Sezon 2018/2019
Relacje meczowe: 7 Liga
W spotkaniu drugiej kolejki w 7.lidze Union Latina podejmował Gentleman Warsaw Team. W pierwszej kolejce obie ekipy grały ze zmiennym szczęściem, gospodarze po niezłym spotkaniu pokonali NieDzielnych, natomiast goście wysoko przegrali z Niezamocnymi. Mając na uwadze te wyniki lekkim faworytem wydawali się Latynosi z Ameryki Południowej. Spotkanie już od pierwszych minut toczyło się w niezłym - jak na najniższą ligę - tempie. Byliśmy świadkami wielu akcji, które często przynosiły zdobycz bramkową. Już po kilku minutach na tablicy wyników mieliśmy 1-2 dla ekipy Michała Danga i wydawało się, że to goście pójdą za ciosem i zdobędą kolejne bramki. Niestety dla nich wtedy przebudził się duet braci Moreno, którzy we dwójkę rozmontowywali obronę Dżentelmenów. W grze gospodarzy pojawił się typowy dla tej części świata latynoski temperament, który wprowadził wiele spokoju oraz radości w grze Unionu. W obozie rywali dwoił się i troił Sebastian Bartosik, lecz w pojedynkę niewiele mógł zdziałać. Po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 6:3. Druga odsłona do złudzenia przypominała pierwsze 25 minut, Union dalej grał swoją grę. Często wyprowadzali ataki i gdyby tylko w decydujących momentach było więcej zdecydowania a nie ekstrawagancji, to ich zdobycz bramkowa byłaby zdecydowanie większa. W końcówce spotkania Union Latina cofnął się na własną połowę, dzięki czemu goście dołożyli jeszcze trzy trafienia. Mecz ostatecznie kończy się dość pewną wygraną gospodarzy 8:6, którzy dopisują na swoje konto kolejne trzy punkty. Natomiast Gentleman Warsaw Team ponosi w sezonie letnim drugą porażkę z rzędu, co stawia ich w trudnym położeniu przed kolejnymi spotkaniami w rozgrywkach Letniej Ligi Fanów.
Mecz pomiędzy drużyną Niedzielni a KS Partyzant Włochy zakończył się spektakularnym zwycięstwem gospodarzy, którzy zdominowali swoich rywali, wygrywając 8:2. Spotkanie to obfitowało w wiele emocji, piękne bramki oraz znakomite interwencje bramkarskie. Już od pierwszych minut Niedzielni narzucili swoje tempo gry, nie pozwalając rywalom na rozwinięcie skrzydeł. Michał Drosio, który został wybrany MVP, odegrał kluczową rolę w ofensywie swojego zespołu, zdobywając dwie bramki i notując dwie asysty. Jakub Janczyk również popisał się skutecznością, dwukrotnie trafiając do siatki przeciwnika. Marcin Aksamitowski, Krzysztof Kaska, Maciej Piątek i Mateusz Niewiadomy dołożyli swoje gole, co zapewniło Niedzielnym komfortową przewagę. KS Partyzant Włochy starał się nawiązać walkę i choć udało im się zdobyć dwie bramki, ich próby nie były wystarczające, by odwrócić losy spotkania. Adam Maj i Fryderyk Solarz zdołali wpisać się na listę strzelców, ale drużyna gości nie była w stanie sprostać ofensywnym akcjom gospodarzy. Warto również podkreślić znakomite parady bramkarskie Piotra Arendta z KS Partyzant Włochy, który wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą kolejnych bramek. Jego interwencje były jednymi z najjaśniejszych punktów w grze gości, choć ostatecznie nie pomogły przegranym. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:1 dla Niedzielnych, co już wtedy wskazywało na ich przewagę. Po przerwie gospodarze kontynuowali swoją dominację, zdobywając kolejne bramki i ostatecznie ustalając wynik na 8:2. Niedzielni zaprezentowali się jako zgrany zespół, który zasłużenie wygrał, udowadniając jednocześnie, że będą groźnym rywalem dla każdego przeciwnika w nadchodzących meczach.
W nieco lepszych nastrojach do tego spotkania podchodziła drużyna gości, która po zaciętym boju w 1 kolejce wygrała swoje spotkanie. Zaruby natomiast chciały zdobyć pierwsze punkty w sezonie. Ekipa z Wołomina, jak przed dwoma tygodniami, przyjechała w zestawieniu, które spokojnie obstawiłoby dwie drużyny i to jeszcze ze zmianami. Od początku mieli oni pełną kontrolę nad spotkaniem i kwestią czasu były pierwsze bramki. Takowa padła w 13 minucie, a jej autorem został Maciej Dorsz. Do przerwy Dynamo dołożyło jeszcze dwa trafienia. Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Oglądaliśmy show ekipy z Wołomina, piłka chodziła jak po sznurku, nic nie było dziełem przypadku, a całość dopełniała kibicowska atmosfera z ławki. Uniesieni momentem zawodnicy strzelali kolejne bramki. Ostatecznie na listę strzelców wpisali się Adamowski, Matyja, Lekan, Kubik, i Dorsz z hat-trickiem. Honorowe trafienie dla Zarubów zdobył Szymon Januła, a mecz zakończył się wynikiem 1:7. Po dwóch kolejkach Dynamo zajmuje drugie miejsce z kompletem punktów, zaś Zaruby są przedostatnie i dalej czekają na premierowe punkty w rozgrywkach.
Mecz pomiędzy AFC Niezamocni a Hiszpańskim Galeonem zakończył się wynikiem 1:6. Pierwsza połowa należała do Hiszpańskiego Galeonu, który zdobył dwie bramki, pokazując swoją siłę ofensywną. Bartek Kuchta, wyróżniający się swoją energią i dynamiką, nieustannie nękał obronę AFC Niezamocnych, a jego gol z rzutu wolnego po przerwie był kolejnym potwierdzeniem świetnej formy. Ivan Rudyi i Jura Lunio dołożyli swoje trafienia, a Wiktor Żbikowski zakończył spotkanie spektakularnym rajdem, niczym Messi, mijając dwóch obrońców oraz bramkarza, po czym wpakował piłkę do pustej bramki. Witold Podgórski, który był jednym z kluczowych zawodników Hiszpańskiego Galeonu, strzelił bramkę szczególnej urody. Jego precyzyjne uderzenie zewnętrzną częścią stopy wkręciło piłkę do bramki, pokazując jego techniczne umiejętności i pewność siebie na boisku. Rafał Dobrosz zdobył z kolei honorowe trafienie dla AFC Niezamocnych, ale to nie wystarczyło, by zmienić przebieg meczu. Na szczególne wyróżnienie zasłużyli Witold Podgórski, Misha Lishtwan oraz bramkarz Artur Pręgowski. Podgórski nie tylko strzelił dwie bramki, ale także dyrygował grą ofensywną swojego zespołu. Lishtwan zanotował dwie kluczowe asysty, które znacząco przyczyniły się do wysokiego zwycięstwa jego drużyny, pokazując swoją doskonałą wizję gry i precyzję podań. Pręgowski natomiast zapewniał spokój i pewność w defensywie, niejednokrotnie ratując swoją drużynę przed utratą gola. Mecz zakończył się wysoką porażką AFC Niezamocnych, którzy nie byli w stanie sprostać zorganizowanej i skutecznej drużynie Hiszpańskiego Galeonu, która wyrasta na jednego z faworytów do ostatecznego zwycięstwa w 7 lidze.







)
)
)
)
)
)
)
)