RAPORT MECZOWY! 4. KOLEJKA - SEZON 2026/2027
Ze swoimi zmaganiami w ekspresowym tempie mkniemy na niemal półmetek rundy jesiennej. Cztery spotkania to dystans, na którym kwestie przypadku schodzą na dalszy plan. Ten etap, to już realna ocena formy każdego z zespołów oraz potencjalnych kierunków, w które strony to wszystko zmierza. Kto w formie, a kto dołuje. Przyjrzyjmy się temu z bliska, choć trzeba pamiętać, że nie wszystkie zespoły miały okazję wybiec na boisko w minionej kolejce.
Ekstraklasa
Nie było sensacji. Jeden z dwóch głównych predendentów do mistrzostwa, Eternis Zakład Pogrzebowy Winniccy ograł w derbach... zakładów pogrzebowych Tanatos Husarię Mokotów 9:4 mimo, iż do przerwy mogliśmy myśleć, że będzie gorąco. Eternis bowiem na półmetku z Husarią prowadził skromnie, bo 2:1, a i swoje okazje, mieli mokotowscy. Z czasem jakby Tanatos częściowo stracił nieco koncentrację, co błyskawicznie wykorzystali Winniccy odskakując na zbyt dużą odległość, aby potem ją nadrobić. Husaria miała dużo dobrych fragmentów, ale wicemistrz Polski koniec końców wygrał zasłużenie. W następnym meczu rozgrywanym jeden po drugim wydawało się z kolei, iż emocji, to z całą pewnością nie będzie, gdyż Łowcy Ochota bezproblemowo wygrywali 6:1 do przerwy nad KSB Warszawa. Wtem zieloni jednak uskutecznili piękną próbę spektakularnego comebacku. Brakło niewiele, bo po między innymi dwóch karnych dla paczki Michała Tarczyńskiego oraz kilku golach z akcji w końcu zrobił się... remis 6:6! Sensacja wisiała w powietrzu – jednak po przepięknej akcji Wardzyński-Trochim Łowcy odzyskali prowadzenie, którego nie oddali już do ostatniego gwizdka. Wynik? 9:6. Tak czy siak brawo dla KSB za pokazanie charakteru w drugiej połowie! FC Otamany złapały ostatnio takie noszenie, że porównując do tego kłopoty TUR Ochota 1967 wynik raczej mógł być tylko jeden. I tak też się stało. Mimo że do przerwy jeszcze jako taki kontakt był (5:2 dla ukraińskiego zespołu), tak po zmianie stron szybko wszystko rozstrzygnęło się na korzyść gospodarzy, którzy to zwycięstwo mogą zadedykować swojemu przywódcy, Olegowi Bartnikowi, który tydzień temu poniósł poważną kontuzję. Największą niespodziankę i to całej serii gier Ligi Fanów mieliśmy w meczu numer cztery, kiedy Inferno Team przejechało się po ekipie Galla aż 9:0 (!). Mecz był o tyle dziwny, iż obie strony zebrały się na to spotkanie po sześciu, bez zmian. Ekstraklasa dla Inferno to duży rollercoaster wrażeń, tydzień temu... przegrali 0:10, teraz wygrali 9:0... abstrakcja oraz dowód na to, że szóstki koniec końców bywają mocno nieprzewidywalne i wszystko w tydzień może ulec zmianie. InPlus przegrał tym samym bardzo boleśnie dwa ostatnie mecze, czym mocno skomplikował sobie drogę po medal, bo przecież na ich horyzoncie jeszcze Eternis czy Łowcy! A kolejkę kończyliśmy starciem Sirius versus Ogień Bielany, które okazało się najlepszym pojedynkiem tego dnia. Świetne, zacięte widowisko i to mimo tego, iż obie ekipy aktualnie dzieli cała ligowa tabela. To najlepiej obrazuje, iż w Ekstraklasie nie ma miejsca dla przypadkowych ekip. Sirius dzięki wygranej 5:4 dorzucił czwarte zwycięstwo z rzędu, zaś Ogień niestety, ale na opak – czwartą porażkę z rzędu.
1 Liga
Rajd po pierwszoligowych boiskach zaczynamy od potężnego trzęsienia ziemi, jaki zafundowali nam gracze QIce Warszawa. Ekipa Łukasza Mroza chciała się natchnąć przed wylotem na Ligę Mistrzów Szóstek w Grecji i trzeba powiedzieć, że jak dawać sobie pozytywnego kopa, to najlepiej w takiej wersji, jak Lodowaci. Tym przykrym "pocałunkiem śmierci" QIce poczęstowało ukraiński Impuls UA. Zespół czarno-różowych ma za sobą dwa bardzo trudne weekendy. Tydzień temu 3:15 od Explo, teraz 1:17 od Lodowatych. Inne, bo o wiele bardziej wyrównane mieliśmy spotkanie rozgrywane chwilę później, bo o 17 na warszawskim AWF. Explo Team niesione ostatnim kapitalnym wynikiem podejmowało ukraińską Ternovitsię, która w tej kampanii nieco zawodzi. Nie tyle nas, co zapewne samych siebie. Niemniej to nadal bardzo jakościowy zespół, z którym trzeba się liczyć. I na własnej skórze doświadczył tego team Łukasza Dziewickiego, który przegrał pierwszą połowę 2:3, a drugą 3:4. Finalny rezultat? Nie jest trudno sobie obliczyć że 5:7 dla gości. Terno wraca więc do gry o Ekstraklasę, spychając tym samym Explo Team za siebie – oj będzie się jeszcze działo w tej lidze! W hicie nie tylko tej dywizji, ale i całej Ligi Fanów, po fantastycznym meczu Orły Maciejki finalnie musiały uznać wyższość Uraganu przegrywając po meczu pełnym walki i ogromnej jakości 3:4. Uragan do zwycięstwa poprowadził niezawodny, brylantowy Oskar Zaks, który zasłużenie został wybrany MVP spotkania! Równie ogromne gratulacje, oprócz Uraganu, należą się DHO Fiber Cyrkulatce! Team Sokołowskiego po trzech meczach posuchy znalazł przełamanie, dzięki czemu zgarnął pierwszy komplet punktów w tej kampanii. Teraz powinno już pójść z górki... Komu się więc oberwało? Niestety FC Kebavicie, która przegrała po raz czwarty z rzędu. Trudne wejście w sezon dla paczki Buraka Cana, ale wierzymy, iż ten team nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, bo potencjał jest ogromny! Rezultat? 5:4 dla gospodarzy. Nieoczekiwanie dość duże problemy na sforsowanie szyków obronnych UEFA Mafia Ursynów miała drużyna, która jest jednym z faworytów do podium, czyli Manitas Konserwacja Podwozia. Do przerwy team Norberta Wilka kolejny raz udowodnił, iż może grać z każdym, jak równy z równym remisując 1:1. Po zmianie stron duet braci Goleniów, czyli Janek i Adam, nadal kąsali oponenta aż miło, praktycznie mając udział przy każdej bramce dla zespołu z Ursynowa. Jednak co jakość, to jakość i gdzieś tam finalnie udało się Manitasowi zbiec od UEFY na w miarę bezpieczną odległość dopisując tym samym trzy punkty do swojego konta, przez co Manitas po trzech rozegranych meczach ma trzy zwycięstwa na swoim koncie!
2 Liga
Była umowa z FC Comeback, że jeśli znów podołają wyzwaniu, to zmieniamy narrację i tej drużynie, przekażemy miano faworyta do złotych medali i z tej obietnicy wywiązujemy się właśnie teraz. To co robią biali w tym sezonie jest czymś naprawdę niesamowitym, a ścieżka wyzwań, która już za nimi, budzi respekt. Tym bardziej, iż cały ten etap został zaliczony śpiewająco. Teraz paczka Kostii Didenko w hicie kolejki rozprawiła się z potężnym FSK Kolos aż 11:6, a swoje show znów zagrał kapitalny chorwacki kolega Ivan Vidosevič strzelając aż pięć goli! Niemal tyle, co cały Kolos łącznie! Jesteśmy pod dużym wrażeniem tego, co w tym sezonie robi FC Comeback. Kolos? Musi się pozbierać, bo na dwa ostatnie mecze zdobyli raptem jeden z sześciu punktów! Mówiliśmy, że obecność Szymona z Bandziorsów działa na paczkę z Ursynowa jak najlepszy lek. Szymek z jego lewą nogą to prawdziwy lider, wokół którego wszyscy rosną. Pech chciał dla Warsaw Sinaolii, iż Szymon drugi weekend z rzędu zawitał na obiekty AWF Warszawa, czego efektem były pierwsze trzy oczka dla Warsaw Bandziors. Przy 8:5 dla gospodarzy aż cztery gole zdobył właśnie Kłosowski. Może nie sensacja, bo patrząc na potencjał kadrowy Dzików z Lasu takie słowa byłyby przesadne, ale mimo wszystko delikatna niespodzianka. Nieomylna w tej kampanii ekipa Presley Gniazdowy w końcu uległa. W teorii przegrywając z... ostatnim zespołem po trzeciej serii gier w drugiej lidze. W praktyce jednak wiemy, iż miejsce Dzików jest wyżej. Znów koncertowo zagrał reprezentant Polski Socca Karol Bienias zostając wybrany MVP spotkania, a Presley tym razem musiał przyjąć srogie 4:10. Jeszcze bardziej w podłych nastrojach może być zespół Franka Lisa. Sezon zaczął się pięknie, ale był to niestety, jak przynajmniej na tę chwilę to wygląda, jednorazowy wyskok. Trzy następne mecze to porażki, a teraz złocisty Banger WWA mimo iż był faworytem w naszym odczuciu przed meczem z Galaktycznym Patrolem musiał uznać wyższość młodego rywala, który zaaplikował gospodarzom aż dwanaście goli. Banger zdołał odpowiedzieć jedynie siedem razy, czego efektem była porażka pięcioma golami oraz ostatnie miejsce po czwartej serii gier w tej lidze. Dla Kuby Sidora należą się duże gratulacje oraz słowa uznania, iż udało się pozbierać drużynę po tym ultratrudnym starcie.
3 Liga
Są tylko dwie ekipy, które do tej pory nie chcą się mylić w tej dywizji. Jedną z nich jest ukraińskie BM. BM było zdecydowanym faworytem z azerskim Deluxe Barbershop, który okupuje dół stawki. Sprawę tym bardziej skomplikował fakt, iż przy 0:4 bramkarz Barbershop otrzymał czerwoną kartkę, a jako że Deluxe nie miało zmian, mecz musieli kończyć bez możliwości rotacji i bez bramkarza. Ostateczny wynik to pewne 10:2 dla BM, które potwierdza swą doskonałą dyspozycję. Co dalej? Na ten moment wydaje się, iż najciekawiej zapowiada się pojedynek z inną niepokonaną ekipą, która także kolejny raz nie pomyliła się. Wejście w spotkania ostatnio Husaria III notuje bardzo złe, bo przegrywali zarówno z Hetmanem, Orzełami, jak i Tylko Zwycięstwo, ale gdzieś tam jednak napór mokotowskich, ich jakość oraz możliwość rotacji na bardzo wysokim poziomie sprawia, iż zawsze doskakują do rywala, a następnie go wymijają nie dając już się dogonić. Tym razem znów tak było. Tylko Zwycięstwo świetnie rozpoczęło mecz, ale kiedy Husaria III wrzuciła wyższy bieg już do przerwy mieliśmy 5:2, a po zmianie stron 11:7. Warto odnotować hattrick debiutanta, Wiktora Milewskiego – kolejnego młodego uzdolnionego gracza w barwach mokotowskich. Najbardziej wyrównany bój mieliśmy w pojedynku Ohana versus Hetman FC. Goście błyskawicznie pozbierali się po porażce z Husarią III i dwa następne mecze padły ich łupem. Wiadomym było, iż mecz z Ohaną będzie bardzo ciężki, bo zespół ten ma spory potencjał, aby porządnie namieszać. Tym razem jednak mistrz czwartej dywizji z ubiegłego roku ustał tę próbę, do przerwy wychodząc na dwubramkowe prowadzenie, którego już nie oddał do samego końca. Wynik? 8:6 dla Hetmana. Może nie tyle co sensację, ale małą niespodziankę mieliśmy w meczu Kryształ Targówek versus Grajki i Kopacze. Gospodarze wydawało się, że pójdą łeb w łeb z BM i Husarią III tymczasem dwie porażki z rzędu i to na zespoły, które do meczu z nimi podchodziłu mając odpowiednio 0 punktów (Tylko Zwycięstwo) oraz 3 punkty (GiK) burzą ten dobry obraz Kryształu z dwóch pierwszych serii gier. Trzeba się szybko budzić, nim podium ucieknie na dobre. Grajki i Kopacze natomiast dzięki świetnemu 8:4 wracają do gry co chodzi o TOP5, a kto wie czy nawet nie i o podium. Ostatnim spotkaniem była konfrontacja jedynej jak dotąd ekipy, która nie uzyskała choćby punktu (Orzeły) z Mareckimi, które z kolei jeszcze ani razu nie przegrały. Nie było zaskoczenia. Faworyt dowiózł, a Orzeły zagrały chyba swój najgorszy mecz w tym sezonie (albo to po prostu Mareckie zagrały tak genialnie). Tym samym zespół Janka niestety okupuje dół tabeli, zaś Mareckie po 4 z 18 rund melduje się na wirtualnym podium mając osiem oczek na koncie: dwa remisy i dwa zwycięstwa! Świetny start, brawo!
4 Liga
Znak że prezes Rafał ugotował dobry dobór ekip? Wyrównane mecze! A w tej kolejce dosłownie mocniej "na styk" już się nie dało. Zresztą zobaczcie to sami! Pierwszy mecz? Ultrazacięty, kolejny dla jednej i drugiej strony zresztą, bo i tydzień temu Force szło łeb w łeb z Bullsami, a Legion UA z Husarią II. Teraz doszło do bezpośredniej konfrontacji. Pierwsza połowa? Na remis – 2:2. Druga? Dokładnie to samo, tylko że tym razem na 3:3. Finalny rachunek? Podział punktów i 5:5. Działo się, co to były za emocje! Kolejny mecz? Wydawać by się mogło że dość prosty dla FC Bulls patrząc po tabeli, ale nic z tych rzeczy. Boca Seniors postawiła kapitalne warunki, dzięki czemu mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Ukraińskie Byki zdołały jednak do przerwy wytworzyć jednobramkową przewagę, której nie oddały już do samego końca. 4:3 do przerwy dla FC Bulls, zostało zamienione na 6:5. Kawał meczu! Patrząc po tabeli przed tym spotkaniem to raczej Sportowe Zakapiory jawiły się nam jako delikatny faworyt, ale tezie tej usilnie próbował zaprzeczyć ukraiński FC Fenix. I sztuka ta udała się gospodarzom, mieliśmy w tym pojedynku podobny casus, jak wyżej. Prowadzenie do przerwy jedną bramką, w tym przypadku 2:1, które zostało z gospodarzami do końca – finalny efekt? 5:4. Jednak najgorszy obrazek mieliśmy po meczu, kiedy doszło do bójki między dwoma zespołami. Takich obrazków STANOWCZO nie chcemy nigdy oglądać i po wnikliwej analizie z pewnością zostaną wyciągnięte dotkliwe konsekwencje. Szkoda, bo sam mecz sportowo był na wysokim poziomie. Największe jednak emocje oraz słowa gratulacje ślemy w kierunku Husarii Mokotów II. Zespół Tomka Hübnera zaliczył potężny falstart "na dzień dobry" ulegając wysoko Bullsom. Doświadczony team z Mokotowa, tak jak zresztą przypuszczaliśmy, gra w tę grę zbyt długo, aby skreślić się po pierwszej z osiemnastu kolejek. Efekt? Trzy następne mecze obyły się bez porażki, a tym razem na rozkładzie był niepokonany do tej pory kazachski Alash FC, który gromił każdego kolejnego napotkanego rywala. Samo spotkanie to istny rollercoaster wrażeń, raz wygrywali jedni, raz drudzy. To jednak Husaria II tego dnia wyglądała bardziej jak monolit, a ich ofiarna defensywna pozwoliła zadać ostateczny cios autorstwa Krzyśka Mamli. Mała niespodzianka stała się faktem: Alash po raz pierwszy w tym sezonie przegrał, Husaria II zrobiła w trzech ostatnich meczach 7 z 9 punktów i wróciła do gry o medale! Mecz FC Zaborów versus Shot DJ zostanie rozegrany 29 listopada.
5 Liga
Warsaw Sinaola II w ostatnią niedzielę zdobyła swoje pierwsze, premierowe trzy oczka. Zespół w żółtych koszulkach od początku spotkania wyglądał lepiej, aniżeli Husaria IV, której gra ostatnio niezbyt się klei. Dwubramkowe prowadzenie 3:1 do przerwy zostało przez gospodarzy poprawione na 5:2. Tym samym gratulacje dla zespołu gospodarzy, gdyż 11 października napisała się nowa piękna historia, a Warsaw Sinaola II przełamała passę trzech porażek z rzędu. Old Boys Derby odkuło się za poprzedni weekend ogrywając Virtualne Ń 7:4, mając już do przerwy delikatny bufor bezpieczeństwa (4:3) – dzięki tej wygranej żółto-czerwoni wracają do gry o najwyższe laury. Sześć na dwanaście punktów to dobry start w sezon i spory kapitał na przyszłość. Gorzej w przypadku Virtualnych, ale spokojnie – sezon jest jeszcze przecież bardzo długi. Do niecodziennej sytuacji doszło w meczu Na2Nóżkę z Laga Warszawa, gdzie łącznie obejrzeliśmy... tylko dwa gole. Jak na szóstki sprawa kuriozalna, bo wynik bardziej z jedenastek. Pierwszą połowę Na2Nóżkę wygrali 1:0, czyli dokładnie tak samo, jak drugą. Bywa i tak... Hitem, wieńczącym czwartą serię gier był pojedynek dwóch niepokonanych ekip: Ajaks Warszawa podejmował FC Depserados. Wiedzieliśmy, iż czeka nas świetne starcie i nie pomyliliśmy się wcale. Co więcej, jako że faworytem byli goście, to do przerwy sensacja wisiała w powietrzu, gdyż Ajaks prowadził 3:2. Po zmianie stron ułańska fantazja młodej ekipy Amadeusza dała o sobie znać, a Janek Szcześniak jak to Janek Szcześniak – znów swoją grą pokazał, iż powoli zasługuje na szansę w Ekstraklasie mając bezpośredni udział przy 5 z 7 goli. Wynik? 7:5 dla FCD i umocnienie się na fotelu lidera. Dla Ajaksu słowa uznania za świetny mecz. Spotkanie Warszawska Ferajna kontra Tonie Majami zostało przesunięte na 29 listopada.
6 Liga
Można powiedzieć, iż w ten weekend w szóstej lidze wielka, legendarna i nieustraszona Pajda Chleba nie miała sobie równych. Jako jedyna w tej kolejce odniosła zwycięstwo ogrywając 7:5 MIYAGI TURBO już do przerwy prowadząc pewnie, bo 4:1. Duża w tym zasługa Krystiana Stępnia, autora hattricku dla Pajdy. Niestety, ale owe zwycięstwo było jak łyżka dziegciu w beczce miodu, bo udało się podskoczyć tylko o jedną lokatę, a przecież obecnie Pajda ma o jeden mecz więcej od wszystkich. Pozostałe cztery spotkania miały być tego dnia rozgrywane na Arenie Grenady. Jak dobrze wiemy, to niestety nie doszło do skutku, a te cztery spotkania zostaną rozegrane 29 listopada.
7 Liga
O dziwo nie Dominik Zawiślak, a Tomasz Iwanczuk, został wybrany MVP spotkania notując dublet goli i dublet asyst. W takim stylu BS Zadymiarze odnieśli kolejne zwycięstwo, wygrywając 9:1 z KK Watahą Wilków. Młody zespół w białych trykotach zgodnie z założeniem mknie po podium ósmego poziomu rozgrywkowego. Naszym zdaniem miejsce tej ekipy w przyszłym sezonie będzie gdzieś w okolicach trzeciej, a może nawet drugiej ligi. AC Choszczówka walczyła bardzo dzielnie, wspinając się na szczyt swoich możliwości, ale Everest okazał się ponad siły. Starczyło mocy na 3:5. Mimo wszystko dobry mecz gospodarzy, a o gościach – cóż – imponują od dłuższego czasu i nic się w tej materii nie zmieniło. Prawdziwy popis strzelecki w ten niedzielny późny wieczór zafundował nam i rywalowi zespół LaFlame Bielany wygrywając aż 13:4. Kiedy na boisku melduje się lider wicemistrza Polski Eternis ZP Kacper Cetlin czy lider ekstraklasowego Ognia Bielany Szymon Lisiecki gra się nieco łatwiej. Pierwszy strzelił sześć goli, drugi dwa. Dynamo Wołomin robiło co mogło, ale przy takim naporze gospodarzy przyjezdni byli totalnie bezradni. LaFlame zasuwa po tytuł – czy ktoś jest w stanie ich powstrzymać? Czasoumilacze notują kapitalne otwarcie sezonu, a kolejne trzy punkty dorzucone w ostatnią niedzielę stawiają ich w gronie ekip żywo zainteresowanych medalami na koniec kampanii. Zwycięstwo nie przyszło łatwo, gdyż Warsaw Gunners grało świetną piłkę, ale finalnie przegrywając 3:4 Kanonierzy mocno skomplikowali swoją sytuację w tabeli. Mecz KSB II kontra KS Diperzy zostanie rozegrany 29 listopada!
8 Liga
Do niecodziennej sytuacji doszło na start zmagań w ósmej dywizji, gdzie FC Patriot wraz z Miksturą wyczarowali... zaledwie dwie bramki. Każdy z zespołów ukąsił bowiem oponenta po razie... i to by było na tyle. Trzeba przyznać dość oszczędne podejście, ale chociaż jakże polubowne. Do małej sensacji doszło chwilę później, kiedy faworyzowana KS Iglica dość nieoczekiwanie uległa staremu dobremu lisowi, czyli paczce FC Melange. Już do przerwy goście odskoczyli na trzy bramki różnicy, których nie oddali aż do końca! Piękną bramkę zdobył między innymi... bramkarz gości, Łukasz Krysiak, a ponadto na listę strzelców wpisywały się takie tuzy szóstkowego półświatka jak Marcin Godlewski, Bartek Podobas, Kamil Marciniak czy Łukasz Słowik. Legendy mówią, że Kamil strzelając gole od razu cykał sobie fotki, łącząc przyjemne z pożytecznym. Dzięki tej wygranej FCM zbliżyło się do nadal liderującej Iglicy już na odległość jedynie trzech oczek – będzie ciekawie! Młode Wilki po raz pierwszy na obiektach AWF Warszawa odniosły zwycięstwo ogrywając Sante, która niestety tym samym dopisała czwartą porażkę z rzędu. Radość gości – piękna. Wynik do przerwy? Aż 1:7 dla Wilków, po zmianie stron udało się chociaż Sante zmniejszyć rozmiary porażki – finalnie 4:8. PPKS Tornado świetnie trzymało się do przerwy, ale w drugiej odsłonie nie było już podjazdu. Vitaura zrobiła szum, zdobyła w drugiej odsłonie pięć goli i zgarnęła drugi win w tej kampanii. Mecz Rodzina Soprano - Old Eagles Koło odbędzie się 29 listopada.
9 Liga
10 Liga
Pany z Rejonu są ostatnio w kapitalnym gazie i mocnym uderzeniu. To widać, słychać i czuć! PzR dzięki dwóm zwycięstwom oraz z dwoma remisami aktualnie piastuje wysokie trzecie miejsce. Tym razem na rozkładzie różowych znalazł się team CWKS Ferajna Warszawa, a porażka aż 4:12 gości najlepiej świadczy o tym, iż różnica klasa w tym spotkaniu była za duża, aby temu sprostać. FC Olimpik stoczył za to genialną konfrontację z FC Polska Górom. Pierwsza połowa była na tyle wyrównana, iż zakończyła się bramkowym remisem 2:2. I w drugiej odsłonie także przez długi fragment meczu wydawało się, iż rozstrzygnięcia tego dnia, między tymi zespołami, nie poznamy. Gdzieś tam jednak koniec końców Olimpik zdołał przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, a 5:4 w hicie czwartej kolejki dziesiątej dywizji musi smakować wybornie. Ekipa Kuby ostatnio owszem notuje lekką zadyszkę, ale jesteśmy przekonani, iż ten team jeszcze zdoła nas miło zaskoczyć. FC Sparta miała swój piękny moment choćby na boiskach Areny Grenady, ale coś w ostatnim czasie lekko wypadła z dobrego obiegu. Tym razem gospodarze musieli uznać wyższość bardzo dobrze radzącej sobie i przez wakacje i teraz, ekipy FC Wczorajsi. FCW nie dało złudzeń rywalowi pewnie wygrywając aż 7:1! Mecze Górka Kazurka - MWSP oraz Kanarki - Klikers niestety w ten weekend się nie odbyły. Te spotkania zostaną rozegrane 29 listopada.
11 Liga
12 Liga
13 Liga
Prawdziwy pokaz siły oraz determinacji zaserwował w ten weekend zespół Soberballers Gentleman Warsaw Team wygrywając aż 12:0! Druga połowa była kalką pierwszej, gdyż obie zakończyły się pewnym 0:6 dla gości. Soberballers z taką grą ma prawo myśleć o mistrzostwie. Dziesięć na dwanaście punktów oraz takie rezultaty, jak ten, nie wzięły się przecież z przypadku. Green Team niestety, ale na ten moment okazuje się nie zieloną, a czerwoną latarnią ligi. Słabszą dyspozycję GT perfekcyjnie wykorzystał drugi zespół doświadczonego Old Boys Derby. 6:3 do przerwy mogło jeszcze budzić pewne wątpliwości, ale 6:1 w drugiej odsłonie meczu nie pozostawiało już żadnych złudzeń – to żółto-czerwoni z całą stanowczością zasłużyli na komplet punktów. Tym samym mając już 9 na 12 z możliwych punktów zgłaszają poważny akces i do podium i do nawet złota, bo czemu by nie? Chociaż dokładnie takie same chęci wyraża FC Po Nalewce, która w tej kampanii jeszcze nie zaznała goryczy porażki. Jak dotąd trzy zwycięstwa oraz jeden remis pozwoliły temu klubowi z dziesięcioma punktami zająć drugie miejsce. Tym razem oberwało się Fuszerce, aczkolwiek przyznać trzeba, iż sam mecz był na bardzo wyrównanym poziomie. Szczególnie do roboty gospodarze wzięli się w drugiej połowie, ale dwubramkowe prowadzenie, jakie miała Nalewka po pierwszej połowie, dało ten bufor bezpieczeństwa. Ostatecznie 4:5! Ostatnim meczem tego dnia w tej dywizji była konfrontacja Heavweight Heroes z Betonem Farmaceutyką. W pierwszych dwudziestu pięciu minutach oglądaliśmy łącznie cztery bramki, kiedy to obie ekipy strzeliły po dwa gole, ale w drugiej – udało się gościom wcisnąć tego jednego jedynego złotego gola i tym samym ograć Bohaterów wynikiem 3:2. Niestety ale Heavweight nadal pozostaje bez punktu – Beton Farmaceutyka zaś pierwsze trzy właśnie zarobił, za co ogromne gratulacje. Mecz Siwy Koń versus FC Razam odbędzie się 29 listopada.
14 Liga
Lisy Bez Polisy ostatnio skradły nam serca. I chyba to poczuły. Grając przez to może z jakąś presją, iż teraz to tak pięknie, musi być zawsze? Jak widać pierwszy pstryczek nadszedł dość szybko, bo zguba dwóch punktów poprzez remis z FC Momentum z pewnością boli ekipę, która ostatnio była w takim sztosie. Tym bardziej wielkie gratulacje dla Momentum za kapitalną postawę oraz utrzymanie bramkowego remisu, który był do przerwy (2:2), aż do samego końca (4:4). To było naprawdę miłe dla obiektywnego fana spotkanie do przeżywania emocji. InOutX zrobił mocne... wyjście przed szereg, a ich kapitalna postawa dzięki zwycięstwu aż 10:1 (7:0 do przerwy!) z Socrates AFC pozwoliła wskoczyć na drugą pozycję. To był idealny niemal weekend dla InOut, gdyż Dnipro swojego meczu nie zagrało, a Lisy zgubiły punkty – udało się więc mocno podkręcić w czołówce. Borowiki czuliśmy przed meczem, że będą mogły mieć problemy z Rzeźnią Marki, ale gdzież tam – na tę ekipę ostatnio nie ma równych, nie ma mocnych! Ten zespół gra w tej kampanii jak z nut, a wygranie w hitowym starcie z Rzeźnią Marki 8:4 tylko tę tezę utwierdza w jej zasadności. Borowiki? Kandydat do złotych medali! Najbardziej nas jako koordynatorów i osoby nieco z boku cieszy, kiedy ekipy którym ewidentnie nie idzie lub mają gorszy okres powstają z kolan. Co prawda City Boys nie zrobił jeszcze "pełnego wyprostu", ale jeden punkt, a co za tym idzie otwarcie dorobku punktowego, to świetny prognostyk. Duży szacunek dla tych zawodników za tak waleczną postawę, która została nagrodzona. CB zremisowało bowiem z OPEK 4:4. Dzięki czemu zainkasowało pierwszy punkt. Dnipro United z KS Traphouse zagrają 29 listopada.
15 Liga
22 Busters nie bierze przykładu ze swojej pierwszej drużyny, która robi niezły hałas w dziewiątej lidze. Niestety, ale zespół ten miał cztery próby i wszystkie cztery oblał. Co gorsza, styl w jakim do tego doszło, był dość... zły? Delikatnie mówiąc. Spokojnie – co dobre, to jeszcze przyjdzie z czasem, nie ma co panikować tylko cierpliwie się szkolić i progresować. Tym razem FC Abakus Loro dał lekcje szóstkowego futbolu. Rachunek? Bolesny. 4:15. W drugim spotkaniu tego dnia w tej dywizji Cockpit Country do przerwy prowadziło 1:0 z Noxaro FC, co patrząc po miejscach w tabeli było dość sporego kalibru niespodzianką. Goście zdołali jednak wrzucić na tyle wysoki bieg w drugiej połowie, a gospodarze opaść z sił, iż rezultat został w drugich dwudziestu pięciu minutach obrócony o sto osiemdziesiąt stopni. I w ten o to sposób Noxaro wygrało 5:2, kompletując czwarte zwycięstwo z rzędu. Ich dominacja w tej dywizji trwa w najlepsze. Zespoły Śmietanka, Gerburt, Ostatnia Kropla, Gawulon FC II, Night Gorillaz oraz Haramball niestety w ubiegłą niedzielę nie rozegrały swoich meczów. Ich spotkania odbędą się 29 listopada.
16 Liga
To byłby perfekcyjny dzień dla Old Boys Derby, gdyby... trójka dojechała. Brakło jedynie jej zwycięstwa, aby skompletować hattrick winów. Cóż by to była wówczas za historia... tak się jednak nie stało i do tego nawet nie było blisko. Dynamo Wołomin II miało pełną dominację nad tym meczem, o czym świadczy pokaźny wynik. Przyjezdni z Wołomina żółto-czerwonego kolosa trafili aż sześciokrotnie samemu przy tym nie obrywając ani razu! Szacun! Niestety, ale FC Wombaty nadal pozostają jedyną ekipą w tejże dywizji, która nie otworzyła jeszcze swojego dorobku punktowego. Gorąco jednak wierzymy w to, iż ten moment jeszcze nadejdzie. Trzeba wierzyć i walczyć zawsze do końca! Tym razem lepsze okazała się ekipa Poprzeczka Giżycko, która tym samym wygrała swój drugi mecz w nowych rozgrywkach. Ich sześć na dwanaście punktów daje nadzieję na to, że ten sezon jeszcze da im szansę na grę o medale. Mecze takich szóstkowych tuz, w obawie o ich kondycję fizyczną, zdrowie oraz poczucie humoru, po szalonym tempie z początku sezonu, jak Szereg Homogenizowany, Niedzielni, KP Syrenka, Dziki Marki, Pogromcy Poprzeczek czy RCD Rogalos w ostatni weekend nie doszły do skutku. Spokojnie, co ma wisieć, nie utonie, a ci gladiatorzy małych boisk jeszcze na nie powrócą. Data rozegrania zaległych spotkań? 29 listopad. Rezerwujcie sobie ten czas – bo warto!







)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)
)