Sezon 2021/2022
Relacje meczowe: 14 Liga
W czternastej lidze Partyzant Włochy podejmował dobrze prezentujący się zespół LeoDream. Pierwsze spotkanie przed tygodniem pokazało, że goście mają zespół niezwykle równo grający i na tym poziomie ciężko będzie którejś z ekip powalczyć z nimi o punkty. Mając zawodników o dobrych umiejętnościach, być może w kolejnym sezonie ten team będzie chciał się sprawdzić w lidze sezonowej z ekipami na swoim poziomie sportowym. Gospodarze przegrali na inaugurację minimalnie i choć nie byli faworytem, to liczyli na dobry występ. Szybko jednak LeoDream pokazał, kto tego dnia będzie dominował na boisku. Po kilku minutach prowadził już dwoma bramkami i był lepszy w każdym aspekcie piłkarskiego rzemiosła. Partyzant próbował pojedynczych strzałów z dystansu, ale nie stanowiły one realnego zagrożenia dla bramki gości. Do przerwy mieliśmy wynik 0:5 i nic nie zwiastowało, że w tym meczu może się wydarzyć coś nadzwyczajnego. Po zmianie stron gospodarze doczekali się pierwszego trafienia. Napastników Partyzanta wyręczył Maxim Savoska, który niefortunnie interweniował i skierował piłkę do własnej bramki. LeoDream po stracie gola szybko zareagował i kolejne ataki dały bramki, które pozwoliły odskoczyć z wynikiem i pozbawiły złudzeń na korzystny wynik rywali. Trzeba zaznaczyć, że Piotrek Arendt w bramce gospodarzy robił co mógł, a w drugiej połowie również pokusił się o ułańską szarżę wyprowadzając piłkę niemal do połowy boiska. Jednak widząc klasę rywala nie robił tego częściej, zdając sobie sprawę, iż może to skutkować kolejnymi straconymi bramkami. W końcówce Damian Leśniak strzelił drugą bramkę dla Partyzanta, lecz było to trafienie na otarcie łez. Ostatecznie LeoDream wygrywają 2:13 i są głównymi kandydatami do wygrania ligi jednorundowej.
W 14 lidze doszło do pojedynku ekip, które przegrały swoje pierwsze potyczki w Lidze Fanów. Boiskowy Folklor po druzgocącej klęsce przed tygodniem liczył na przełamanie i przede wszystkim na pierwszego gola. Ekipa Santiago Remberteu przegrała swoje spotkanie różnicą jednej bramki, jednak efekt był taki sam. W niedzielne jedni i drudzy stawili się w licznych składach osobowych i bardzo zmotywowane przystąpiły do spotkania. Od pierwszych minut rysowała się przewaga gospodarzy, którzy wydawali się bardziej pewni i zdecydowani w podejmowaniu decyzji na boisku. Goście natomiast cofnęli się na własną połowę i tam starali się odpierać ataki przeciwników. Autorem pierwszego trafienia w tym spotkaniu został Bartosz Michalski, czym udokumentował przewagę swojego zespołu. Kolejne minuty przyniosły nam następne bramki gospodarzy. Na 2-0 i 3-0 wynik podwyższył Ariel Kucharski, który tego dnia był świetnie dysponowany. Santiago Remberteu próbowało znaleźć swoje szanse, niestety często brakowało dokładności i zdecydowania w wykończeniu akcji. Złą passę w końcówce pierwszej połowy przełamał Bartosz Chamera, który strzelił bramkę na 3-1. Kiedy sędzia miał już kończyć pierwszą odsłonę meczu, do siatki po raz trzeci trafił Kucharski i na pauzę schodziliśmy przy wyniku 4-1. Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił, gospodarze grali swoją piłkę i z minuty na minutę powiększali swoją dominację. Kolejne dwie bramki dla gospodarzy to również popis strzelecki Ariela Kucharskiego. Goście próbowali jeszcze się podnieść i zagrozić rywalom, jednak w drugiej połowie dwie strzelone bramki przez Piotra Wójtowicza to wszystko, na co było ich stać. Spotkanie ostatecznie kończy się wynikiem 6-3. Gospodarze zdobywają pierwsze trzy punkty i z nadzieją na podtrzymanie dobrej formy mogą patrzeć w przyszłość. Goście natomiast muszą mocno wziąć się do pracy, by na koniec rundy znaleźć się w pierwszej części tabeli i powalczyć o udział w Pucharze Ligi.
W 11 serii gier 14 ligi zmierzyły się ze sobą ekipy FFK Oldboys II oraz FC Cały Czas Bomba. Warto podkreślić, że te drużyny po pierwszych swoich meczach zdobyły komplet punktów. Dość szybko po pierwszym gwizdku drużyna gości obejmuje prowadzenie, gdy Wiktor Wieczorek strzela do pustej bramki po podaniu Jakuba Dzieciątko. Zdecydowanie to ekipa w czerwonych strojach lepiej wygląda na boisku, posiadanie piłki oraz ilość sytuacji bramkowych są zdecydowanie po ich stronie. Po pewnym czasie drużyna gospodarzy dobrze wykorzystuje zasłoniętego golkipera rywali i z dystansu zdobywa swoją pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Niestety marnuje też kilka korzystnych okoliczności, co perfekcyjnie wykorzystuje zespół FC Cały Czas Bomba, kompletując kilka bramek z kontry. Do przerwy mamy wynik 1:5, a drużyna Oldboys zupełnie nie pokazuje tego co tydzień wcześniej. Na drugą część spotkania ekipa gospodarzy wychodzi w nieco innym ustawieniu. W pierwszych minutach daje to kolejną bramkę, lecz później mecz znów wraca do pierwotnego stanu. Szczególnie w środku pola przewagę robił Jakub Dzieciątko, rozprowadzając całą grę faworytów. W ostatnich kilku minutach kapitalną bramkę z dystansu strzela Kacper Pyżalski. Mecz kończy się zasłużoną wygraną zespołu w czerwonych koszulkach z wynikiem 3:8.







)
)
)
)
)
)