NAJLEPSZA SZÓSTKA! 16. KOLEJKA - SEZON 25/26
Przedstawiamy najlepszych z najlepszych w ramach 16. kolejki sezonu 2025/2026! Byli najszybsi, najskuteczniejsi, bezbłędni, byli po prostu bezkonkurencyjni Przed Wami TOP 6 minionego weekendu i wybór najbardziej wartościowych graczy na każdym poziomie zaawansowania. Szczegóły naszej decyzji wraz z krótkim uzasadnieniem, dlaczego to właśnie ci zawodnicy zostali wybrani do MVP znajdziecie w poniższym artykule. Zapraszamy do cotygodniowej analizy!
POD OPISAMI MVP ZNAJDZIECIE GRAFIKI Z WSZYSTKIMI ZAWODNIKAMI WYBRANYMI DO TOP 6 NA KAŻDYM POZIOMIE ROZGRYWEK!
Ekstraklasa
Bartosz Przyborek
W hitowym starciu niedzieli pomiędzy świetnie grającymi IN Plus a KSB spodziewaliśmy się, że zawodnik, który odciśnie swoje piętno w tym spotkaniu będzie kandydatem do MVP ekstraklasy. I faktycznie - Bartosz Przyborek swoją obecność zaznaczył już w pierwszych minutach meczu. Przy rzucie wolnym zachował pełny spokój i popisał się kapitalnym uderzeniem po długim rogu prosto w okienko, doprowadzając do wyniku 1:1. To była bramka najwyższej klasy — precyzja, technika i pewność siebie w czystej postaci. Z każdą kolejną minutą było widać, że Przyborek rozgrywa jeden z tych meczów, w których praktycznie wszystko mu wychodzi. Bardzo pewnie operował piłką, świetnie kontrolował tempo gry swojej drużyny i umiejętnie brał odpowiedzialność za ofensywę. Jego dryblingi nie były efektowne dla samego efektu — każde wejście miało konkretny cel i realnie budowało przewagę dla zespołu. Szczególnie imponowała jego skuteczność. Przyborek doskonale odnajdywał przestrzenie do oddawania strzałów, a gdy już dochodził do sytuacji, potrafił zachować zimną krew. Cztery zdobyte bramki najlepiej pokazują, jak wielkie zagrożenie stwarzał pod bramką rywali przez całe spotkanie. Co ważne, taki występ miał miejsce przeciwko jednej z najmocniejszych drużyn w lidze. Na tle jakościowego i bardzo wymagającego KSB potrafił podejmować trafne decyzje nawet w najbardziej nerwowych momentach meczu. Widać było ogromne doświadczenie i boiskową dojrzałość, które pozwalały mu zachować spokój tam, gdzie inni mogliby się pogubić. Doświadczenie, dynamika i skuteczność — właśnie te trzy cechy najlepiej opisują niedzielny koncert Bartosza Przyborka.
1 Liga
Michał Sobczyński
Uragan wygrał z liderem! Tak, i choć siedem bramek strzelonych to ważny element tych trzech oczek, lecz warto czasem spojrzeć na drugą stronę. W meczu prowadzonym na świetnej intensywności nie brakowało strzałów, a fantastyczny w odbijaniu ich był Michał Sobczyński. Jego drużyna szybko nastrzelała bramek, ale w meczu mieliśmy dłuższy fragment, kiedy to Inferno Team rządziło na boisko. Zepchnięty Uragan musiał się bronić, a Sobczyński w kapitalny sposób wypełniał swoją misję. Już przed zmianą stron zdarzało mu się fruwać do piłek zmierzających w okienko, lecz to liczne interwencje właśnie w słabszym momencie zaważyły na tym, że rozpędzony rywal nie zdołał odrobić całej straty. Strzegący bramki Uraganu może po niedzieli być naprawdę zadowolony ze swojej postawy. Trudno nawet przypisywać mu, choć małą winę przy traconych golach. W siatce lądowały albo strzały z bliska (ostatnia to dobitka po jego świetnej interwencji), albo piękne gole zdejmujące pajęczynę z okienka bramki. Przy większości strzałów Sobczyński po prostu przyciągał piłkę do rękawicy jak magnes lub wykorzystywał do bramkarskiego fachu jedną z dwóch kończyn dolnych. A to już wyższa szkoła jazdy. Za tak duży wkład w wygraną i efektowne robinsonady wyróżniamy bramkarza zwycięskiej drużyny mianem MVP.
2 Liga
Kacper Miriuk
Kacper Miriuk to najnowszy nabytek Husarii Mokotów III i trzeba przyznać, że ten transfer to absolutny strzał w dziesiątkę. Został wyłowiony przez Tomka Hubnera z ekipy Boiskowego Folkloru, gdzie na poziomie 13. ligi seryjnie strzelał bramki. Zastanawialiśmy się jednak, czy snajper z niższych szczebli poradzi sobie z wymaganiami na drugoligowych boiskach. W swoim zaledwie drugim występie w nowych barwach Kacper rozwiał wszelkie wątpliwości i dobitnie udowodnił, że o żadnym przypadku nie ma mowy! Rozegrał po prostu koncertowe zawody, ładując rywalom aż cztery bramki. Co najważniejsze, to nie były trafienia, które tylko nabijały statystyki przy bezpiecznym wyniku. Miriuk otworzył rezultat już w 3. minucie, napędzając ofensywę Husarii, a jego wpływ na losy meczu okazał się wręcz bezcenny w samej końcówce. Kiedy ambitni rywale odrobili trzybramkową stratę i doprowadzili do stanu 4:4, to właśnie on wziął ciężar gry na swoje barki. W 46. minucie rzutem na taśmę zadał ostateczny cios, dając swojej drużynie niezwykle cenne zwycięstwo 5:4.
3 Liga
Damian Sawicki
Damian Sawicki rozegrał znakomite spotkanie i był kluczową postacią GLK, szczególnie w najważniejszych momentach meczu tej kolejki. Od początku wyróżniał się dużą dynamiką, szybkością oraz bardzo dobrą techniką, co pozwalało mu regularnie wygrywać pojedynki i tworzyć zagrożenie pod bramką rywala. Jego gra robiła różnicę zwłaszcza w ofensywie – potrafił zarówno odnaleźć się w polu karnym, jak i wziąć na siebie ciężar rozegrania akcji. Był bardzo aktywny, często pokazywał się do gry i napędzał kolejne ataki swojej drużyny. Największe znaczenie miała jednak jego skuteczność w końcówce spotkania. To właśnie Sawicki strzelił kilka bardzo ważnych bramek, które przesądziły o zwycięstwie GLK. W decydującym momencie nie zawiódł – zachował zimną krew i wykorzystał swoje sytuacje, dając drużynie bezpieczną przewagę. To zawodnik, który łączy szybkość z jakością techniczną i potrafi podejmować dobre decyzje pod presją. Nie tylko dobrze wygląda na boisku, ale przede wszystkim daje liczby wtedy, gdy są najbardziej potrzebne. Dzięki temu jego występ miał realny wpływ na wynik i w pełni zasłużenie zasłużył na tytuł MVP.
4 Liga
Kiryl Semerenko
Kiryl Semerenko to zawodnik, który błyszczał w wielu klasowych zespołach. Reprezentował on barwy między innymi drużyny Otamanów czy też KSB. W każdej z nich był zawodnikiem robiącym różnicę na boisku i nigdy nie można było przejść obojętnie wobec jego boiskowych poczynań. Aktualnie gracz na co dzień występujący w barwach BM Development ponownie pokazał, na co go stać. To zawodnik posiadający znakomitą technikę oraz instynkt prawdziwego snajpera. W ostatnim meczu ponownie to udowodnił, aż pięciokrotnie zmuszając bramkarza rywali do wyciągnięcia piłki z siatki, jak również dołożył do tego imponującego dorobku jedno kluczowe podanie do kolegi z zespołu. Kiryl w tym meczu był po prostu maszyną nie do zatrzymania. Zawsze, gdy dostawał piłkę, rywale wiedzieli, że to oznacza kłopoty. Dodatkowo jest to zawodnik, który świetnie potrafi utrzymać się przy piłce, co wielokrotnie udowadniał swoimi zarówno efektownymi, a co najważniejsze, efektywnymi dryblingami. Jego BM pokonał lidera 4 ligi, zespół Hetmana, aż 13:2. Bez cienia wątpliwości możemy stwierdzić, że Semerenko był gwiazdą w tym starciu i poprowadził swój zespół do zwycięstwa.
5 Liga
Karol Dębowski
– Karol Dębowski rozegrał prawdziwy koncert w bramce Warsaw Eagle podczas meczu przeciwko Mareckim Wygom. Od początku spotkania było widać ogromną koncentrację, pewność siebie i pełną kontrolę nad tym, co działo się na boisku. Zawodnicy Mareckich Wygów, czyli drużyny zajmującej pierwsze miejsce w tabeli, próbowali praktycznie wszystkiego. Strzały z dystansu, sytuacje sam na sam, szybkie akcje i dośrodkowania, jednak Karol był tego dnia nie do pokonania. Interweniował fenomenalnie, świetnie ustawiał się w bramce i wielokrotnie ratował swój zespół w najtrudniejszych momentach. Rywale kompletnie nie mogli znaleźć sposobu, by go zaskoczyć. Każda kolejna parada dodawała energii drużynie Warsaw Eagle i jednocześnie odbierała pewność siebie przeciwnikom. Widać było, jak bardzo jego postawa napędza cały zespół. Karol nie tylko bronił, ale dawał drużynie spokój i pewność, że nawet w najgroźniejszych akcjach mogą na niego liczyć. To właśnie takie występy budują morale całej drużyny i potrafią odmienić przebieg meczu. Największe wrażenie robi jednak fakt, że Warsaw Eagle, drużyna znajdująca się na ostatnim miejscu w tabeli, pokonała lidera ligi aż 5:1. Mało kto spodziewał się takiego wyniku, a ogromna część tej sensacyjnej wygranej to właśnie zasługa Karola Dębowskiego. Jego interwencje sprawiły, że Mareckie Wygi nie były w stanie rozwinąć skrzydeł i kompletnie straciły swój rytm gry. Karol pokazał ogromny charakter, refleks i mentalność zwycięzcy. Walczył o każdą piłkę i udowodnił, że bramkarz potrafi być najważniejszym zawodnikiem na boisku. W pełni zasłużone MVP.
6 Liga
Mateusz Brożek
Strzelił 4 bramki. Miał trzy asysty. Był zabójczo skuteczny pod bramką rywala. Mocno popchał wózek o nazwie „Bartolini Pasta” do zwycięstwa w meczu z wyżej notowaną Miksturą. Za wyżej wymienione dokonania Mateusz Brożek otrzymał tytuł MVP Kolejki. Jeśli nie wystarcza takie szybkie podsumowanie, to śpieszymy z bardziej szczegółową analizą. Zacznijmy od pochwalenia przeglądu pola. Brożek to nie jest indywidualista, który mając piłkę przy nodze w trzeciej tercji, szuka jedynie strzału. Szybka kalkulacja w głowie i zmysł asystenta daje tę przewagę, że z jego gry korzystają też jego koledzy. Z Miksturą zaczął właśnie od obsługiwania drużynowych kompanów, szukając ich lepiej ustawionych w polu karnym, dzięki czemu zapisał sobie dwie asysty. Wtedy na desce rozdzielczej suwak o nazwie „zespołowość” został trochę obniżony, lecz maksymalnie do góry powędrował ten podpisany jako „pazerność”. Atakujący Bartolini Pasta zaczął samodzielnie uprzykrzać życie rywalom – najpierw wysokim pressingiem zapracował na premierowego gola, zmuszając wysoko wysuniętego bramkarza do oddania mu piłki. Później wykorzystał podanie na pustą bramkę i dwukrotnie wykazał się spokojem przy sytuacjach podbramkowych, które zamienił na gole. W międzyczasie miał jeszcze asystę drugiego stopnia, czego protokół nie pokazuje. Sumując wszystkie te dokonania, można odważnie stwierdzić, że tak grający na „żądle” Mateusz Brożek nie bez kozery może być pytany przez ludzi o zbieżność nazwisk, co jego imiennik z przeszłością w reprezentacji Polski.
7 Liga
Arkadiusz Warpechowski
Arkadiusz Warpechowski rozegrał kapitalne spotkanie w barwach Warsaw Gunners FC przeciwko drużynie Oldboys Derby i był jednym z głównych bohaterów tego niezwykle ważnego zwycięstwa. W meczu, w którym Warsaw Gunners FC byli stawiani w roli underdoga, Arkadiusz pokazał ogromny spokój, pewność siebie i doświadczenie, dając swojej drużynie stabilność przez całe spotkanie. Od pierwszych minut było widać pełną koncentrację i kontrolę nad sytuacją w polu karnym. Zawodnicy Oldboys Derby, którzy zajmują drugie miejsce w tabeli, wielokrotnie próbowali znaleźć sposób na pokonanie bramkarza Warsaw Gunners FC, jednak Arkadiusz był tego dnia świetnie dysponowany. Bardzo dobrze czytał grę, pewnie wychodził do piłek i wielokrotnie ratował swój zespół w kluczowych momentach meczu. Największe wrażenie robił jednak jego spokój. W spotkaniu o ogromnym znaczeniu dla układu tabeli nie było po nim widać żadnej presji. Każda interwencja dawała drużynie jeszcze większą pewność siebie, a przeciwnicy z każdą minutą coraz bardziej tracili swój rytm. Arkadiusz był prawdziwym liderem defensywy i zawodnikiem, na którym zespół mógł opierać się w najtrudniejszych momentach. Warsaw Gunners FC sensacyjnie pokonali Oldboys Derby aż 6:2, pokazując ogromny charakter i jakość przeciwko jednej z najlepszych drużyn ligi. Dzięki temu zwycięstwu drużyna z 5 miejsca mocno zbliżyła się do czołowej trójki i wysłała jasny sygnał, że będzie liczyć się w walce o najwyższe cele. Ogromna część tego sukcesu to właśnie postawa Arkadiusza Warpechowskiego, który swoim spokojem i świetnymi interwencjami dawał drużynie pewność przez cały mecz. To był występ godny lidera i bramkarza, który potrafi zrobić różnicę w najważniejszych spotkaniach. W pełni zasłużone MVP 7 Ligi.
8 Liga
Ivan Pushkarenko
Ivan Pushkarenko rozegrał kapitalne spotkanie w barwach FC Legion UA przeciwko drużynie FC Patriot i był absolutnym liderem swojego zespołu. Od pierwszych minut kontrolował środek pola, narzucał tempo gry i brał odpowiedzialność za praktycznie każdą groźną akcję swojej drużyny. To był występ kompletnego zawodnika, który był obecny wszędzie tam, gdzie działo się coś ważnego. Ivan zanotował aż 4 bramki oraz 1 asystę, będąc prawdziwym katem rywali. Kończył akcje z ogromnym spokojem i skutecznością, a zawodnicy FC Patriot przez cały mecz mieli ogromny problem, by zatrzymać go w ofensywie. Każde jego wejście pod bramkę przeciwnika stwarzało zagrożenie i dawało FC Legion UA przewagę. Był motorem napędowym drużyny i zawodnikiem, który robił różnicę w najważniejszych momentach spotkania. Ogromne wrażenie robiło także jego opanowanie i pewność siebie przy piłce. Ivan świetnie utrzymywał drużynę przy grze, wygrywał pojedynki w środku pola i napędzał kolejne ataki. Widać było, że cały zespół bardzo korzysta z jego obecności na boisku i potrafi podążać za jego tempem gry. FC Legion UA wygrało to spotkanie 10:6, a zwycięstwo ma ogromne znaczenie w kontekście walki o czołówkę tabeli. Drużyna zajmuje obecnie 4 miejsce i dzięki takiemu wynikowi mocno przybliżyła się do walki o top 3 ligi. Wielka w tym zasługa właśnie Ivana Pushkarenko, który swoim kapitalnym występem poprowadził zespół do niezwykle ważnej wygranej. To był prawdziwy pokaz jakości, skuteczności i dominacji w środku pola. W pełni zasłużone MVP 8 Ligi.
9 Liga
Maksym Hluschenko
Maksym Hlushchenko rozegrał bardzo solidne i dojrzałe spotkanie, będąc jednym z kluczowych zawodników KSB, mimo że jego gra nie była najbardziej efektowna na pierwszy rzut oka. To jednak właśnie jego decyzje na boisku robiły największą różnicę. Hluschenko bardzo dobrze czytał grę i podejmował trafne wybory praktycznie w każdej fazie meczu – czy to przy budowaniu akcji, czy przy pressingu, czy w momentach, gdy trzeba było uspokoić tempo gry. Nie forsował niepotrzebnych rozwiązań, tylko grał mądrze i odpowiedzialnie, co dawało drużynie stabilność. Dużym atutem była również jego skuteczność w ofensywie – miał udział przy golach, zarówno jako asystujący, jak i strzelec. Co ważne, jego bramki i podania przychodziły w istotnych momentach, kiedy drużyna potrzebowała konkretów. Widać też u niego doświadczenie z piłki 11 osobowej, szczególnie z gry na środku obrony. To przekłada się na spokój, bardzo dobre ustawienie i umiejętność zarządzania meczem. Dzięki temu nie tylko wspiera ofensywę, ale też pomaga kontrolować cały przebieg spotkania. To zawodnik, który może nie szuka fajerwerków, ale robi wszystko dokładnie tak, jak trzeba – a właśnie takie podejście często przesądza o zwycięstwach. Dzięki swojej inteligencji boiskowej i opanowaniu Maksym Hlushchenko w pełni zasłużył na miano MVP.
10 Liga
Przemysław Nieszporek
Wybierając MVP tej kolejki w 10. lidze, nasz wzrok powędrował w stronę starcia w czubie tabeli, w którym Grajki i Kopacze pokonali 8:5 Husarię Mokotów IV. Choć cała drużyna lidera zagrała w tym meczu bardzo dobrze jako monolit, to nagroda dla najlepszego zawodnika tej serii gier wędruje w ręce Przemysława Nieszporka. Przemek był najaktywniejszym graczem w formacji ofensywnej i od początku do końca spotkania nie dawał obrońcom wytchnienia. Zostawił po sobie bardzo konkretne liczby: cztery bramki i dwie asysty, co oznacza, że miał bezpośredni udział przy sześciu z ośmiu trafień swojej ekipy. Piłka ewidentnie go tego dnia szukała, a przy niemal każdej groźnej sytuacji Grajków cały czas pojawiało się nazwisko Nieszporka. Dodatkowo robił też świetną robotę w innych aspektach gry, mocno pracując dla całego zespołu. Warto odnotować, że to już jego trzecia nagroda MVP w historii występów w Lidze Fanów. Dzięki takiemu występowi swojego zawodnika, Grajki i Kopacze bezpiecznie dowożą zwycięstwo w tym meczu i dopisują do tabeli kolejne punkty.
11 Liga
Krzysztof Małażewski
Jeżeli ktoś szuka definicji zawodnika, który potrafi wziąć odpowiedzialność za grę zespołu niezależnie od wieku, to wystarczy spojrzeć na Krzysztofa Małażewskiego. Gracz z rocznika 2008 po raz kolejny udowodnił, że metryka nie gra, a charakter, odwaga i umiejętności mogą robić ogromną różnicę nawet w starciu ze starszymi, bardziej doświadczonymi rywalami. W minionej kolejce Krzysztof był absolutnym motorem napędowym swojego zespołu. 3 bramki i 3 asysty to liczby, które mówią same za siebie, ale za tym występem kryje się znacznie więcej niż same statystyki. To zawodnik, który praktycznie przez cały mecz był pod grą, nie chował się za plecami partnerów i nie unikał odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie — regularnie brał ciężar gry na siebie. Największym atutem Małażewskiego jest jego profil motoryczny i mentalny. Szybki, zwinny, dynamiczny, bardzo dobrze odnajduje się w pojedynkach 1 na 1 i potrafi zrobić przewagę zarówno prowadzeniem piłki, jak i ruchem bez niej. Do tego dochodzi cecha, która u młodych zawodników nie zawsze jest oczywista — boiskowa odwaga. Krzysztof nie boi się ryzyka, nie boi się próbować trudnych rozwiązań i nie ucieka od gry wtedy, gdy piłka zaczyna ważyć najwięcej. To nie jest zawodnik, który czeka, aż mecz sam się ułoży. On aktywnie wpływa na jego przebieg. Organizuje pressing , napędza akcje, szuka przestrzeni, wraca do gry po stracie i cały czas daje drużynie energię. W większości spotkań naprawdę robi robotę — i to nie tylko efektownymi liczbami, ale również intensywnością, zaangażowaniem i mentalnością lidera. Jak na zawodnika z rocznika 2008, Krzysztof Małażewski pokazuje bardzo dojrzałe podejście do futbolu. Jeśli utrzyma taki rozwój, odwagę w grze i głód rywalizacji, to w przyszłości może być o nim naprawdę głośno. W tej kolejce wybór mógł być tylko jeden — najlepszy zawodnik 11. ligi: Krzysztof Małażewski.
12 Liga
Jakub Klimkowski
Futbol to gra zespołowa, o czym przypominają nam takie mecze jak spotkanie Dynama Wołomin z FC Vikersonn UA II. Na wyrazy uznania bez dwóch zdań zasługiwałoby wielu zawodników zwycięskiej drużyny, jednak największe wrażenie zrobił na nas Jakub Klimkowski. Odpowiedzialność i pracowitość w obronie to niezwykle ważne, choć często zapominane wartości w sporcie, w którym liczy się dynamika, błyskotliwe zwody i sztuczki techniczne. Tymczasem Kuba wziął na siebie czarną robotę, zarówno w defensywie, jak i w rozegraniu piłki, wspierając w tym aspekcie bramkarza - stanowił jednoczenie i serce, i mózg wołomińskiego zespołu. Jak na dopiero drugi mecz po kontuzji, popularny "Klima" zanotował występ, którego nie powstydziłby się niejeden w pełni zdrowy defensor - siedem przechwytów, dwa zablokowane strzały i trzy wybicia mogą budzić podziw. Ponadto, to właśnie on najczęściej odpowiadał za krycie gwiazdy rywala, Yevheniego Kyriego, którego praktycznie całkowicie wyłączył z gry. Nie wchodząc w szczegóły, wystarczy powiedzieć, że kiedy Kuba przebywał na murawie, to Dynamo nie straciło ani jednej bramki. Ostatecznie do kwalifikacji kanadyjskiej dopisał tylko jedno oczko, ale jak wiadomo to nie liczby czynią piłkarza, tylko umiejętności i siły zostawione na boisku. W tym przypadku nie mogliśmy nie docenić znakomitej gry defensywnej tego zawodnika i zasłużenie w naszej opinii Kuba zgarnia tytuł MVP szesnastej serii gier.
13 Liga
Mateusz Hnatio
Mateusz Hnatio był absolutnym liderem Jogi Bonito w niedzielnej konfrontacji z Nieuchwytnymi i jednym z tych zawodników, którzy może nie zawsze rzucają się w oczy efektownymi akcjami, ale mają ogromny wpływ na przebieg meczu. To właśnie on trzymał tempo gry swojej drużyny i podejmował kluczowe decyzje w najważniejszych momentach. Hnatio świetnie czytał boisko i doskonale wiedział, kiedy trzeba uspokoić grę, utrzymać się przy piłce i złapać kontrolę nad meczem, a kiedy przyspieszyć i „wcisnąć gaz”, by dobić przeciwnika. Umiejętnie zarządzał rytmem spotkania, co było szczególnie widoczne w momentach, gdy Joga Bonito przejmowała inicjatywę i budowała swoją przewagę. Jego rola nie ograniczała się tylko do rozegrania – był także bardzo konkretny w ofensywie. Zanotował ważne asysty i miał bezpośredni udział przy wielu bramkach, szczególnie w końcówce meczu, gdzie jego decyzje i jakość techniczna przełożyły się na kolejne trafienia zespołu. Właśnie w tych kluczowych momentach pokazał największą wartość, dostarczając liczby wtedy, gdy były najbardziej potrzebne. To zawodnik, który nie gra „pod publiczkę” – nie szuka fajerwerków, nie komplikuje gry. Zamiast tego wykonuje proste rzeczy na najwyższym poziomie: dobrze ustawiony, zawsze dostępny do gry, podejmujący właściwe decyzje. A to właśnie takie detale często decydują o wygrywaniu meczów. Spokój, inteligencja boiskowa i ogromny wpływ na grę drużyny sprawiają, że Mateusz Hnatio w pełni zasłużenie sięga po tytuł MVP i potwierdza swoją kluczową rolę w zespole Jogi Bonito.
14 Liga
Mateusz Zachewicz
Gdy mówimy o bohaterze meczu, który w pojedynkę potrafił odwrócić losy spotkania, to oczywiste jest, że mamy kandydata do MVP kolejki i tak właśnie było w przypadku Mateusza. Spotkanie z szesnastej kolejki układało się dramatycznie dla jego drużyny. Przeciwnik zdecydowanie dominował BRD Young Warriors — brakowało co prawda bramek, ale przewaga była wyraźna i widoczna gołym okiem. Wszystko wskazywało na to, że to tylko kwestia czasu, zanim rywale przełamią defensywę. Paradoksalnie gdy nadeszła ulewa nad AWF wszystko się zmieniło. Być może w tym momencie Mateusz poczuł, że gra w swoich warunkach, jakby deszcz był jego sprzymierzeńcem. Krok po kroku zaczął przejmować kontrolę nad meczem i prowadzić swoją drużynę do zwycięstwa. Najpierw zanotował asystę w końcówce pierwszej połowy, później popisał się odbiorem na własnej połowie i potężnym uderzeniem z okolic środka boiska na początku drugiej części gry. Kiedy rywale zdołali jeszcze zbliżyć się w wyniku, to właśnie Mateusz ostatecznie odebrał im nadzieję i zrobił to w pięknym stylu, uderzeniem z woleja w samo okienko bramki. Ktoś powie: szczęście. Ale wystarczy obejrzeć tę bramkę, żeby po prostu docenić jej klasę Mateusza. W końcówce dorzucił jeszcze jedną asystę i zakończył mecz z imponującym dorobkiem 2 bramki + 2 asysty. Najważniejsze jednak nie są liczby, tylko fakt, że poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa w meczu, w którym jeszcze chwilę wcześniej wydawało się, że nie mają absolutnie żadnych szans.
15 Liga
Alisher Mergen
Nie lada niespodziankę sprawił zespół Interu, urywając punkty liderowi na szczeblu 15. Ligi Fanów. Bohaterem gospodarzy został Alisher Mergen — zawodnik, bez którego ten sukces bez wątpienia nie byłby możliwy. Trudno przypisać mu jedną konkretną pozycję na boisku, ponieważ jego wpływ zarówno na grę ofensywną, jak i defensywną Interu był ogromny. Z perspektywy kibica można było odnieść wrażenie, że Alisher był dosłownie wszędzie. Niewielu zawodników w lidze może pochwalić się tak nienaganną kondycją, zaangażowaniem w odbiorze oraz nieustanną pracą na rzecz zespołu. Szczególną rolę Mergen odgrywał również w błyskawicznych kontratakach. Dzięki dynamice, odwadze w pojedynkach jeden na jeden i świetnemu prowadzeniu piłki potrafił robić prawdziwą różnicę. Najlepszym przykładem była kluczowa bramka na 2:0, którą zdobył po efektownym rajdzie z piłką rozpoczętym jeszcze na własnej połowie. Był to dopiero czwarty występ Alishera Mergena w naszych rozgrywkach, a już zdążył zapracować na tytuł MVP. Trudno jednak przejść obojętnie obok występu zawodnika, który okazał się prawdziwym motorem napędowym Interu. Zespół z pewnością może być bardzo zadowolony ze swojego świeżego nabytku. W meczu na szczycie Alisher pokazał klasę, a swoim wkładem pomógł Interowi zbliżyć się na zaledwie jeden punkt do ekipy YUG.BUD. Serdecznie gratulujemy Alisherowi Mergenowi znakomitego występu i imponującego wachlarza umiejętności. Mamy nadzieję, że swoją determinacją, pasją i jakością gry jeszcze nie raz zapracuje na kolejne tytuły MVP w Lidze Fanów.
16 Liga
Volodymyr Hrydovyi
W starciu rezerw Ternovitsii oraz Q-ice’a górą wyszli gracze w żółtych strojach, wygrywając pewnie i znacząco 16:6. Na taki wynik tej rywalizacji miała wpływ wręcz fenomenalna postawa na boisku Volodymyra. Ten gracz jest istną maszyną na boisku do kreowania akcji ofensywnych. Dla tego zawodnika nie jest istotne, czy trzeba podać do lepiej ustawionego kolegi, czy samemu zakończyć akcję strzałem na bramkę. Udowadniają to jego statystyki, bowiem czterokrotnie wpisywał się on na listę strzelców, a dodatkowo 6 razy zaliczył on ostatnie podanie do swojego partnera z zespołu - po prostu fenomenalne liczby. Jego dodatkowym atutem jest znakomity drybling, którego pozazdrościć mu może wielu zawodników. Jest szybki, zwrotny, dynamiczny, ciężki do upilnowania, co było widoczne chociażby w ostatnim meczu, gdzie z łatwością urywał się spod krycia i dochodził do piłki, a co za tym idzie, kreował mnóstwo sytuacji ofensywnych. Grał on pierwsze skrzypce w atakach swojego zespołu. Jego znakomita postawa nie mogła nam umknąć, przez co zgarnia on jak najbardziej zasłużony tytuł MVP 16 ligi, czego serdecznie gratulujemy!







IN Plus
URAGAN
Husaria Mokotów III
GLK
BM Development
Warsaw Eagle
Warsaw Gunners FC
FC Legion UA
KSB II Warszawa
Grajki i Kopacze
Hiszpański Galeon
Dynamo Wołomin
Joga Bonito
Heavyweight Heroes
Inter
Ternovitsia II
















