Sezon Lato 2026
Relacje meczowe: 3 Liga
Spotkanie LaFlame z Husarią II zapowiadało się jako starcie drużyn o zupełnie innych aspiracjach. Gospodarze przystąpili do meczu w bardzo mocnym, niemal „nafaszerowanym” składzie, podczas gdy po drugiej stronie stanęła letnia wersja Husarii II, która od pierwszych minut musiała zmierzyć się z niezwykle wymagającym rywalem.
Początek spotkania był jednak zaskakująco wyrównany. Obie drużyny weszły na boisko z dużą intensywnością i chęcią narzucenia własnych warunków. Po pięknym trafieniu Kamoli wydawało się, że mecz może jeszcze długo trzymać kibiców w niepewności.
Z czasem do głosu doszli jednak liderzy LaFlame. Cetlin oraz Kołodziejski przejęli kontrolę nad wydarzeniami na boisku i to właśnie ich skuteczność sprawiła, że gospodarze zaczęli systematycznie rozbijać coraz bardziej bezradną Husarię II. Ataki LaFlame były znacznie bardziej konkretne, płynne i przede wszystkim skutecznie finalizowane. Drużyna z dużą łatwością dochodziła do kolejnych sytuacji bramkowych, a przewaga rosła z każdą minutą.
Końcowy wynik 14:6 doskonale oddaje przebieg tego spotkania. LaFlame przez większość meczu kontrolowało wydarzenia na boisku, imponując jakością w ofensywie i bezlitośnie wykorzystując swoje okazje. Na pochwałę zasługuje jednak postawa Husarii II. Mimo wysokich strat zespół nie złożył broni i do ostatniego gwizdka walczył o każdą piłkę. Ta determinacja pozwoliła w końcówce nieco zmniejszyć rozmiary porażki i pokazać charakter, z którego Husaria znana jest od dawna.
LaFlame dopisało do swojego konta kolejne pewne zwycięstwo, potwierdzając, że przy takiej jakości kadrowej jest zespołem niezwykle trudnym do zatrzymania.
Mecz Force Fusion FC – KSB II Warszawa dostarczył aż15 bramek. Już pierwsza połowa była niezwykle wyrównana i zakończyła się remisem 4:4, zapowiadając zaciętą walkę do ostatniego gwizdka.
Po zmianie stron to jednak KSB II Warszawa pokazało większą jakość i skuteczność w decydujących momentach spotkania. Dzięki lepszej organizacji gry oraz konsekwencji w ataku zespół przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając 8:7.
Bezapelacyjnym bohaterem spotkania był Patryk Olkowicz, który był prawdziwym dyrygentem gry KSB. Zdobył hat-tricka, dołożył jedną asystę i przez całe spotkanie nadawał tempo akcjom swojej drużyny. Za swoją znakomitą formę został wyróżniony tytułem MVP 3. Ligi.
Po stronie Force Fusion FC na szczególne wyróżnienie zasłużyli Ruslan Yakubiv oraz Bohdan Khyzhvyak, którzy stworzyli perfekcyjnie współpracujący duet. Yakubiv popisał się kapitalną skutecznością, zdobywając cztery bramki, natomiast Khyzhvyak dołożył do tego trzy asysty, wielokrotnie kreując partnerom doskonałe okazje do zdobycia gola.
Mimo ich świetnej współpracy Force Fusion FC nie zdołało sięgnąć po zwycięstwo. Spotkanie było niezwykle wyrównane, zwłaszcza w pierwszej połowie, jednak po przerwie KSB II Warszawa udowodniło swoją wyższość, zachowując więcej zimnej krwi w kluczowych momentach. Ostatecznie to właśnie KSB mogło cieszyć się z bardzo cennego zwycięstwa.
Spotkanie Na2Nóżkę z Patriotem odbywało się w wyjątkowo wymagających warunkach. Ulewny deszcz sprawił, że od pierwszego gwizdka liczyły się nie tylko umiejętności piłkarskie, ale również cierpliwość, koncentracja i umiejętność dostosowania się do śliskiej nawierzchni.
Zdecydowanie lepiej odnaleźli się w tych realiach zawodnicy Patriota. Ukraińska ekipa od początku grała niezwykle spokojnie i dojrzale, nie forsując tempa na siłę. Goście cierpliwie budowali swoje akcje, czekali na błędy rywali i z dużą konsekwencją wykorzystywali każdą nadarzającą się okazję.
Na początku spotkania próbę podjęcia rękawicy rzucił Wiktor Ślaz, który starał się napędzać grę Na2Nóżkę i utrzymać swoją drużynę w meczu. Z biegiem czasu inicjatywa coraz wyraźniej przechodziła jednak na stronę Patriota. Dobra organizacja gry, doświadczenie oraz cierpliwość sprawiały, że goście systematycznie budowali swoją przewagę. Do przerwy prowadzili 4:2, a ogromny wkład w ten wynik miał Maksym Abramau, który rozegrał bardzo dojrzałe spotkanie. Był aktywny zarówno w kreowaniu akcji, jak i w ich finalizacji, a swoją postawą napędzał grę całego zespołu.
Po zmianie stron Patriot nie pozostawił już żadnych wątpliwości, która drużyna lepiej poradziła sobie tego dnia. Druga połowa przebiegała całkowicie pod kontrolą gości. Defensywa funkcjonowała bez zarzutu, czego najlepszym dowodem było zachowanie czystego konta w tej części spotkania, a skuteczność pod bramką rywala pozwoliła zamknąć mecz wynikiem 7:2.
Na słowa uznania zasługuje jednak nie tylko Abramau, ale cały zespół Patriota. Każdy z zawodników dołożył swoją cegiełkę do tego zwycięstwa, a wzajemna asekuracja, kolektyw i dyscyplina taktyczna były widoczne przez pełne 50 minut. Widać, że przerwa między rozgrywkami nie została zmarnowana. Goście wykorzystali ten czas na doskonalenie swojego stylu gry, a efekty tej pracy są już doskonale widoczne na boisku. Jeśli utrzymają taki poziom organizacji i konsekwencji, z pewnością będą należeć do drużyn, z którymi w tym sezonie trzeba będzie się liczyć.
W ramach 2. kolejki 3. Ligi Letniej byliśmy świadkami spotkania pomiędzy Sportowymi Zakapiorami a Elektrowoźniakiem II. Choć zawodnikom przyszło rywalizować w trudnych warunkach atmosferycznych, przy intensywnych opadach deszczu i na śliskiej murawie, nie zabrakło efektownych akcji i aż jedenastu zdobytych bramek.
Lepiej w mecz weszli goście. Wynik otworzył Rostyslav Marynets, który skutecznie wykończył dobrze rozegraną akcję po podaniu Denysa Blanka. Gospodarze szybko jednak przejęli inicjatywę i odwrócili losy spotkania. Najpierw do wyrównania doprowadził Daniel Lasota, następnie prowadzenie Sportowym Zakapiorom dał Paweł Groszkowski, a chwilę później na 3:1 podwyższył Aleksy Sałajczyk.
Druga ekipa Elektrowoźniaka nie zamierzała się jednak poddawać. Kontaktową bramkę zdobył Yurii Radkevych, jednak odpowiedź gospodarzy była natychmiastowa. Daniel Lasota po raz drugi wpisał się na listę strzelców, wykorzystując świetne zagranie bramkarza Łukasza Walczuka. Jeszcze przed przerwą goście ponownie zmniejszyli straty i po pełnej emocji pierwszej połowie Sportowe Zakapiory prowadziły 4:3.
Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Obie drużyny stwarzały sobie sytuacje, lecz zdecydowanie większą skutecznością wykazali się gospodarze. Następne gole zdobywali kolejno: Michał Starosta, Łukasz Walczuk oraz Radosław Gadomski, dzięki czemu przewaga Zakapiorów wzrosła do czterech trafień. W końcówce drugiego gola w meczu zdobył jeszcze Rostyslav Marynets, ale na odrobienie strat było już zdecydowanie za mało czasu.
Gospodarze pokazali dużą skuteczność i charakter, odrabiając straty po słabszym początku oraz kontrolując przebieg wydarzeń w drugiej połowie. Dzięki efektownemu zwycięstwu 7:4 dopisują do swojego dorobku komplet punktów po z pewnością niełatwym dla nich spotkaniu.







)
)
)
)
)
)
)
)