Raport - Kolejka 11, 2025-04-06 17:00
Spotkania z udziałem lidera 13. Ligi zawsze ułatwiały nam wskazywanie faworyta, bo ekipa KSS grała jesienią praktycznie bezbłędnie – i mimo rozpoczęcia wiosny od blamażu z Old Boys Derby III, czuliśmy, że prędko wrócą na właściwe tory. Aczkolwiek, po wysokiej wygranej z CWKS Ferajna Warszawa, Green Team również miał chrapkę na urwanie kolejnych punktów jednemu z pretendentów do mistrzostwa. Z trzema nowymi nabytkami w zanadrzu, to zespół gospodarzy wszedł w to spotkanie lepiej, otwierając wynik meczu w 7 minucie za sprawą Krzysztofa Rostankowskiego.
Stan 1:0 dosyć długo utrzymywał się bez zmian, co nie oznacza, że bramkarze byli całkiem bezrobotni – jedną z ciekawszych interwencji zanotował czubkiem stopy Sebastian Durański, blokując uderzenie strzelca pierwszej bramki. Chwilę nieuwagi rywali przy rzucie z autu wykorzystali gracze Sandacza i za sprawą Aleksandra Olendra mieliśmy już 2:0. Tuż przed końcem pierwszej połowy goście zdołali, co prawda, odpowiedzieć trafieniem Rudnickiego po ładnej zespołowej akcji, lecz w drugiej odsłonie obserwowaliśmy już wyłącznie kanonadę strzelecką w wykonaniu piłkarzy KS Sandacz. Wiele ze zdobytych goli brało się niestety z niewybaczalnych pomyłek Green Teamu, które gospodarze tego meczu bezlitośnie wykorzystywali.
I tak też jedno trafienie dołożył Paweł Podkoń, a dwa gole debiutujący Piotr Lendzion. Następnie, to goście dali o sobie przypomnieć dzięki przeprowadzeniu skutecznego kontrataku, w którym podanie Daniela Kurowskiego na bramkę zamienił Marcin Rudnicki. Głodny kolejnych punktów do klasyfikacji kanadyjskiej Krzysztof Rostankowski szybko jednak sprowadził rywali na ziemię, dokładając kolejne dwa trafienia – pierwsze po asyście Podkonia, a drugie po osobistym przechwycie. Green Team, choć już wyraźnie opadał z sił, dorzucił jeszcze swoje trzy grosze w postaci gola Krystiana Szkopa, któremu z linii końcowej asystował Jacek Gurbiel.
Ostatnie dziesięć minut wyłoniło nam niekwestionowanego bohatera tych zmagań, który postanowił skorzystać z coraz słabszej dyspozycji oponentów i zaczął nabijać indywidualne statystyki jak szalony – 4 gole i asysta przy finałowym trafieniu Lendziona, sprawiły, że Rostankowski miał bezpośredni udział aż przy dziewięciu bramkach swojego zespołu! A goście, poza paroma nieefektywnymi rzutami rożnymi, niczego specjalnego nie zdołali już nam pokazać. Nadzieje Green Teamu na drugą wygraną z rzędu spaliły na panewce, choć zapewne mało kto przypuszczał, że mecz ten przybierze aż tak jednostronny charakter. Sandacz natomiast zasygnalizował, że z potknięć wnioski wyciąga, a odebrać im fotel lidera 13. ligi będzie niezwykle ciężko.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-04-06 17:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






