reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga

2025-05-25 10:00

10

:

6

10 : 6

( 5 : 3 )
Wynik do przerwy
Stadion: Arena AWF
Poziom: 7 Liga
Kolejka 16 , 2025-05-25 10:00

Raport - Kolejka 16, 2025-05-25 10:00

Mecz, który na papierze wyglądał jak formalność dla pretendenta do tytułu, okazał się naprawdę soczystym widowiskiem. Shot DJ mierzył się z przedostatnią w tabeli Watahą Warszawa, która – choć wciąż z mizernym dorobkiem – nie miała zamiaru odpuszczać. I od pierwszego gwizdka było widać, że walka o utrzymanie to dla nich sprawa honoru.

Już w 2. minucie wynik otworzył Hubert Korzeniewski, który bez kompleksów dał Watasze sensacyjne prowadzenie. Gospodarze nie wpadli jednak w panikę. Do gry wrócił Maksym Hluschenko – długo nieobecny z powodu kontuzji – i szybko przypomniał, dlaczego jego brak tak bardzo był odczuwalny. Wyrównał chwilę po stracie gola i momentalnie nadał grze Shot DJ więcej płynności i klasy.

Chwilę później swoje show zaczął Denisio Fenomeno – nowy transfer prosto z Mozambiku. Piłka mu się kleiła do nogi, wizja gry była najwyższej próby, a jego bramka na 2:1 tylko rozpoczęła kanonadę gospodarzy. I choć worek z golami się rozwiązał, Wataha nie pękła – przed przerwą odpowiedziała jeszcze fenomenalnym trafieniem Roberta Malarowskiego, który z niemal połowy boiska huknął w samo okienko. Bramkarz tylko odprowadził piłkę wzrokiem.

Do przerwy Shot DJ prowadził różnicą dwóch goli, ale nikt nie mógł powiedzieć, że Wataha oddaje mecz bez walki. Wręcz przeciwnie – pokazali sporo charakteru i zostawili sporo zdrowia.

Druga połowa to już jednak pełna kontrola gospodarzy. Z każdą minutą przewaga rosła, a Hluschenko coraz mocniej wcielał się w rolę dyrygenta – asysty, przegląd pola, a przy tym nadal skuteczność pod bramką. Fenomeno? Dodał swoje, robiąc różnicę nie tylko liczbami, ale też energią na boisku. Końcowy wynik 10:6 nie mówi wszystkiego – to był szybki, otwarty, intensywny mecz, który mógł się podobać.

W ekipie Watahy bez dwóch zdań wyróżniał się Korzeniewski – gol, udział w czterech trafieniach, mnóstwo biegania. Mimo porażki – ogromny plus. Shot DJ? Zrobili swoje. Kolejne zwycięstwo i forma, która coraz wyraźniej wskazuje, że to oni mogą sięgnąć po mistrzostwo – o ile tylko Fenomeno i Maksym pozostaną zdrowi.

Więcej informacji

Bramka
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
Data spotkania 2025-05-25 10:00
Boisko Arena AWF

Reklama