Raport - Kolejka 11, 2025-04-06 11:00
Przy akompaniamencie mroźnej pogody 11. kolejka w 10. lidze rozpoczęła się od meczu między zespołami, które w tabeli dzieliło aż piętnaście punktów – mieliśmy więc spotkanie z serii takich, które faworyt po prostu musi wygrać, najlepiej wysoko i bez kontuzji. A że Galeon na starcie rundy wiosennej potknął się, gubiąc przecież punkty z inną drużyną strefy spadkowej, ASAP Vegas FC, to miejsca na kolejną wpadkę najzwyczajniej w świecie być nie mogło. Podopieczni Magnusa Michalskiego zaczęli zatem z wysokiego C – nie minęła nawet minuta, a po świetnym wykopie bramkarskim piłka trafiła pod nogi Mishy Lishtwana, który płaskim dośrodkowaniem z linii końcowej obsłużył Ivana Rudyiego.
Gracze Gorillaz z niecierpliwością próbowali doprowadzić do wyrównania, lecz w kluczowych momentach brakowało im precyzji i spokoju, które cechowały gospodarzy. Długotrwałe utrzymywanie się przy piłce i atak pozycyjny w wykonaniu piłkarzy Galeonu coraz mocniej męczył gości, którzy na domiar złego stawili się na mecz bez ani jednego rezerwowego. W 11. minucie z bocznego sektora boiska na 2:0 podwyższył Adam Strobel, przyjmując piłkę po rzucie z autu Górskiego, lecz dwubramkowe prowadzenie gospodarzy szybko zmniejszył Julek Radziszewski, wykorzystując nieudane wybicie obrońcy Galeonu.
Zawodnicy w pasiastych koszulkach wciąż jednak skrupulatnie realizowali założenia swojego menadżera, co pozwoliło im całkowicie zdominować pozostałą część pierwszej odsłony zmagań i zdobyć jeszcze trzy bramki: najpierw dostaliśmy kolejną akcję Górski – Strobel, następnie z dystansu znakomicie przymierzył Małażewski, a na koniec po błyskawicznej kontrze piłkę dośrodkowaną przez Pokrzywnickiego „wturlał” między nogami bramkarza Ivan Rudyi.
Na drugą połowę Essing Gorillaz niestety nie mogli wyjść w komplecie – doszedł im problem z kostką Mikołaja Płatka i spotkanie to byli zmuszeni kończyć w osłabieniu. W tym momencie goście zostali już pozbawieni jakichkolwiek złudzeń, bo mający przewagę liczebną Galeon nieustannie prowadził zmasowane ataki na bramkę Marka Kurzelewskiego, zmuszając ich do błędów i dokładając kolejne trafienia. Po dziewięciu minutach tablica wyników pokazywała już 8:1, a z kolejnych trzech bramek cieszył się Strobel. Choć pochwały dla zawodników ofensywnych przy takich wynikach są już standardem, to należy tu wyróżnić także graczy takich jak Górski czy Szczypiorski, bez których rozgrywanie piłki od tyłu nie wyglądałoby tak imponująco.
Hiszpański Galeon nie zamierzał zwalniać – poszczególni zawodnicy bili już rekordy swoich statystyk z tego sezonu, jak choćby Ivan Rudyi, który pogrążył przeciwników strzelając jeszcze dwa gole i asystując przy debiutanckim trafieniu Wojtka Szumigaja. Nawet drugi gol dla gości był autorstwa piłkarzy w pasiastych strojach – do własnej bramki piłkę wpakował Pokrzywnicki, chcąc przeciąć płaskie dośrodkowanie w pole karne.
Ostatnie minuty to już klasyczny Lishtwan show – gracz z numerem 11 wpierw obsłużył podaniem Pokrzywnickiego, a w ostatnich minutach ustalił swoimi dwoma golami wynik tego jednostronnego starcia na rekordowe 14:2. Tym samym gospodarze umocnili swoją pozycję na ostatnim stopniu podium, a goście zaznali już szóstej porażki z rzędu, co wciąż plasuje ich na szarym końcu ligowej tabeli. Bardzo szkoda nam, że oprócz tak wysokiej przegranej musieli okupić ten mecz kontuzją, co w ostatecznym rozrachunku całkowicie przekreśliło ich szanse na punkty w tejże rywalizacji.
Więcej informacji
Bramka stracona
Żółta kartka
Czerwona kartka
SuperStar
6 - kolejki
Asysta
MVP
Samobój
Przestrzelony karny
Kanadyjczyk
Niebieska Kartka
Rzut karny
Obrona karnego
Walkower
| Data spotkania | 2025-04-06 11:00 |
|---|---|
| Boisko | Arena AWF |






