Raport - Kolejka 11, 2025-04-06 16:00
W zapowiedziach stawialiśmy na Scorpions, podkreślając ich doświadczenie i siłę indywidualności – i choć początek spotkania zupełnie na to nie wskazywał, to z czasem wszystkie te atuty wyszły na wierzch. Pistons weszli w mecz z ogromnym animuszem i po 10 minutach prowadzili 2:0. Najpierw Kacper Romanowski rozruszał ofensywę gospodarzy, a jego dogranie wykorzystał Paweł Nowak. Chwilę później duet Pietrzyk – Opałczyk podwoił wynik i pachniało niespodzianką.
Scorpions jednak nie spanikowali – wręcz przeciwnie. Najpierw gola kontaktowego zdobył Piotr Fortuna, a potem goście krok po kroku odzyskiwali kontrolę nad meczem. Gole Grzymały i Marciniaka w 18. i 19. minucie odwróciły losy spotkania, a po chwili kontrę wykończył Oleg Viniarski i do przerwy było już 2:4. Co ciekawe, Pistons dwukrotnie grali w przewadze, ale za każdym razem... tracili gole.
Po zmianie stron Scorpions kontynuowali ofensywny marsz – trafienie Debala Bose tylko przypieczętowało dominację gości. W międzyczasie Piotr Fortuna próbował powtórzyć „rękę Boga”, ale arbiter nie miał poczucia humoru – żółta kartka i koniec show. Pistons mieli jeszcze szansę wrócić do gry z rzutu karnego, ale Olaf Opałczyk fatalnie przestrzelił, a końcówka należała już do Scorpions. Drugi gol Grzymały i hat-trick Viniarskiego ustaliły wynik na 2:7.
Pistons dobrze zaczęli, ale w starciu z tak doświadczonym rywalem nie wystarczyło to na dłużej niż kwadrans. Scorpions potwierdzili, że nawet przy gorszym starcie potrafią zrobić swoje i zasłużenie zgarnęli pełną pulę.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-04-06 16:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena Grenady |






