Raport - Kolejka 15, 2025-05-18 20:00
W ostatnią niedzielę obrodziło w ciekawe widowiska, a starcie Połczyn Brothers z KSB Warszawa wskoczyło na kosmicznie wysoki poziom sportowy. Jak na hit 1. ligi przystało, obie ekipy przystąpiły do spotkania maksymalnie zmotywowane i w efekcie dostaliśmy mecz, w którym było niemal wszystko.
Zaczęło się niezbyt ładnie, bo Maciej Grabicki już na początku meczu obejrzał żółty kartonik, ale Połczyn długo nie potrafił wykorzystać przewagi liczebnej. Co więcej – po jednej z akcji ofensywnych gospodarzy, Cezary Wachnik przejął piłkę i posłał daleki strzał w kierunku bramki przeciwnika. Piłka... obiła poprzeczkę! Dopiero w końcówce kary Oskar Zaks w końcu pokonał golkipera KSB.
Połczyn zbyt długo przewagą się nie nacieszył – w 9. minucie Maciej Grabicki uderzył z rzutu wolnego i tym razem to Krystian Cwyl musiał wyciągać piłkę z siatki. Chwilę później Zaks ponownie wpisał się do protokołu, ale KSB znów odpowiedziało – tym razem za sprawą Kiryla Semerenki. W 18. minucie goście wyszli nawet na prowadzenie po trafieniu Antoniego Kurpiewskiego, ale był to jedyny moment w tym meczu, kiedy ekipa z Bródna prowadziła. Jeszcze przed przerwą niezawodny Zaks przechylił szalę na stronę Połczyn Brothers i drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 4:3.
Warto dodać, że już w pierwszej połowie tempo meczu było iście zawrotne – a po zmianie stron wcale nie zwolniło. Chwilę po wznowieniu gry gospodarze podwyższyli prowadzenie na 5:3, ale odpowiedź przyszła równie szybko. Cała druga połowa przypominała przeciąganie liny – choć to KSB musiało za każdym razem gonić wynik. Na boisku nie brakowało męskiej walki i błyskotliwych zagrań, ale pod względem przebiegu meczu mieliśmy do czynienia z powtarzalnym scenariuszem: Połczyn strzela gola, traci koncentrację, KSB wyrównuje. W 37. minucie było już 7:7, lecz trzy minuty później Połczyn znów prowadził – 9:8. W samej końcówce gospodarze mieli niepowtarzalną szansę, by zamknąć mecz, gdy rywal otrzymał żółtą kartkę. Paradoksalnie to goście, grając w osłabieniu, zdobyli gola – zabójczą kontrę wykończył Artur Borovkov.
Kiedy wydawało się, że remis się utrzyma, w 48. minucie zapunktował Krzysztof Witecki i Połczyn znów był na prowadzeniu. Ale nie na długo – bohaterem KSB został... bramkarz Cezary Wachnik. Wyszedł głęboko z własnej połowy, widząc, że defensywa gospodarzy zostawia mu przestrzeń, popędził środkiem boiska i ku niedowierzaniu kibiców Połczyna... zapakował piłkę do siatki. Tym razem żadna z drużyn nie zdołała już przechylić szali na swoją korzyść, choć KSB otrzymało jeszcze prezent w postaci nieprawidłowo przeprowadzonej zmiany i końcówkę meczu rozgrywało w przewadze.
Pod względem emocji było to jedno z najlepszych spotkań tej rundy – obie ekipy pokazały poziom godny awansu do Ekstraklasy. Szkoda tylko niepotrzebnych dyskusji z sędzią, ale poza tym – takich meczów chcemy oglądać więcej!
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-05-18 20:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






