Sezon Lato 2020
Relacje meczowe: 12 Liga
Gang Zacisze, jak FC Łazarski w swoich pierwszych spotkaniach w nowopowstałej lidze łatwo wygrały swoje spotkania, co mogło zapowiadać wyrównane i ciekawe spotkanie. Obie ekipy dość licznie stawiły się w samo południe na obiekcie Grenady. Początek spotkania to badanie się nawzajem, niemrawe ataki, skrupulatna obrona i dużo gry w środku pola. Łazarski wyszedł na prowadzenie po ładnej bramce Atahana Subutaya, jednak zawodnicy z Zacisza nie pozostawali dłużni swoim rywalom i już po kilku minutach udało im się doprowadzić do wyrównania. Do końca pierwszej części spotkania obie ekipy co prawda stwarzały zagrożenie pod bramką rywala, ale brakowało dokładności w końcowej fazie ataku i do przerwy schodziliśmy z remisowym wynikiem. Druga połowa to pokaz umiejętności najlepszego w tej kolejce Subutaya, ciąg na bramkę, fantazja, przegląd pola tego zawodnika pozwolił wyjść na prowadzenie aż 5:1 dla Łazarskigo. Oczywiście Gang Zacisze starał się jakoś odpowiedzieć na tak dobrą grę swoich rywali, niestety ich rywal okazał się za dobrze zorganizowany w swoich szykach obronnych i większość akcji była kasowana przez defensorów Łazarskiego. Mimo tak dobrze grających gości, Gangowi Zacisze w końcówce spotkania udało się zdobyć dwie bramki, które pozwoliły zmniejszyć rozmiary porażki. Ostatecznie wynik tego spotkania to 5:3 dla FC Łazarskiego. Po dwóch kolejkach ciężko nam wyciągać daleko idące wnioski, ale czujemy, że jedni i drudzy do końca sezonu będą zdobywać dużo punktów.
Zawodnicy drużyny Georgia Team w pierwszej kolejce pokazali, że w piłkę grać potrafią na niezłym poziomie i pewnie pokonali swoich przeciwników. Ich rywal, FC Choszczówka przygodę z Ligą Fanów rozpoczął od porażki, ale momentami ich gra wyglądała bardzo dobrze. Od początku spotkanie było bardzo otwarte, przez co drużyny stwarzały sobie dużo sytuacji bramkowych. Pierwszą skuteczną akcję przeprowadzili goście, jednak ich radość trwała tylko 60 sekund. Chwilę po strzelonej bramce na remis goście mieli doskonałą szansę na objęcie prowadzenia, ale strzał z rzutu karnego wylądował na poprzeczce. Niewykorzystane sytuacje lubią często się mścić i tak też było w tym przypadku, kiedy to Tomasz Jarecki ponownie wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Kluczowa sytuacja dla losów pierwszej połowy miała miejsce kilka minut przed gwizdkiem sędziego oznaczającym przerwę. Obrońca zespołu gospodarzy został upomniany żółtą kartką. Grę w przewadze wykorzystali rywale, którzy dwukrotnie pokonali bramkarza przeciwników. Grając już w pełnych składach dorzucili jeszcze jedno trafienie i ta część meczu zakończyła się wynikiem 5:1 dla gości. Początek drugiej połowy to dominacja zawodników z Gruzji, którzy dwukrotnie pokonali bramkarza rywali. W 35 minucie goście wyszli na trzybramkowe prowadzenie co wprowadziło lekkie rozprężenie w ich szeregach. Wykorzystali to gospodarze, którzy w ciągu kilku minut doprowadzili do wyrównania. Ostatnie słowo należało jednak do zawodników FC Choszczówka, którzy zdobywając chwilę przed końcowym gwizdkiem bramkę na 7:6 zdobywają pierwsze punkty w Lidze Fanów. Zawodnicy Georgia Team w ostatniej akcji spotkania mieli szansę na wyrównanie, ale piłka po ich strzale wylądowała na słupku i tym razem z boiska musieli schodzić jako przegrani.
Obydwie drużyny swoją przygodę z naszymi rozgrywkami rozpoczęły tydzień temu od porażek. Ten mecz dla każdej z nich miał inne cele do spełanienia, ale jeden miały wspólny – zdobyć pierwsze punkty. Pierwszą bramkę w tym meczu jak i w Lidze Fanów dla swojej drużyny FC Mitotito zdobył Adam Rembowski rozwiązując worek z bramkami. Uczynił to tak skutecznie, że w ciągu pierwszych 15 minut na tablicy widniał wynik 0:6. Pomimo przewagi ofensywnej gości i strzelonego samobója gospodarze nie poddawali się i dążyli do zdobycia bramki. Udało im się tego dokonać na trzy minuty przed końcem tej części spotkania. Honorowe trafienie spowodowało, że na przerwę schodziliśmy z wynikiem 1:8 Początek drugiej części meczu to dalsza pogoń za przeciwnikiem czego skutkiem był drugi gol dla Gentleman Warsaw Team. Okazał się niewystarczający aby rozbudzić nadzieje na skuteczny pościg za gośćmi, którzy już prawie do końca meczu nie pozwalali gospodarzom zagrozić swojej bramce. Ich przewaga na całym boisku tylko powiększała prowadzenie. Dopiero na sekundy przed końcowym gwizdkiem Gentelmeni zdobyli swojego trzeciego gola, który ustanowił wynik tego meczu 3:18.







)
)
)
)
)
)