2:2.
Druga połowa – déjà vu. Brouki znów przeważały, dominowały i pudłowały. Kulminacją nieszczęścia był strzał Tarasa Nesterenki – piłka trafiła w jeden słupek, potem w drugi, potem w plecy bramkarza, już niemal wpadła do bramki… ale ostatecznie zatrzymała się na linii. A jak mówi stare piłkarskie porzekadło: „Nie strzelasz – tracisz.” I tak się stało – Arkadiusz Woźny zdobył swoją drugą bramkę i wyprowadził Mistrzów Chaosu na prowadzenie 3:2.
Broke Boys odpowiedzieli wzmożonym naporem, ale tym razem to rywale mieli lepsze kontry. Mistrzowie byli o włos od „zabicia meczu” – kilka razy piłka mijała słupek o centymetry. Ale w końcu Brouki jednak wyrównały – Aliaksandr Kurbatski trafił po asyście Antona Liashuka. W ostatnich minutach obie strony miały okazje na zwycięstwo, ale wynik już się nie zmienił. 3:3 – remis, który smakuje inaczej dla każdej ze stron.
Mistrzowie Chaosu – mimo straty punktów – wciąż są w grze o tytuł. Broke Boys – widowiskowi, kreatywni, ale dramatycznie nieskuteczni. Jeśli poprawią wykończenie, mogą jeszcze wiele namieszać w tej lidze – bo nawet podium nie jest poza zasięgiem.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-08-03 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






