reklama reklama
usuń na 24h reklama
menu ligowe
Archiwum
poziomy rozgrywek
aktualnośći
aktualnośći
Rozgrywki
Statystyki
Futbol.tv
turnieje
Wywiady
DECATHLON CUP
Galeria
Ekstraklasa
1 Liga
2 Liga
3 Liga
4 Liga
5 Liga
6 Liga
7 Liga
8 Liga
9 Liga
10 Liga
11 Liga
12 Liga
13 Liga
14 Liga
15 Liga
16 Liga
Konrad Pietrzak
Wiek Bd.
Konrad Pietrzak
Wiek Bd.
Narodowość POL
Pozycja: Zawodnik
Bramki
72
Asysty
78
Gold Team
-24
Superstar
22
Top 6
8
MVP
2
Kartka
4
Kartka
Hattricki
3
Obecna drużyna
Warszawska Ferajna
136
Występy
150
Punktacja kanadyjska
% Wygranych Spotkań
38.24 %
% Remisów
5.15 %
% Porażek
56.62 %
0.5
Bramki na mecz
0.6
Asysty na mecz

Konrad Pietrzak - POL ( 3345 )

Sezon Lato 2025 ( Kolejka 4 )
Eagles FC
4 : 7
Warszawska Ferajna
Zawodnik Warszawskiej Ferajny odegrał kluczową rolę w premierowym zwycięstwie swojego zespołu w letnim sezonie ligowym. Konrad Pietrzak był w niedzielę niezwykle efektowny i skuteczny, a przede wszystkim pełen zaangażowania zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Zanotował dwie asysty, z których jedna była wyjątkowej urody – precyzyjne podanie otwierające drogę do bramki, które wzbudziło uznanie zarówno kibiców, jak i zawodników obecnych na boisku. Konrad przez całe spotkanie był motorem napędowym drużyny – nieustannie wspierał kolegów w akcjach ofensywnych, a jednocześnie z pełnym zaangażowaniem wracał do obrony. Jego wszechstronność, boiskowa inteligencja i nieustępliwość miały ogromny wpływ na końcowy rezultat. Nie da się ukryć, że od jego dyspozycji bardzo wiele zależy i oby to był początek dobrej passy zarówno jego, jak i całego zespołu Kacpra Domańskiego.
Sezon 2023/2024 ( Kolejka 12 )
Tylko Zwycięstwo
3 : 5
Warszawska Ferajna
Warszawska Ferajna odniosła w niedzielę arcyważny triumf nad Tylko Zwycięstwo. Ojców tego sukcesu było wielu, ale nam najbardziej podobał się Konrad Pietrzak. Mieć takiego zawodnika w swoich szeregach to kapitalna sprawa. Zawsze możesz liczyć na jego 100% zaangażowanie i maksymalne wykorzystanie każdej sekundy na boisku. I to właśnie dzięki tej determinacji zdobył pięknego gola na 2:0, gdy nikt nie wierzył, że dojdzie do mocno zagranej piłki przez Anassa el Ansariego. A on nie tylko zdążył, ale też kapitalnie zmieścił ją w bramce uderzeniem z główki, mimo praktycznie zerowego kąta. Do tego dorzucił dwie asysty, kilkukrotnie swoją aktywną postawą wymuszał straty u przeciwników i chociaż w drugiej połowie trochę przygasł (podobnie jak cała ekipa Ferajny), to mimo wszystko nie sposób było go nie docenić. Brawo!

Reklama